Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolacja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 lipca 2014

KOLEJNY TORT I SAŁATKA DLA DZIADKA

 Witam wszystkich niedzielnie. Wreszcie mam chwilkę by uzupełnić wpis, który wczoraj zaczęłam pisać. 
Pojawił się kolejny torcik. Tym razem na chrzciny.
Tort ma smak śmietanowo jagodowy, waży 2 kg. 
Na wrażenia muszę poczekać, bo dziś dopiero jest ta uroczystość. Jedyne co wiem, to to, że wizualnie bardzo się podoba.
W między czasie powstała sałatka. Podpatrzyłam ją na jednej z rosyjskich stron blogowych. Muszę przyznać, że blogerki zza wschodniej granicy mają wspaniałe pomysły w temacie sałatek.
Zrobiłam  na kolację, jest smaczna, sycąca jak dla mnie, a mojemu mężowi dołożyłam do tego smażoną białą kiełbaskę (bo on ma duże możliwości). Co też ważne smakowała także dzieciakom.
Jest to sałatka warstwowa

SAŁATKA DLA DZIADKA

  • pierś drobiowa 30 dkg
  • 25 dkg pieczarek
  • 1 duża cebula
  • 2 jajka
  • 2 pomidory
  • ogórek świeży
  • szczypiorek
  • 20 dkg sera żółtego
  • czarne oliwki
  • majonez
  • sól
  • pieprz


Pierś ugotować w lekko osolonej wodzie, a następnie pokroić w kostkę. Pieczarki i cebulkę posiekać w kostkę i usmażyć na maśle doprawiając solą i pieprzem. Ugotować jajka na twardo i posiekać. Ogórka świeżego kroimy w kosteczkę, pomidory zaś w ćwiartki. Ser żółty zetrzeć na dużych oczkach.


Następnie na talerzu układamy wszystko warstwami: 

 ugotowana pierś drobiowa, na to rozsmarować łyżkę majonezu , potem pieczarki smażone z cebulką i znów majonez, jajka, majonez. Posypujemy górę posiekanymi ogórkami, boki smarujemy majonezem i obsypujemy szczypiorkiem. Na ogórki wykładamy tarty ser żółty, zakrywamy ćwiartkami pomidora i oliwkami.
Sałatka gotowa. 
U mnie był majonez z niską zawartością tłuszczu. Można jeszcze doprawić po swojemu. Ja nic więcej nie dawałam z przypraw poza tym co w pieczarkach i mięsie. W zupełności wystarczyło i smakowało.

I tak powstała sałatka dla dziadka, który bardzo zachwalał swoja kolacyjkę.
Może się skusicie?

Życzę Miłej niedzieli.




czwartek, 20 grudnia 2012

OBIAD W KOSZYCZKU, CZYLI ZABAWY Z CIASTEM CZĘŚĆ 2

Witam, witam !!!!
dziś dalszy ciąg zabawy z ciastem. Tak mnie natchnęło i się pobawiłam chwilę. Oczywiście miała być pizza, ale cóż...wena twórcza jest silniejsza.
Zrobiłam ciasto na pizzę tak jak w poprzednim poście. Gdy sobie rosło przygotowałam farsz.

  • mięso mielone
  • papryka surowa
  • cebula
  • pieczarki
  • ser żółty
  • sos sojowy ciemny
  • przyprawy ziołowe
  • kukurydza

mięso podsmażyłam z cebulką i z sosem sojowym oraz z przyprawami. Wystudziłam. Surową paprykę pokroiłam i zmiksowałam blenderem, dosypując przyprawy typu papryka ostra i słodka.

Wymieszałam z mięsem. Potem dodałam do niego jajko i odrobinę bułki tartej. Uformowałam kształt miski z wgłębieniem. Ciasto drożdżowe rozwałkowałam na płasko (kawałek odłożyłam na rączkę) i oplotłam nim mięsną miskę. We wgłębieniu ułożyłam usmażone pieczarki i posypałam tartym serem żółtym. Uplotłam rączkę i dokleiłam podtrzymując ją patyczkami do szaszłyków. Upiekłam w 200 stopniach do suchego patyczka (na oko).


Gdy lekko przestygło, wyjęłam patyczki z rączki. Przygotowałam sos czosnkowo-śmietanowy.


Przestudzone lepiej się kroi. Układam porcje na talerzach, polewam sosem i........


TADAM!!!!!


obiad gotowy.
Myślę, że taką formę ciasta drożdżowego można zastosować przy dojadaniu pozostałości po świętach i wykorzystać jako nowe danie.

Mój koszyczek to prototyp. Jest w nim dużo do zyczenia w kształcie ale następny już wiem jak zrobić. Przecież człowiek uczy się na błędach !!!



Kochani, bardzo, bardzo dziękuję za te wszystkie miłe słowa
i serdecznie pozdrawiam trwając w świątecznym amoku przygotowań.


MIŁEGO WIECZORKU!!!!


piątek, 14 września 2012

BARDZO JESIENNY TORCIK OBIADOWY



Dobry wieczór. Dziś będzie torcik, ale tym razem jest to danie na obiad lub kolację.
Tak, bo ciasto jest wytrawne, a farsz mięsny.
Natchnęło mnie wczoraj by dziś zrobić kulebiaczka ale jakoś tak wyszło, że ciasto zrobiłam inaczej i farsz też.

Myślę, że niektórym z Was ta propozycja przypadnie do gustu.




DROŻDŻOWY TORCIK JESIENNY
ciasto:
  • 250g margaryny
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 całe jajka
  • 5 dkg drożdży świeżych
  • 100ml ciepłego mleka
  • niecały 1 kg mąki
  • 1 łyżeczka cukru
  • żółtko do posmarowania


proponowane wypełnienie:
  • pierś z kurczaka
  • 30 dkg mięsa mielonego
  • 1 jajko
  • 3 posiekane pomidory bez skórki
  • 1 puszka kukurydzy
  • 1 duża papryka surowa
  • pietruszka, szczypiorek lub koperek
  • 1/2 cebuli posiekanej drobno
  • ser żółty
  • zioła: cząber, kozieradka, odrobina chilli, papryka słodka i ostra, 1 ząbek czosnku zgnieciony, sól, pieprz
Ciasto wyrabiamy z podanych składników i czekamy chwilę by "złapało oddech".
Pierś z kurczaka gotujemy (mogą to być udka albo obsmażone filety rybne). Przygotowane mięso drobno siekamy. Pomidory, paprykę, cebulę (pory) podsmażamy na patelni, pod koniec dodajemy kukurydzę. Studzimy. Gdy już przestygnie dodajemy mięso mielone, drobno posiekaną zieleninę i jajko. 
Do dzisiejszego dania pozwoliłam sobie dodac w ramach testów przyprawy firmy PRYMAT.
Cebula suszona i czosnek staropolski podkreśliły smak warzyw, a pieprz prosto z młynka otulił swoim smakiem całość farszu. 
Dokładnie wyrabiamy masę i doprawiamy ziołami.
Z lekko podrośniętego ciasta 3/4 porcji rozwałkowujemy i wypełniamy nim tortownicę. Brzegi od góry odcinamy. Gdy już jest wyścielone to przekładamy farsz. Posypujemy tartym żółtym serem (mozzarella)Z pozostałej części ciasta robimy wierzch i smarujemy żółtkiem.
Pieczemy w piekarniku w 180 stopniach ok 40-45 minut (na złoty kolor i do suchego patyczka na krawędzi ciasta)
Po upieczeniu należy chwilę przestudzić. Porcje podawać najlepiej z sosem. U mnie dziś był sos jogurtowy z ziółkami i koperkiem.
.......................................................
POLECAM WSZYSTKIM SMAKOSZOM NALEWECZKĘ Z ARONII I MALIN
0,5 l spirytusu
1 kg cukru
3 garście liści wiśni

1 kg aronii
0,5 kg malin
2 l wody
20 g kwasku cytrynowego


Aronię z liśćmi gotować około pół godziny w 2 litrach wody. Odcedzić.Dodać cukier i kwasek i gotować do rozpuszczenia cukru.Na koniec dosypać maliny.Wystudzić,dodać spirytus.Pić nie wcześniej niż po 2 tygodniach aż przeżre się spiryt.
Życzę smacznego:)
Serdecznie pozdrawiam każdego gościa i bardzo dziękuję za komentarze oraz odwiedziny.
Życzę wszystkim miłej nocki.



poniedziałek, 16 lipca 2012

PIESZCZOTA

niech żyją słodziaki
Ten czas stanowczo zbyt szybko leci!!!!!

Poniedziałek zaczął się dość pracowicie. Ciężko było wdrożyć się z rana w wir pracy ale jakoś poszło.
Teraz nastała pora kolacji. Wczoraj były pieczarki faszerowane. Nic takiego ale danie bardzo smaczne.
Taka pieszczota dla podniebienia....
Farsz zrobiony jest z prostych rzeczy jakie były pod ręką:
  • szynka wędzona
  • szczypiorek
  • ser żółty
  • trzonki pieczarek
  • natka pietruszki
Szynkę pokroiłam w bardzo drobną kostkę i wrzuciłam na patelnię. Pieczarki przygotowałam i odczepiłam od nich nóżki, które starłam na dużych oczkach i usmażyłam wraz z szynką.Kapelusze delikatnie posoliłam.  Potem do farszu dodałam szczypiorek, natkę i starty ser żółty. Wszystko ułożyłam w atłasowych kapeluszach grzybowych, poukładałam na blasze wyłożonej papierem i piekłam przez ok 30 minut. Na koniec posypałam wierzch każdego cudaka startą goudą i podpiekłam jeszcze 10 minut.
Wyśmienita kolacja, elegancka i bardzo smaczna. Farsz do pieczarek można modyfikować wedle własnych upodobań.

Ostatnio miałam problem. Moja rodzinka miała bardzo odmienne zdania co do ciasta na weekend. Ciacho oczywiście miało być owocowe. Czekałam aż rada rodzinna ustali rodzaj i smak. Nie dogadali się. Dysponowałam jagodami, więc niektórzy chcieli deser lodowy jagodowy. Były też maliny i starszyzna prosiła o ciasto biszkoptowe z galaretką i malinami. Liczyłam po cichu, że szarlotka zostanie przegłosowana, bo dostałam wspaniałe jabłka PAPIERÓWKI prosto z sadu i już czułam zapach pieczonego kruchego ciacha z jabłkami.

Skończyło się na czystym wynalazku.

Nazwałam to : OWOCOWA PIESZCZOTA NA BISZKOPCIE


Biszkoptowy spód  (robię go z połowy porcji na tortownicę i te proporcje podaję)
  • 2 rozdzielone jaja
  • 5 łyżek cukru
  • 6 łyżek mąki pszennej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • łyżeczka tartej skórki cytrynowej

 Białka ubić na sztywną pianę, dodawać stopniowo żółtka i cukier, obie mąki i startą skórkę cytryny.

Wylać do natłuszczonej tortownicy i upiec do "suchego" patyczka .

Teraz czas na warstwy owocowe:

1.  Warstwa jagodowa:

Jagody wsypałam do garnka, dodałam 2 łyżki wody i 2 cukru. Pogotowałam chwilkę, wyłączyłam i dodałam 2 łyżeczki żelatyny. Po dokładnym wymieszaniu zostawiłam do wystudzenia.


2.  warstwa jabłkowa:

Jabłka obrałam i pokroiłam w kostkę, wrzuciłam do garnka lekko posłodziłam, dodałam odrobinę wody i podgrzałam. Uwielbiam papierówki- to kwintesencja letnich smaków i wspomnień z wakacji sprzed 25 lat. Po zagotowaniu wyłączyłam i wystudziłam.
Ubiłam śmietanę 30 % małą na sztywno z dodatkiem cukru pudru, żelatynę (2 łyżeczki)rozpuściłam w gorącej wodzie i wystudzoną ale płynną dodałam do śmietany. Na koniec dodałam mus jabłkowy i lekko wymieszałam, nie dokładnie by jabłka troszkę się oddzielały.


 Tężejące jagody w galaretce wyłożyłam na upieczony biszkopt, na to warstwa śmietanowo jabłkowa i na wierzch malinowa.

3. warstwa z malinami

 to galaretka malinowa rozrobiona z połową ilości wody z dodatkiem zmiksowanych malinek.
Wierzch ubrałam owocami. Wstawiłam do lodówki


Miałam jeszcze zrobić bezową chmurkę na wierzchu ale nie było czasu. Najważniejsze, że pogodziłam wszystkie dzioby w domu i każdy miał swój smak w jednym.

Moja wnusia pierwsza w kolejce do takiego cuda
 Dziękuję serdecznie wszystkim za cała moc ciepłych słów, za komentarze i maile.
Witam kolejnych nowych gości i zapraszam o każdej porze dnia i nocy:)
A kolejny wpis będzie znowu o smaku z dzieciństwa, bo tych smaków się nie zapomina, tak jak i kochanych osób, które je wtedy przygotowywały.


Pozdrawiam serdecznie

środa, 30 maja 2012

spolszczone danie z pomysłem włoskim

Dzień dobry.
Moje dzisiejsze danie to propozycja na kolację. Przygotowałam ją mojemu Szczęściu ostatnio i był zachwycony.
Danie zaczerpnięte z kuchni włoskiej, ale nie patrzę na to bom Polka i ma być kuchnia polska.

CAMPRESE podawane jest ponoć we Włoszech w barwach flagi włoskiej i jest to potrawa vel sałatka kultowa.

Moja sałatka ma barwy przede wszystkim biało- czerwone i ukwiecona została sałatą ozdobną z polskiej hodowli oraz udekorowana szynką z polskiej świnki. Poza tym w oryginale jest dodany ser mozarella, zaś u mnie jest to polski biały ser, parzony na parze przez kilka minut, a potem ściśnięty mocno by się skleił i udawał mozarellę :)))

Sos zrobiłam na oleju i soku z cytryny, dodałam ziółka do smaku no i czosnek z bazylią obowiązkowo i wyszło to co wyszło.
Dziękuję serdecznie za słowa uznania , które bardzo motywują. Dziękuję także za wszelkie uwagi, które także pomagają.
Życzę Wszystkim radosnego dnia tak jak mój!!!!!a mam dziś dużo radości od rana!!!

Pozdrawiam  i niestety uciekam!!!

piątek, 6 kwietnia 2012

coś importowanego - SUSHI

Dziś coś z kuchni japońskiej. Korzystając z pomysłów Majki można wymodzić wiele ciekawych, nie zbyt drogich dań.
Dziś serwujemy SUSHI

Na nori (algi) rozkładam ryż wymieszany z octem ryżowym, na to kto co chce, u mnie rybka i ogórek. Brzeg smaruję pastą wasabi i zwijam w rulon pomagając sobie matą. Kroję na małe porcje i podaję z sosem sojowym lub octem ryżowym (dla mnie sushi zdecydowanie smaczniejsze jest z octem ryżowym, który dodaje winnego smaku).

 Polecam na dzisiejszą kolację. Jest piątek, dzień postny więc można wykorzystać pomysł.
Dziękuję wszystkim bardzo za każde słówko i za wszystkie wizyty. Życzę wszystkim pogody ducha w ten deszczowy dzień.

Pozdrawiam

piątek, 16 marca 2012

Lavash- tortilla z polskim zapachem, czyli kolacja smaczna i szybka

Czy lubicie tortillę? Ba...ja uwielbiam. Mój średni syn od jakiegoś czasu chodził za mną i namawiał mnie byśmy gdzieś poszli do knajpy na lavash.
Zapytałam go: ile kosztuje porcja?
Gdy usłyszałam odpowiedź stwierdziłam, że to by było bankructwo gdybyśmy mieli wydać 7 zł za jedną tortillkę w 5 osób, a jedną porcją na głowę to nie ma sobie co głowy zawracać. Popatrzyłam w sklepie...jest! 3 placki w paczce za 8 zł. Kurde- jestem sknera ale to przesada. Trudno- jak wyjdzie, tak wyjdzie ale zrobię sama!
Moje ślubne Szczęście też uwielbia takie rzeczy więc będzie miał pyszną kolację jak wróci z pracy po drugiej zmianie.
Nie dysponowałam zbyt bogatymi składnikami do farszu ale wykorzystałam to co miałam w lodówce. Wyjęłam z zamrażarki 1 udko wędzone jakie się ostało niewykorzystane do sałatki, w sklepie kiedyś kupiłam nową mieszankę mrożoną z warzywami. Nie wiedziałam kiedy nadejdzie jej czas i co z nią zrobię. I muszę przyznać, że w tortilli smakowała rewelacyjnie. Ta nowa mieszanka to BAKŁAŻAN GRILOWANY. Polecam.

  • mrożonka BAKŁAŻAN GRILOWANY(z saszetką ziół)
  • 1 udko z kurczaka wędzone 
ciasto na placki

1/2 kg mąki
100g smalcu
1 płaska łyżeczka soli
250 ml gorącej wody

sos czosnkowy: majonez, śmietana, zioła prowansal. ,czosnek świeży rozgnieciony- proporcje zależnie od intensywności czosnku i wedle upodobań.
Najlepiej jest zrobić najpierw ciasto, w czasie gdy odpoczywa przygotowac farsz.
Na patelnię nalałam olej, wrzuciłam mrożonkę, kilka minut podsmażyłam, dosypałam ziół które były w opakowaniu, dodałam papryki i pieprzu. Pokrojone mięso wędzone dodałam na koniec. Chwilę smażyłam, wyłączyłam ogień i przykryłam by wszystko się smakowo wymieszało .
Lavash:
Mąkę i smalec rozkruszyć i wymieszać, dodać sól i gorącą wodę. Zostawić niech odpocznie z 15 minut. Z tej porcji wyszło mi 10 placków.
Urywamy kawałek ciasta i rozwałkowujemy na cienki placek i kładziemy na suchą rozgrzaną patelnię.
 Nie można  mocno ich zesmażyć bo zrobią się zbyt kruche i nie dadzą się składać.
Potem na usmażony placek wykładamy porcję farszu, smarujemy sosem czosnkowym i zawijamy. Ja stosuję metodę otwartej koperty, bo wtedy w czasie jedzenia farsz od spodu nie wypada.
Tortilla gotowa. Nie jest to oryginał z baraniną czy innymi bajerami, ale myślę, że z farszami można trochę poszaleć.

Pasują tu wszelakie pomysły, np. Burito z czerwoną fasolą i kukurydzą, warzywa w różnych postaciach, mięsa, szpinak,  chili con corn, qurrilla (czyli pierś kurczaka, papryka pokrojona w kostkę, kukurydza, ser żółty tarty), z mięsem mielonym w różnych wariacjach.

Mój syn jako smakosz knajpianych tortilli stwierdził, że wyszło palce lizać! że ciasto super, a najważniejsze, że można jeść do woli, a nie tylko podrażnić się jedną porcją.
Koszt całości na 10 placków z farszem to ok 10 zł. No kurde i po co w tyle osób iść do knajpy?
tu tortilla z mięsem do gyrosa

Życzę wszystkim smakowitego dnia pełnego słonka



środa, 21 grudnia 2011

serek zatopiony i majkowa ziupka, czyli nie świątecznie dla odmiany

Zapewne wiele osób słyszało bądź próbowało już pysznej zupy z serka topionego. Jest to bardzo szybka zupa. Ja postanowiłam zrobić w podobny sposób sos do makaronu.



pyszny serowy sos do mięsa, frytek czy makaronu
Dzieciaki zajadały z dokładką, tak smakowało. Polecam wszystkim ten pomysł na szybki obiad, zwłaszcza teraz gdy trwają przygotowania do świąt.
  • 2 długie serki topione (lub "telewizorki")
  • półtorej szklanki rosołu
  • śmietana
  • pierś z kurczaka (jedna podwójna)
  • makaron
  • ewentualnie sól i pieprz
  • curry, chilli
  • czosnek
  • olej
  • ugotowane brokuły
Przygotowałam rosołek i do gorącego włożyłam serki topione. Szybko się rozpuszczają gdy się dokładnie miesza. Potem postawiłam na małym ogniu, dodałam śmietanę ok 3 łyżki. I niech się podgotuje. Odparuje trochę wody i zgęstnieje. Wyłączyć. Dołożyłam też ugotowane brokuły pokrojone drobno, które zostały mi z poprzedniego posiłku. Posypać bazylią i natka pietruszki.
Pierś z kurczaka po umyciu pokroić w paski, wrzucić na rozgrzany olej, posypać curry i chilli. Na koniec dorzucić pokrojony drobno czosnek . Wszystko ma się smażyć na dużym ogniu by mięso szybko się ścięło (kilka minut)- tak jak do gyrosa.
Na ugotowany makaron wylewamy sos i układamy na wierzchu usmażone mięso, nie mieszamy go z sosem by każdy smak było czuć indywidualnie.
Danie banalnie proste i bardzo apetyczne. Zajmuje tyle czasu co ugotowanie makaronu. I pomyśleć, że z jednej piersi drobiowej i dwóch serków skorzysta 5 osób hi,hi

           MAJKOWA ZUPA CO SIĘ SAMA ROBI-gulaszowa

  • mięso gulaszowe z łopatki
  • cebula
  • ogórki kiszone
  • papryka czerwona 1 szt
  • pieczarki
  • ziemniaki
  • przyprawy

Mięso dusimy  w wywarze aż będzie miękkie, dokładamy pokrojone drobno warzywa kolejno od najdłużej gotowanych po najszybsze, doprawiamy i zostawiamy by się pitrasiło. Zupka majkowa wyśmienita. Ja gulaszową robię troszkę inaczej ale tą nie mogłam się nasmakować.


Serdecznie polecam szybkie jedzonko na ten pracowity czas.


wtorek, 20 grudnia 2011

Kompot z suszu i wigilijne kluski z makiem

Wigilijny klimat rośnie z dnia na dzień. Dziś podam mój sposób na kompot z suszu i kluski z makiem.
Wigilijna kolacja nie może się obyć bez aromatycznego kompotu z suszonych owoców.

WIGILIJNY KOMPOT Z SUSZU

  • 10 dkg suszonycj jabłek
  • 10 dkg suszonych moreli
  • 10 dkg suszonych gruszek
  • 10 dkg suszonych śliwek
  • 10 dkg suszonych brzoskwiń
  • garść rodzynek
  • 10 dkg cukru
  • skórka z cytryny
  • sok z cytryny
  • cynamon
  • goździki
Wszystkie owoce umyć dokładnie w letniej wodzie. Następnie zalać przegotowaną chłodną wodą i odstawić na co najmniej jedną noc. Cukier, skórkę cytrynową i rodzynki dodać do wody z owocami. Kompot gotować ok 30 minut, a następnie dodać sok cytrynowy. Całe lub pokrojone owoce wyłożyć do salaterek i zalać kompotem.
W mojej rodzinie z racji tego, iż część pochodzi z Mazur, kompot z suszu podawany jest z kluskami własnej produkcji jako zupa w głębokim talerzu.
A jesli nam zostanie kompot z wigilijnej kolacji to na drugi dzień można przygotować pyszny deser.
DESER Z KOMPOTU
owoce z kompotu kroimy drobniutko i wsypujemy z powrotem do garnka. Wszystko podgrzewamy by wrzało, wyłączamy. Dodajemy 2 łyżki żelatyny, kawałki pomarańczy i dokładnie mieszamy. Zostawiamy do wystygnięcia. Gdy zaczyna tężeć, ścieramy do tego czekoladę lub dodajemy pokrojoną w kawałki i przelewamy do salaterek. W ten sposób powstaje wspaniała galaretka, którą można przybrać bitą śmietaną posypaną cynamonem.


                         WIGILIJNE KLUSKI Z MAKIEM

Nie każdy je lubi, ale orzechy i skórka pomarańczy nadadzą im specyficzny i kuszący smak.
  • 1 i 3/4 szkl mąki
  • woda
  • sól
  • 1 szkl maku
  • 3 łyżki miodu
  • 1 łyżka smażonej skórki pomarańczowej w cukrze
  • 2 łyżki rodzynek
  • 1 łyżka posiekanych orzechów włoskich

Mak zalać wrzątkiem i trzymać na ogniu tak długo aż da się rozetrzeć w palcach. Następnie odcedzić go na gęstym sitku i zemlec 3 razy w maszynce. Wymieszać z miodem i bakaliami.
Zagnieść twarde ciasto makaronowe, rozwałkować i zostawić do przeschnięcia. Gdy dobrze wyschnie pokroić na niewielkie kwadraciki. Łazanki wrzucać na osolona wodę i ugotować. Gotowy makaron przelać sporą ilością zimnej wody, tak by sie nie sklejał. Gdy przeschnie, rozłożyć na dużym talerzu. Potem kluski wymieszać z masa makową.
Łazanki można zastąpić bułką, którą kroję w centymetrową kostkę, skrapiam kilkoma łyżkami mleka i mieszam z masą makową.
Wigilia - zapraszamy do stołu

Życzę wszystkim miłego przygotowywania świąt, wszystkiego najsmaczniejszego i najsłodszego


czwartek, 24 listopada 2011

brunetka wieczorową porą pisze

Już w domciu wszyscy najmłodsi poszli spać. Ale ciiiszaaaa!!!!!
Cały dzień zabiegany i teraz czekam jeszcze na moje Szczęście bo właśnie kończy pracę.
Dziś jako danie obiadowe polecam mięsiwo.
              Karczek duszony w ziołach i cebulce

  • ok 70 dkg karczku
  • cebula
  • zioła prowansalskie
  • szczypta gałki
  • tymianek
  • szczypta mięty
  • sól, pieprz
  • olej

Kotlety z karczku dokładnie rozbić, posolić i posypać pieprzem. W małej miseczce przygotowuję zalewę. Pół szklanki oleju mieszam z łyżeczką ziół prowansalskich, pół łyżeczki tymianku, szczyptą mięty i pieprzem. Dokładnie wymieszać. Ubite kotlety kładę na rozgrzaną mocno patelnię i na "sucho" szybko je obsmażam z obu stron, potem dolewam do tego ziołową miksturę. Przykrywam na chwilę. Cebulę piórkuję lub kroję w pół talarki i dorzucam do mięsa. Zmniejszam ogień, dolewam ciutkę wody i przykrywam. Duszę do miękkości mięsa. Kotlety mają wyjątkowy smaczek. Do tego ziemniaczki polane tym sosem i sałatka zwykła i prosta : ogórki konserwowe, pokrojone w plasterki, wymieszane z kukurydzą i majonezem. I lampka czerwonego wina półwytrawnego dla zdrowotności i mniam, mniam...
 Dziś w tej gonitwie były też niespodzianki: kolejne sprawy pozałatwiane jak trzeba-pozytywnie, no i dostałam przesyłkę z prezentem z wyróżnienie mojej zupy.
 A oto wygrane: extra kalendarz z przepisami na fajne zupy , z różnymi pomysłami i z sekretami jak je dekorować , oraz zupki Winiary.
Bardzo dziękuję @aromatycznym inspiracjom oraz wszystkim za tyle pomysłów na zupki jak malowane poprzez fajną zabawę.
Teraz znikam, bo idę przygotować stół na kolację, późną, ale za to wspólną.
Pozdrawiam serdecznie :)

wtorek, 8 listopada 2011

kolorowe fantazje i waniliowe słodkości

U nas dziś było kolorowo. Z racji tego, że przedpołudnie było spokojne razem z maluchami mieliśmy czas na zabawę w kuchni. Co dziś serwowały maluchy i ja?
miseczki cytrynowe z rybką i kolorowe fantazje

Tuńczyk w miseczkach cytrynowych wyszedł bardzo smakowicie. Farsz zrobiony jest w prosty sposób:
4 korniszony
kilka cytryn
oliwki (można śmiało zastąpić suszonymi śliwkami)
ser biały kostka
2 puszki tuńczyka w oliwie
mielona papryka
można dodać sos tabasco
estragon
sól
Tuńczyka osączyć i połączyć z serem zmielonym, dodać pokrojone w kostkę korniszony, posiekaną cytrynę w kawałeczki (tę z wydrążonych połówek), 2 łyżki zalewy z tuńczyka i przyprawy, wszystko dokładnie wymieszać. Po ułożeniu na talerzu wstawić na godzinkę do lodówki.

Kolejny nasz wymysł już tak wieczornie to ciasto francuskie i drożdżowe wykorzystane przepysznie.
Pierś z kurczaka zapiekana w cieście francuskim na kolacyjkę
z zielonym sosem szczypiorkowo-czosnkowym i grzankami (wieczorne zdjęcia nie są zbyt halo ale nie o to chodzi, tylko o sam pomysł)Polecam bo szybciutko się robi










ciasteczka francuskie (z pozostałego ciasta kolacyjnego) z malinami oraz mordziaki drożdżowe.

mordziaki są z ciasta drożdżowego takiego jak na rogaliki, które niedawno robiliśmy . Moje ukochańce wymyśliły żaby no i były żaby. Bardzo lubimy kulinarne zabawy, dzieci same wtedy fantazjują, a ja im pomagam i nadzoruję.


do tego pani pigwa już pracuje w miodziku swojskim na syropek zimowy aby nikt nie chorował i na pyszną naleweczkę na święta, ale o tym potem.


Kolejną słodka propozycją są WANILIOWE CIASTECZKA. Te słodkości goszczą u nas zawsze na święta Bożego Narodzenia
Bardzo prosto i szybko się je robi,a przepis pochodzi z zasobów historii mojej rodziny.


  • 2 szkl. mąki pszennej
  • 1 kostka margaryny 25 dkg
  • 1/4 szkl. cukru
  • 3/4 szkl. zmielonych orzechów
  • 1/2 płaskiej łyżeczki mielonego kardamonu
  • cynamon

Wszystko razem wyrobić szybko.Pociąć na paski i wałkować jak na kopytka.Formować różne figurki: księżyce, gwiazdki, choineczki, dzwonki. Piec w temperaturze około 200 stopni aż do zrumienienia.Po upieczeniu obtaczać obficie w cukrze pudrze wymieszanym z cukrem waniliowym.
 Polecam Wam bo są obłędne!
Orzechy,przyprawy korzenne,zapach pomarańczy...to od dziecka zapachy kojarzące mi się ze Świętami.Mama i Babcia zawsze dbały żeby Święta były absolutnie wyjątkowe.Nawyki naszych Starszych pokoleń przejmujemy z wielką chęcią i pielęgnujemy w sobie :)

i tym miłym akcentem życzymy wszystkim wilczego apetytu, świetnej zabawy w kuchni i miłej nocki