Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiad na szybko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiad na szybko. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 stycznia 2016

POŁAMAŁAM OKRASĘ



BABCIU, JAKIE TE WSTĄŻECZKI PYSZNIUTKIE!  tak skwitowała Julcia dodatek z tego dania.

No co jak co ale wędzone smaki zawsze mnie ujmowały. Do tego danie EXPRES co też lubię. Jakiś czas temu zjadaliśmy się tym daniem i muszę przyznać, że całość super się komponowała i nikt o dziwo nie marudził (jeśli chodzi o dzieciaki)
Lubię oglądać program Karola Okrasy i patrzeć na jego łamanie przepisów. Zawsze znajdę coś inspirującego w jego pomysłach.
Tym razem skorzystałam z odcinka gdzie Karol robi pyszne szaszłyki. Oczywiście musiało być tez pod górkę, bo nigdzie nie mogłam kupić długich patyczków do szaszłyków. Normalnie zwiedziłam pół miasta za tym towarem deficytowym i nic. W związku z tym mięso nie było "patyczkowane" tylko na "luzaka".
W ten sposób połamałam Okrasę

Składniki

Marynata

  • 100 ml mleczka kokosowego
  • 1 łyżka curry w proszku
  • 30 g pistacji, pokruszonych
  • sok z 1/2 limonki, sparzonej, wyszorowanej oraz niewielka ilość startej skórki z limonki
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżeczka miodu (dałam dwie)
  • 1 szczypta pieprzu kajeńskiego
  • 1 łyżka ostrej papryczki, umytej, pokrojonej w drobna kostkę
  • 1/3 pęczka świeżej kolendry, umytej, drobno pokrojonej

    DODATKI MIĘSNE
    • 0,8 kg filetów z piersi kurczaka, umytych, osuszonych
    • 1 opakowanie surowego boczku w plastrach
     

    Sałatka

  • 2-3 marchewki, umyte, obrane, pokrojone w cienkie plastry wzdłuż za pomocą obieraczki
  • 1 łyżka miodu
  • sok z 1/2 pomarańczy, sparzonej, wyszorowanej(Karol daje jeszcze limonkę ale pomarańcze miałam kwaśne więc zrezygnowałam z limona)
  • oliwa z oliwek
  • sól
  • pieprz 
  • 20 g pistacji, pokruszonych
  • 1/2 pęczka świeżej kolendry, umytej, drobno pokrojonej(dałam suszoną)
  • kilka listków roszponki, umytych, do dekoracji

 NO TO DO DZIEŁA
Pistacje, curry, mleczko kokosowe i sok z limonki należy zagotować do momentu uzyskania gęstego sosu, dodajemy tartą skórkę limonkową. Zdjąć z ognia i wymieszać z oliwą, miodem, pieprzem, kolendrą, papryczką i sosem sojowym. Odstawiamy na bok by smaki dobrze się wymieszały stygnąc.
Filety drobiowe myjemy i suszymy, a następnie kroimy je w duże kawałki. Duże tzn. takie by plaster boczku mógł je później owinąć. Mięso wkładamy do przestudzonej marynaty i zostawiamy  na ok. 20 minut.
W tym czasie możemy przygotować dodatek.
Marchewkę obrać, umyć i pokroić wzdłuż na cienkie plastry tworząc takie tasiemki (szeroką obieraczką wychodzi idealnie)
Na patelni rozgrzać odrobinę oliwy, dodać miód i pozwolić mu by się rozpuścił. Układamy na patelni nasze wstążki z marchewki, delikatnie solimy, pieprzymy, delikatnie wymieszać. Podlać sokiem z pomarańczy i gdy się zagotuje odstawić. Dodatek przygotowujemy dokładnie w kilka minut, bo marchewka szybko zmięknie więc trzeba wyczuć czas.
Powróćmy teraz do mięsa
Blaszkę smarujemy oliwą. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni .  Każdy kawałek mięsa owijamy w plaster boczku wędzonego i układamy na blasze. Zapiekamy (góra dół) bez termoobiegu by nie wysuszyć mięsa przez ok. 10 minut. Potem nalezy posmarować jeszcze marynatą i włączyć grillowanie w piekarniku o ile jest, jeśli nie to same górne grzałki i podpiec jeszcze chwilę by boczek fajnie się przypiekł.
Mięso wykładamy na talerz, obok układamy marchewkowe tasiemki. Polać sosem z marchewki i posypać rozkruszonymi pistacjami. kompozycja smakowa świetna: mięso w wędzonce z lekko pikantnym smaku, do tego marchewka słodko kwaśna.

ok 40 minut i obiad gotowy!

No mówię Wam- PALCE LIZAĆ

Dziękuję wszystkim za zainteresowanie faktem, że znowu mnie tu nie ma. Wiele zmian w moim życiu, zmian na duuuże i lepsze. W pełni realizuję się zawodowo, do tego działam w różnych miejscach, a teraz jesteśmy w trakcie realizacji reportażu telewizyjnego na temat opieki nad chorymi w Polsce, bo w końcu trzeba coś z tym zrobić, a nie tkwić w epoce średniowiecza. W czwartej jadę do Warszawy na spotkanie z "górą" w ministerstwie, więc dzieje się, oj dzieje. Mam nadzieję, że całą grupą ludzi osiągniemy zamierzone cele...no ja w każdym razie nie odpuszczam.
Tak więc widzicie, że rozpływam się w bezczasie .
Dziś jednak postanowiłam opublikować jeden z zaległych przepisów, bo watro go wypróbować ze względu na smak i szybkość przygotowania.

ŻYCZĘ WAM MIŁEGO DNIA I SMACZNIE POZDRAWIAM

niedziela, 13 września 2015

PLACKI Z KREMOWYM DIPEM SEROWO POMIDOROWYM


Kto z Was wpada do domu i na szybko komponuje obiad? pewnie większość. Ja zazwyczaj gotuję na dwa dni, ale czasem bywa tak, że trzeba coś w locie wymodzić.
Z uwagi na to, że jest kilka zdrowych rzeczy, które nie są uznawane przez dzieciaki podstępnie wkomponowuję je w dania.
Dziś prezentuję placki z dodatkiem selera.
Bagatela i nic szczególnego można rzec, ale jednak w smaku są świetne.

  • 2 kg surowych ziemniaków
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 1 surowy seler (wielkość, czyli ilość wpływa na intensywność smaku)
  • jajko
  • cebula
  • sól, pieprz

dip
  • serek kremowy z ziołami prowansalskimi
  • koperek świeży
  • szczypiorek
  • 1 mały pomidor malinowy










Ziemniaki i selera obrać, umyć i zetrzeć na drobnych oczkach na tarce. Obraną cebulę pokroić w drobną kostkę i dodać do masy. Odlać zebraną wodę. Dodać jajko , mąkę, sól i pieprz i dokładnie wymieszać. Smażyć placki na oliwie na złoty kolor.
dip:
pomidora obrać ze skóry, pozbyć się części z nasionami, a pozostały miąższ pokroić drobno i wrzucić do miski, dodać serek kremowy z ziołami prowansalskimi, posiekany koperek i szczypior. Wszystko razem zmiksować na gładką masę. Smażyć na rozgrzanym oleju.
Usmażone placki wyłożyć na talerz i udekorować przygotowanym dipem.

Muszę przyznać, że fajnie smakują. Intensywność selera zmienia zupełnie smak placków ziemniaczanych, zaś kremowy sos dodaje szyku i uzupełnia ciekawy smak.

Lubię dania na szybko i tzw. coś z niczego. Można przypadkiem stworzyć ciekawe dania, a domownicy są zadowoleni. Seler jest BE w/g moich dzieci ale w plackach zupełnie im nie przeszkadzał, a to dla mnie najważniejsze. 
Taki oto ekspresowy obiad proponuję wszystkim zabieganym ludziom.

wtorek, 30 września 2014

WYROLOWAŁAM RUSKICH TROCHĘ






Zaczynam powoli chodzić, o ile moje chodzenie można tak określić. Już nie biegam, bo noga nie daje, ale daję radę. Kolano goi się elegancko, nie ma powikłań, nie zbiera się płyn, a ten co był pięknie się wchłania. Biorę leki, smaruję żelami i przykładam grzane kasztany. Bardzo się cieszę, że leczenie skutkuje, bo straszyli mnie już różnymi opcjami. Ja uparta jestem i nie tak łatwo mnie uziemić :)


Ruskich pierogów nam się zachciało. Ostatnio miałam jednak wizję nowej odmiany tego dania. Pomyślałam sobie, że spróbuję zrobić je ciut inaczej. Tym razem nie lepiłam klasycznych pierogów z całego ciasta tylko jego część przeznaczyłam na moje doświadczenie. 

ciasto do pierogów:
  • 1 kg mąki pszennej
  • gorąca woda
  • szczypta soli
  • mały jogurt naturalny (lub maślanka)
Z podanych składników należy zagnieść elastyczne ciasto.

Farsz do ruskich:
  • 1/2 kg sera białego
  • 1- 1,5 kg ugotowanych ziemniaków 
  • cebulka smażona
  • sól
  • pieprz
  • 1/3 łyżeczki tartych listków mięty 
Ser i wystudzone ziemniaki należy zmielić , dodać usmażoną cebulkę uprzednio drobno pokrojoną. Doprawić ziołami.


Część ciasta rozwałkować na kształt prostokąta. Wyłożyć część farszu, rozprowadzić po cieście tak by dało się zawinąć w roladę. Kiedy już rolada jest gotowa, nalezy ją pokroić w ok 4 cm porcje  . 
Na patelni podsmażyć warzywa (jakie chcemy) na łyżce oliwy. Gdy zaczną mięknąć dolewamy wody i układamy roladki. Przykryć wszystko by ładnie się poddusiło i by ciasto w roladkach ugotowało się (uparzyło się ). 
Wyłożyć danie na talerz i zajadać ze smakiem.
Mój Mąż , czyli niezawodny tester był przekonany, że farsz zbytnio nasiąknie i że roladki się rozciapią. Nic z tego. Roladki wyszły pysznie, ciasto miękkie, delikatne i smaczny farsz.


Oczywiście z reszty ciasta to już leciałam z klasycznymi pierogami, bo pierogi to pierogi. 



Jednak muszę Wam powiedzieć, że pierogi jako roladki świetnie się prezentują i są miłym zaskoczeniem dla smakoszy.

I tak oto wyrolowałam ruskich trochę .
Miłego dnia dla wszystkich i dziękuję za to, że jednak Jesteście pomimo mojej niedyspozycji.

POZDRAWIAM
 

środa, 9 kwietnia 2014

MAM SMAKA NA INDIE I CHLEBEK NAAN

...ostatnimi czasy...takie właśnie mam smaki.

Więc znowu upatrzyłam sobie gotowy pomysł na obiad. Tym razem na blogu "Kulinarne szaleństwa Margarytki ."
 Jak nadejdzie taki moment, że ogarnia nas zaćmienie typu "co tu ugotować" to zaprzyjaźnione internetowe strony są wręcz zbawieniem.
Oryginalny przepis i zdjęcia znajdziecie u Asi w TYM miejscu.

CURRY Z INDYKA W SOSIE KOKOSOWYM Z ANANASEM Z CHLEBKIEM NAAN

Danie dające niesamowitą rozkosz doznań smakowych wspaniale komponuje się z chlebkiem zaproponowanym przez autorkę. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to dużo pracy ale to mylne złudzenie.
ja wpadłam do domu między praca a pracą i w jedną chwilę zrobiłam obiadek.
Zaczęłam od wyrobienia ciasta na chlebek, a gdy rosło sobie spokojnie to rzuciłam się w wir pracy przygotowując danie główne.

  • 1kg piersi z indyka
  • 1 puszeczka ananasów
  • 1 puszka mleka kokosowego
  • 2 cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka tartego imbiru
  • 2 laski cynamonu
  • 4 ziarenka kardamonu zielonego
  • 1/2 łyżeczka soli
  • 1/3 łyżeczki mielonego chilli
  • 1 łyżeczka kminu rzymskiego
  • 1łyżeczka kolendry mielonej
  • 1 łyżeczka przyprawy garam masala
  • 1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
  • 200ml przecieru pomidorowego
  • 1 pełna łyżka klarowanego masła
  • 1 łyżka mazeiny (skrobi kukurydzianej) lub maki ziemniaczanej, a do tego 3 łyżki zimnej wody

Mięso myjemy, suszymy, czyścimy z błonek i kroimy w kostkę. Obrany czosnek przeciskamy przez praskę, a cebulę obieramy i siekamy niezbyt grubo w kostkę. Ananasa kroimy na kawałki. W rondlu rozgrzewamy łyżkę klarowanego masła, wrzucamy do tego przełamane na pół laski cynamonu i całe ziarna kardamonu. Smażymy kilka minut, dodajemy cebulę i pozwalamy aby lekko się zrumieniła.

Dodajemy czosnek, imbir i przyprawy, mieszamy i dodajemy mięso. Wszystko smażymy 10 minut.  Dodajemy przecier, sok ananasowy i mleko kokosowe. Dusimy ok. 40 minut. Jeśli sos nam się nie zredukuje i nie będzie odpowiednio gęsty to dodajemy łyżkę mazeiny wymieszanej z odrobiną zimnej wody.

To pyszne, aromatyczne danie podajemy z chlebkiem naan, który polecam również do innych dań.

CHLEBEK NAAN to wspaniały dodatek do różnych pomysłów. Przepis na niego znajdziecie  TU (KLIK)
Ja zrobiłam podwójną porcję, bo nie mogliśmy się nim najeść taki dobry.
Pozostały po obiedzie chlebek wykorzystałam w wieczornych hot-dogach. W lodówce miałam 8 parówek, więc jak je podzielić między 5 osób? dlatego też powstała taka kolacja.



Dzieciaki były wniebowzięte, a kolacja była przepyszna


Polecam Wam takie dania obiadowe. Jest to przepyszna odmiana od codziennych posiłków , a do tego miło zaskakująca. Dodatkowym plusem jest fakt, że robi się to w godzinę, więc dla zapracowanych w sam raz.

Dziękuję serdecznie za odwiedziny i witam nowych gości to na blogu oraz na Fb.
Życzę miłego popołudnia.











poniedziałek, 7 kwietnia 2014

OBIAD NA SZYBKO I MAŁY URLOPIK


Wilczyca Morska
Witajcie ....to znowu ja.Trochę Was  pomęczę zdjęciami  ale może mi wybaczycie.
Dziś wreszcie mam chwilkę by przedstawić Wam przepis wiszący u mnie już długo w wersji roboczej. Pochwalę się także cudownymi widokami, ale o tym później.
Tym razem chcę Wam przedstawić  danie od Joli z bloga "ABC mojej kuchni". Mam co jakiś czas ciąg na konkretne smaki i wtedy szukam indyjskich i dość pikantnych nurtów w różnych odmianach.
Danie zrobiłam już dawno, ale co jakiś czas je powtarzam gdyż jest pyszne.
a oto ono:

Ryż z mięsem na ostro i surówką z kapusty 

400g ryżu w saszetkach (ugotować)

Mięso:
  • 1 podwójna pierś z kurczaka
  • sól, pieprz, 
  • 1 czubata łyżeczka curry
  • 2 imbiru w proszku
  • 1 kurkumy
  • szczypta papryczki ostrej mielonej
  • 2 ząbki czosnku 
 Umyte i wysuszone mięso kroimy na drobne kawałki. Smażymy je na oliwie przez kilka minut, pod koniec dodajemy wyciśnięty przez praskę czosnek. Potem dodajemy przeprawy i dusimy na małym ogniu do momentu aż mięso będzie pulchne i miękkie. 

Sałatka:

  • 1 mała kapusta biała
  • 1 marchew
  • 1 jabłko
  • 4 łyżki majonezu Winiary
  • 2 łyżki śmietany
  • 2 łyżki musztardy 
  • 2 łyżki octu
  • bazylia 
  • tymianek
  • oregano
  • cukier do smaku

Kapustę cienko poszatkować, zetrzeć jabłko i marchew. Pozostałe składniki wymieszać i zalać sałatkę. Zamieszać. Odstawiamy na kilka minut by skruszała kapusta.
Ugotowany ryż wykładamy na talerz, do tego mięsko i surówka. Ryż ozdobiony oliwkami i serem feta.
Ten obiad podejrzałam u Joli i spadł mi jak z nieba. Nie miałam pomysłu na gotowanie, zwłaszcza, że nie miałam zbyt dużo czasu.
W związku z tym polecam wszystkim zapracowanym i lubiącym ostrzejsze smaki. Danie powstaje błyskawicznie, a do tego jest bardzo smaczne.





A na deserek częstuję ciastem malinowo malinowym, czyli malinowy biszkopt z malinową masą

Ostatnio byłam nad naszym pięknym Morzem. Piękne, wdzięcznie szumiące i zawsze inne. Tym razem wybrałam się do mojej siostry na Kaszuby. Nie miałam dużo czasu, a szkoda, bo aż mnie skręcało by zajrzeć do Janeczki zwłaszcza, że byłam od niej "rzut beretem". Mam nadzieję, że moje dalsze plany się spełnią i już niedługo nadrobimy nasze zaległości.
W Gdyni miałam 4 godziny do odjazdu pociągu. Ten czas poświęciłam na spacer nad Morzem.
Był piękny słoneczny dzień, lekko chłodny ale w niczym to nie przeszkadzało. Raczyłam swoje zmysły tym pięknym widokiem i podziwiałam statki.
Ech....kocham morze i za każdym razem gdy tam jestem to bym siedziała na ławce przy brzegu przez całe wieki.
Zapraszam was na wspólny spacer:


















U brzegu zacumowana jest piękna pływająca restauracja. Zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Piękny statek, cudowny klimat, marzenie !


Ktoś miał super pomysł!!!!
Oczywiście mój tata skarcił mnie, że nie odwiedziłam jego brata. No kurcze, jak tu rozciągnąć tak krótki czas by jeszcze wuja odwiedzić? Następnym razem trzeba będzie pójść w odwiedziny ale czy da się na chwilę?
Znalazłam tez takie małe fajne miejsce
i czas do domu


Tak więc mój trzy dniowy urlop był super. Odpoczęłam przez tę chwilę nad morzem już od samego widoku , szumu wody i powietrza.
Tym czasem życie toczy się dalej. Gonitwa, plany, realizacje. Po powrocie musiałam nadrobić wszystko.
OBY WIĘCEJ TAKICH CHWIL WYTCHNIENIA....CZEGO WAM I SOBIE ŻYCZĘ


p.s.
GDYBY KTOŚ REFLEKTOWAŁ NA CIASTA ŚWIĄTECZNE TO ZOSTAWIAM WAM OFERTĘ:
- stefanka
-rafaello
-cappucino
-mazurki
-baba wielkanocna pomarańczowa
-baba drożdzowa
-koszyk drożdżowy na słodko
-koszyk drożdżowy wytrawny
-chałwowiec
-sernik z brzoskwinią
-sernik na ciemnym cieście
-rolada z owocami
-szarlotka królewska
-3 Bit
-sernik z kokosem

SERDECZNIE ZAPRASZAM


niedziela, 29 września 2013

NAWTYKAŁAM JEJ , A CO!

Ona to papryka, bo któż by inny o tej porze roku.
Zawsze musi znaleźć się i ta forma na obiadowych talerzach. Faszerować ją można na wiele sposobów i czym się da.
Ja nawtykałam jej ile mogłam, dałam upust sobie. Nasze drugie danie było proste, a zarazem smaczne i zdrowe.

Paprykę faszerowałam mięsem mielonym z kukurydzą i cebulką, do tego podałam pieczarki zapiekane z jajkiem i serem żółtym, zaś wszystko ułożyłam w szpinaku na beszamelu, czyli pieczarkom też się dostało :)

Był mały problem ze szpinakiem, bo u mnie nie każdy lubi ale jakoś wybrnęli moi domownicy.



Danie proste, szybkie do wykonania i myślę, że nawet eleganckie. Może się skusicie?

czwartek, 13 czerwca 2013

RARYTASIK Z KAWIARENKI

Witam letnio, słonecznie i serdecznie.
Dzisiejsza propozycja to bynajmniej nie jest  nic słodkiego, choć tytuł na to wskazuje. Dziś chciałabym Wam przedstawić świetne danie z kart blogowych Tadeusza : MOJA KAWIARENKA   jakie zrobiłam jakiś czas temu.
Barwy smaku jakie znalazłam w tym daniu są niesamowite.


PIERSI DROBIOWE DUSZONE Z SUSZONYMI POMIDORAMI W SOSIE ŚMIETANOWYM Z RYŻEM


Kurczak duszony z suszonymi pomidorami, zaprawiony śmietanowym sosem

 Pomysł ten znalazłam w trakcie tworzenia obiadu w domu, więc szybko zmieniłam koncepcję i dostosowałam wszystko co miałam do tego przepisu. Jako mięsa użyłam piersi z kurczaka, sos zastosowałam do ryżu- wymieszałam wszystko razem.

 A oto oryginalny przepis ściągnięty od autora:

"Składniki:
  • kilka porcji kurczaka (po jednej na osobę)
  • 80 - 100 g suszonych pomidorów w oliwnej zalewie
  • gruba sól morska
  • czarny pieprz świeżo mielony
  • 1 łyżeczka zielonych igiełek rozmarynu
  • ½ łyżeczki mielonego pieprzu Cayenne
  • szczypta sproszkowanych suszonych prawdziwków
  • oliwa z oliwek do smażenia
  • ¼  szklanki bulionu warzywnego
  • 100 ml pełnotłustej słodkiej śmietany

Wykonanie:
kurczaka doprawić solą, czarnym pieprzem, mielonym pieprzem Cayenne, i drobno posiekanymi igiełkami rozmarynu. Odstawić pod przykryciem na jedną godzinę.
Kolejno przesmażyć na ostrym ogniu ze wszystkich stron. Dodać bulion, pokrojone w kostkę suszone pomidory i mielone suszone prawdziwki. Na wolnym ogniu dusić pod przykryciem przez pół godziny.
Mięso wyjąć i przełożyć na chwilę do innego ogrzanego pojemnika. Do sosu dodać śmietanę i zmiksować blenderem na gładko.
Do rondla z sosem ponownie włożyć porcje kurczaka, raz zamieszać i mocno podgrzać.
Podawanie:
podawać na podgrzanych talerzach z ruccolą i podsmażanymi ziemniakami."




SŁOWO DAJĘ...ISTNE SZALEŃSTWO DLA PODNIEBIENIA. 

Dziękuję serdecznie za odwiedziny i każde słowo. Uciekam do kuchni, bo ja jak zwykle w garach. Znowu mam nasilenie w zamówieniach więc działam. Nie narzekam, bo to uwielbiam.
 Dziś powstaje tort piłkarski jaki przygotowuję na jutro dla naszej drużyny z okazji zakończenia sezonu.

Gorąco Was pozdrawiam 

niedziela, 28 kwietnia 2013

KIESZONKOWIEC



Witam serdecznie w czasie niedzielnego wypoczynku.
Za oknem pochmurno i deszczowo ale za to cieplutko. Każda kropla deszczu jest ukojeniem dla roślin i aż dech zapiera gdy widzi się jak wszystko się rozwija.



Moja dzisiejsza propozycja to kotlety z kieszonką.
Można je robić ze schabu, karczku ale nam najlepiej smakują z piersi drobiowych. Może dlatego, że szybko się je robi,są soczyste, smakowite,  a do tego jest pewność, że mięso dokładnie się dosmaży.
Tak więc moja wersja jest drobiowa.
Wypełnienie też jest dowolne.

  • 6 pojedynczych piersi z kurczaka
  • ogórki konserwowe
  • cebula
  • ser żółty Gouda
  • jajko
  • 1 łyżka śmietany
  • bułka tarta
  • pieprz biały
  • sól
  • odrobina kardamonu

Pojedyncza pierś lekko rozbijamy i nadkrajamy wzdłuż tworząc kieszonkę. Do środka włożyłam podłużny plaster ogórka konserwowego, plaster cebuli, ser żółty (pokrojony w słupki lub tarty).
Jajko skłócić z łyżką śmietany, dodać zioła i przyprawy.
Kieszonkowca zanurzamy w masie jajecznej i obtaczamy w bułce tartej.
Smażymy  na patelni na średnim ogniu chwilę pod przykryciem, a potem bez.

Kotlety tego typu są bardzo smaczne i sycące. Zawsze to coś innego od tradycyjnych schaboszczaków.
Dodatki dowolne. Ja podałam z ziemniakami i koperkową surówką z białek kapusty


Tym czasem ....malowanie zakończone...na całe szczęście. Normalnie mam zakwasy w rękach i w udach od skakania po stołku. Moje ślubne Szczęście to ma dobrze, stoi sobie, maluje i nie musi szukać podwyższenia, bo ma prawie 2 metry wzrostu w przeciwieństwie do mnie :)
Wczoraj już okienka pomyłam, firanki zawiesiłam i można złapać chwilę oddechu.
Obiecałam Wam, że pochwalę się zaproszeniami komunijnymi jakie zamówiłam u Janeczki. Oto one:

Są piękne, delikatne, a dla dziecka ważne, że imienne. Kuba jest bardzo dumny z tego. Po raz kolejny Janeczka uszczęśliwiła nas swoimi zdolnościami.
Teraz pozostaje mi obmyślenie menu na komunię. Przyznam szczerze, że chodzi mi po głowie wiele pomysłów...a co będzie? okaże się później.
Życzę Wam wszystkim wspaniałego popołudnia i odpoczynku.
Wracam do kuchni podejrzeć szarlotkę, bo się piecze :)
ŻYCZĘ SMACZNEGO I PRZESYŁAM BUZIAKI
Zostawiam Wam lubelski klimat wiosny