Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szybkie dania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szybkie dania. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 września 2015

PLACKI Z KREMOWYM DIPEM SEROWO POMIDOROWYM


Kto z Was wpada do domu i na szybko komponuje obiad? pewnie większość. Ja zazwyczaj gotuję na dwa dni, ale czasem bywa tak, że trzeba coś w locie wymodzić.
Z uwagi na to, że jest kilka zdrowych rzeczy, które nie są uznawane przez dzieciaki podstępnie wkomponowuję je w dania.
Dziś prezentuję placki z dodatkiem selera.
Bagatela i nic szczególnego można rzec, ale jednak w smaku są świetne.

  • 2 kg surowych ziemniaków
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 1 surowy seler (wielkość, czyli ilość wpływa na intensywność smaku)
  • jajko
  • cebula
  • sól, pieprz

dip
  • serek kremowy z ziołami prowansalskimi
  • koperek świeży
  • szczypiorek
  • 1 mały pomidor malinowy










Ziemniaki i selera obrać, umyć i zetrzeć na drobnych oczkach na tarce. Obraną cebulę pokroić w drobną kostkę i dodać do masy. Odlać zebraną wodę. Dodać jajko , mąkę, sól i pieprz i dokładnie wymieszać. Smażyć placki na oliwie na złoty kolor.
dip:
pomidora obrać ze skóry, pozbyć się części z nasionami, a pozostały miąższ pokroić drobno i wrzucić do miski, dodać serek kremowy z ziołami prowansalskimi, posiekany koperek i szczypior. Wszystko razem zmiksować na gładką masę. Smażyć na rozgrzanym oleju.
Usmażone placki wyłożyć na talerz i udekorować przygotowanym dipem.

Muszę przyznać, że fajnie smakują. Intensywność selera zmienia zupełnie smak placków ziemniaczanych, zaś kremowy sos dodaje szyku i uzupełnia ciekawy smak.

Lubię dania na szybko i tzw. coś z niczego. Można przypadkiem stworzyć ciekawe dania, a domownicy są zadowoleni. Seler jest BE w/g moich dzieci ale w plackach zupełnie im nie przeszkadzał, a to dla mnie najważniejsze. 
Taki oto ekspresowy obiad proponuję wszystkim zabieganym ludziom.

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

OBIAD NA SZYBKO I MAŁY URLOPIK


Wilczyca Morska
Witajcie ....to znowu ja.Trochę Was  pomęczę zdjęciami  ale może mi wybaczycie.
Dziś wreszcie mam chwilkę by przedstawić Wam przepis wiszący u mnie już długo w wersji roboczej. Pochwalę się także cudownymi widokami, ale o tym później.
Tym razem chcę Wam przedstawić  danie od Joli z bloga "ABC mojej kuchni". Mam co jakiś czas ciąg na konkretne smaki i wtedy szukam indyjskich i dość pikantnych nurtów w różnych odmianach.
Danie zrobiłam już dawno, ale co jakiś czas je powtarzam gdyż jest pyszne.
a oto ono:

Ryż z mięsem na ostro i surówką z kapusty 

400g ryżu w saszetkach (ugotować)

Mięso:
  • 1 podwójna pierś z kurczaka
  • sól, pieprz, 
  • 1 czubata łyżeczka curry
  • 2 imbiru w proszku
  • 1 kurkumy
  • szczypta papryczki ostrej mielonej
  • 2 ząbki czosnku 
 Umyte i wysuszone mięso kroimy na drobne kawałki. Smażymy je na oliwie przez kilka minut, pod koniec dodajemy wyciśnięty przez praskę czosnek. Potem dodajemy przeprawy i dusimy na małym ogniu do momentu aż mięso będzie pulchne i miękkie. 

Sałatka:

  • 1 mała kapusta biała
  • 1 marchew
  • 1 jabłko
  • 4 łyżki majonezu Winiary
  • 2 łyżki śmietany
  • 2 łyżki musztardy 
  • 2 łyżki octu
  • bazylia 
  • tymianek
  • oregano
  • cukier do smaku

Kapustę cienko poszatkować, zetrzeć jabłko i marchew. Pozostałe składniki wymieszać i zalać sałatkę. Zamieszać. Odstawiamy na kilka minut by skruszała kapusta.
Ugotowany ryż wykładamy na talerz, do tego mięsko i surówka. Ryż ozdobiony oliwkami i serem feta.
Ten obiad podejrzałam u Joli i spadł mi jak z nieba. Nie miałam pomysłu na gotowanie, zwłaszcza, że nie miałam zbyt dużo czasu.
W związku z tym polecam wszystkim zapracowanym i lubiącym ostrzejsze smaki. Danie powstaje błyskawicznie, a do tego jest bardzo smaczne.





A na deserek częstuję ciastem malinowo malinowym, czyli malinowy biszkopt z malinową masą

Ostatnio byłam nad naszym pięknym Morzem. Piękne, wdzięcznie szumiące i zawsze inne. Tym razem wybrałam się do mojej siostry na Kaszuby. Nie miałam dużo czasu, a szkoda, bo aż mnie skręcało by zajrzeć do Janeczki zwłaszcza, że byłam od niej "rzut beretem". Mam nadzieję, że moje dalsze plany się spełnią i już niedługo nadrobimy nasze zaległości.
W Gdyni miałam 4 godziny do odjazdu pociągu. Ten czas poświęciłam na spacer nad Morzem.
Był piękny słoneczny dzień, lekko chłodny ale w niczym to nie przeszkadzało. Raczyłam swoje zmysły tym pięknym widokiem i podziwiałam statki.
Ech....kocham morze i za każdym razem gdy tam jestem to bym siedziała na ławce przy brzegu przez całe wieki.
Zapraszam was na wspólny spacer:


















U brzegu zacumowana jest piękna pływająca restauracja. Zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Piękny statek, cudowny klimat, marzenie !


Ktoś miał super pomysł!!!!
Oczywiście mój tata skarcił mnie, że nie odwiedziłam jego brata. No kurcze, jak tu rozciągnąć tak krótki czas by jeszcze wuja odwiedzić? Następnym razem trzeba będzie pójść w odwiedziny ale czy da się na chwilę?
Znalazłam tez takie małe fajne miejsce
i czas do domu


Tak więc mój trzy dniowy urlop był super. Odpoczęłam przez tę chwilę nad morzem już od samego widoku , szumu wody i powietrza.
Tym czasem życie toczy się dalej. Gonitwa, plany, realizacje. Po powrocie musiałam nadrobić wszystko.
OBY WIĘCEJ TAKICH CHWIL WYTCHNIENIA....CZEGO WAM I SOBIE ŻYCZĘ


p.s.
GDYBY KTOŚ REFLEKTOWAŁ NA CIASTA ŚWIĄTECZNE TO ZOSTAWIAM WAM OFERTĘ:
- stefanka
-rafaello
-cappucino
-mazurki
-baba wielkanocna pomarańczowa
-baba drożdzowa
-koszyk drożdżowy na słodko
-koszyk drożdżowy wytrawny
-chałwowiec
-sernik z brzoskwinią
-sernik na ciemnym cieście
-rolada z owocami
-szarlotka królewska
-3 Bit
-sernik z kokosem

SERDECZNIE ZAPRASZAM


wtorek, 24 stycznia 2012

Mimoza, prosty obiad z eleganckim efektem i drożdżówki walentynkowe

Witam w ten piękny słoneczny dzień z lekkim zapachem mrozu .
Myślałam, myślałam i wymyśliłam. W niedzielę na obiad troszkę pokombinowałam. Do dyspozycji miałam

  • pierś drobiową podwójną, 
  • paluszki krabowe,
  • 1 paprykę czerwoną
  • szpinak mrożony
  • mąkę 
  • jajka i przyprawy
  • ryż 
  • kurkuma
  • sałata jajka na twardo

Szpinak rozgotować na papkę w osolonej wodzie z czosnkiem. Potem zmiksować na gładko. Zrobić ciasto naleśnikowe i wymieszać ze szpinakiem tak by ciasto uzyskało zielony kolor. Usmażyć naleśniki ale cieńsze niż zwykle.
Pierś z kurczaka pokroić w kawałki prostopadle do włókien mięśniowych, posolić i posypać pierzem.
Na usmażony naleśnik układać : paluszek krabowy, kawałek piersi i pasek pokrojonej papryki. Zawinąć naleśnika tak jak zawija się krokiety, czyli w kopertkę. Moczyć w jajku i obtoczyć w bułce tartej. Smażyć na głębokim tłuszczu (frytownica lub garnek ewentualnie głęboka patelnia). I tak powstają roladki drobiowo krabowe. Pomysł podpatrzyłam na blogu z Hiszpanii, troszkę zmodyfikowałam by składniki były dostępne w naszym kraju. Bardzo spodobał mi się pomysł łączenia smaków mięs. Danie polecam bo nie jest czasochłonne i nie narusza kieszeni.
Ryż do tego można podać ugotowany na sypko lub wymieszany z kurkumą i papryką i usmażony na patelni.
Do tego dania zrobiłam sałatkę Mimozę.
Mimoza jako kwiat jest delikatny, żyjący samotnie i zdradliwy. Jednak sałatka jest smaczna i tak jak ten kwiat delikatna, można podawać samotnie gdyż jest treściwa ale i ciężkostrawna bo z gotowanym jajkiem (nie polecam dla osób z dietą wątrobową)

  • Sałata 
  • 2 jajka ugotowane na twardo
  • sos vinegrette

Sałatę opłukać, liście porwać na małe kawałki. Ugotowane jajka pokroić w ćwiartki i dodać do sałaty. Zrobić sos: 3 łyżki wody przegotowanej, 3 łyżki oliwy, lubczyk, pieprz, sól, czosnek, sok z cytryny, wszystko dokładnie wymieszać i polać mimozę ile wlezie. Delikatnie wymieszać i odstawić. Gdy mimozę mamy zamiar zjeść jako samotną przekąskę, można do niej dodać ser żółty miękki pokrojony w drobną kostkę.

 BARDZO SMAKOWITE DANIE, SYCĄCE I INNE NIŻ TRADYCYJNIE.
GORĄCO POLECAM :)





A teraz coś dla łasuchów co lubią drożdżówki. Majka ostatnio zrobiła u siebie i rozmawiałyśmy o zwijaniu ciasta. Więc po naszych miłych godzinnych konwersacjach stwierdziłam, że mam chęć się pobawić.
Zrobiłam ciasto drożdżowe, tradycyjne (przepis znajdziecie u mnie przy wpisie o drożdżówkach). Rozwałkowany placek ciasta posmarowałam masłem z cukrem i posypałam cynamonem. Po zwinięciu i uformowaniu drożdżówki smarujemy jajkiem z mlekiem.
W ten sposób można zwijać ciasto tak jak  PALMIERY z ciasta francuskiego. Można także zwinąć jak naleśnik, złożyć na pół, naciąć i zrobić serducho (ja do tej opcji do posmarowania drożdżówki przed pieczeniem użyłam jajka rozmąconego ze spożywczym barwnikiem w kolorze czerwonym by serducho było oryginalne). POLECAM NA WALENTYNKI. Można także zwinąć w naleśnik, dwa brzegi założyć pod spód z obu stron, ponacinać i uformować motylka. Jest tyle pomysłów i możliwości, że długo opisać.


Tak więc jak widać walentynkowo też można pokombinować i w kuchni. U mnie  Walentynki są na co dzień i mam to szczęście, że mój mąż ciągle nieustannie dba o to bym czuła się bardzo jak jego królowa, a ja odwzajemniam mu to po stokroć i oboje pielęgnujemy to co tak delikatne i niezastąpione.
Życzę wszystkim bardzo miłego dnia i pozdrawiam serdecznie



czwartek, 29 grudnia 2011

porządki poświąteczne, czyli makaronowe wariacje na nartach i bananowy deser

Gotowaczka sprząta lodówę :)


Święta minęły, czas szybko biegnie.
Wycieczka udała się wspaniale. Potrzebna jest taka chwilka oddechu.

Po ucztach ostatnich dni zostało co nie co w lodówce i to warto wykorzystać w menu domowym. Każdy zmęczony już świątecznym jadłem i szuka się smaka na coś prostego i fajnego. Jak już wspominałam u mnie w domu pochłaniają wszystko co kluchowate, więc....
Dzis proponuję 2 potrawy z makaronu , a do tego słodki deser.

OMLET MAKARONOWY Z PARMEZANEM

  • makaron wstążki lub świderki
  • 6 jajek
  • 2,5 łyżeczki soli
  • szczypta białego pieprzu
  • posiekana natka pietruszki
  • puszka groszku zielonego (albo kukurydzy)
  • posiekany szczypiorek
  • ok 6 łyżek śmietany
  • ok 6 łyżek mleka
  • 4 łyżki masła
  • olej
  • ser żołty tarty (parmezan)


Gotujemy makaron w wodzie z solą i olejem. Jajka rozmącić z resztą soli, pieprzem, natką, szczypiorkiem, śmietaną i mlekiem. Na dużej patelni rozgrzać masło. Połowę odsączonego ugotowanego makaronu wrzucić na patelnię i smażyć na złoty kolor. Połowę masy jajecznej wlać na makaron, posypać parmezanem i groszkiem zielonym. Smażyć omlet ok 5 minut. Można przełożyć go po tym czasie do nagrzanego piekarnika by "doszedł" lub usmażyć przewracając na drugą stronę (ja sobie pomagam drugą patelnią). To samo robimy z drugą porcją makaronu i masy jajecznej. Wykładamy na talerz, ozdabiamy wedle uznania i życzę smacznego śniadanka !
Często w ten sposób wykorzystuję pozostały makaron z dnia poprzedniego. Można go urozmaicać wedle własnych fantazji.

Inny przepis to
                       MAKARON Z SOSEM MIĘSNYM "NA NIBY"

  • Makaron rurki, piórka lub jakiś grubszy
  • ok 1 kg cebuli
  • oliwa lub smalec
  • resztki wędliny z lodówki
  • 2 pomidory
  • bulion mięsny
  • ser żółty tarty

Oczywiście gotujemy makaronik. Do głębszego rondla wlewamy 1/2 szklanki oleju lub dajemy smalec.Podsmażamy w tym pokrojoną w kostkę wędlinę. Obieramy cebulę i kroimy ją w półplasterki i dorzucamy ją do wędliny. Dodajemy pokrojone w kawałki nie za małe pomidory i dusimy chwilę dodając bulionu. Potem trzeba odparować. Uwaga-nie solimy bo bulion i wędlina już mają sól. Wykładamy nasz sos mięsny "na niby" na makaron, posypujemy tartym serem , przyozdabiamy listkiem bazylki i do dzieła! życzę smacznego!

A teraz czas na deserek

BANANY SMAŻONE W CIEŚCIE

  • 15 dkg mąki
  • 1/3 szklanki wina wytrawnego
  • 2 białka
  • szczypta soli
  • 4 banany
  • 2 łyżeczki soku cytrynowego
  • 2 łyżeczki cukru pudru
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • olej do smażenia


Mąkę przesiać do miski i wymieszać z winem, ^ łyżkami wody i 1 łyżką oleju. Białka ubić z solą na sztywną pianę i dodać do ciasta. Odstawić na 30 minut pod przykryciem.
W garnku rozgrzać tłuszcz. Banany obrać , przekroić wzdłuż i jeszcze raz w poprzek. Pokropić sokiem z cytryny i posypac cukrem pudrem. Kawałki bananów nabijać na widelec, zanurzać w cieście i wkładać po 2-3 kawałki do gorącego oleju. Smażyć na złoty jasny kolor. Usmażone banany osączyć z tłuszczu na papierowym ręczniku, przełożyć na talerz i przechowywać w lekko podgrzanym piekarniku aż usmażymy resztę.  Cukier wymieszać z cynamonem i posypać nim usmażone banany.
Deser rewelacja, a jak jeszcze macie chęć polać sosem waniliowym...... szczyt rozkoszy dla podniebienia.

DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM SERDECZNIE ZA ŻYCZENIA, ZA PAMIĘĆ, ZA PIĘKNE KARTKI

 ŻYCZĘ WSZYSTKIM MIŁEGO I PEŁNEGO PYSZNYCH SMAKÓW DNIA.
POZDRAWIAM SERDECZNIE


Oczywiście ten pomysł dokładam do Bananowego Songu
Bananowy song

niedziela, 11 września 2011

gorączka sobotniej nocy....goście i ciacho, a na niedzielny obiad-kopertki z pieczarką i inne smaki

Dziś każdą wolną chwilę spędzam w kuchni. Nie narzekam, bo to uwielbiam i jest to bardzo moje królestwo (jak mawia mój mąż).
Nie wiem czy pamiętacie jak kilkanaście wpisów temu robiliśmy ciasto kremowe z przepisu Janeczki. Było przepyszne.Jakiś czas temu samo ciasto z tego przepisu zaczęłam próbować w różnych wariantach.
Janeczko ! uwielbiam Twoje przepisy, a to ciasto robię już chyba w czwartej postaci.
1.kremówka Janeczki
2. rożki z kapustą
3. rurki serowe
4.kopertki z pieczarkami- te dzisiejsze coś

Tak więc droga Janeczko wykorzystuję Twój przepis i odkrywam dzięki Tobie bez przerwy.
Następny pomysł z tego przepisu to paluszki słone z kminkiem (takie do piwa) i przyznam się szczerze, że zrobiłabym dziś ale wstyd, bo nie miałam kminku w domu. Obiecuję, że nadrobię.

Przypomnę przepis na ciasto:


  • 2,5 szkl mąki
  • 1 jajko
  • 1 łyżka octu
  • 250g tłuszczu
  • 4 łyżki śmietany
  • trochę soli
Wszystko zagnieść na gładkie ciasto i włożyć na ok. godzinę do lodówki. Przepis jest rewelacyjny, bo (co dla mnie ważne) ciacho szybkie do zrobienia i bardzo smaczne.

Jednak tym razem nie robiłam już słodkiej masy. Kupiłam półtorej kilo pieczarek ( przecenionych bo drobnych, ale i tak do przeróbki). Wymyłam je, pokroiłam drobno i udusiłam. Gdy przestygły dodałam ciutkę bułki tartej i surowe jajko z garścią

koperku siekanego. W ten sposób powstał taki niby farsz do ciasta.
Ciasto rozwałkowałam na stolnicy i pokroiłam w kwadraty (kształty wedle uznania), w każdy z nich układałam farsz i zamykałam jak kopertki. Potem piekłam w piekarniku. Powstały ....hmmmmm....no nie wiem jak nazwać......kopertki?
kruche rewelacyjne słone ciasteczka z pieczarkami, które jutro podam do barszczyku czerwonego.


Wiadomo, że w obecnych czasach każdy liczy się z groszem (przynajmniej ja staram się być ekonomiczna). Wymyśliłam więc na jutrzejszy obiadek kilka kulinarnych trików, które zafascynują gości. Dziś podam menu - jako pomysły, z rana zrobię fotki po udekorowaniu,bo już jadełko gotowe, a potem wstawię przepisy jak już odsapnę.
Się na jutro przygotowało:
  1. -barszczyk czerwony z kopertkami z farszem pieczarkowym
  2. -kolorowe roladki paprykowe (natchnienie dała mi Nemi)
  3. -gniazdka ogórkowe
  4. -pomidory faszerowane ( kontynuując pomysł Nemi)
  5. -roladki z kapustą
  6. -kurczak z bananami
Coś dla łasuchów takich jak ja lub dla smakoszy słodkości polecam

ROŻKI BANANOWE

to wyborny słodki przysmak i nieoklepany jak inne ciasta. Myślałam co upiec na słodko. Sernik odpada, bo to ciągle każdy jada, kruche też teraz na topie bo jest dużo owoców i łatwo się robi. W dysku twardym mojej głowiny przypomniałam sobie o tych rożkach:Bananowy song


  • -5 bananów
  • -25 dkg mąki
  • -25 dkg cukru
  • -15 dkg masła
  • -garść łuskanych orzechów
  • -2 jajka
  • -1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • -2 łyżki cukru pudru

Banany rozgniatamy widelcem,dodajemy mąkę i proszek do pieczenia. Zagniatamy ciasto. Z przygotowanej porcji masła odkładam 2 łyżki, a resztę ucieram z cukrem i jajkami. Orzechy ścieram drobno i dodaję do masy maślanej. Potem cała tą masę łączę z ciastem bananowym i dokładnie wyrabiam. Blachę smaruję reszta masła i wykładam na nią ciasto.
Piekę 25 minut w 200 stopniach.
Upieczone ciasto kroję na kwadraty, a potem w trójkąty i lekko oprószam cukrem pudrem.
Do tego lampka słodkiego białego wina i...... niebo w gębie



To tyle na dziś. Dzień pełen wrażeń, po pracy lubelskie stare miasto wołało na dalsze podziwianie sztuk kulinarnych, potem spacer do domu z rodzinką i ADHD kuchenne z uśmiechem na twarzy i dobrą muzyką. Teraz czas wtulić się w podusię podpartą ramieniem mojego Szczęścia i wtedy mam już odlot, bo nic więcej mi nie trzeba.
Dobranoc

niedziela, 4 września 2011

Zapiekanka ze śledzikiem

Zostałam poproszona o poddanie kilku pomysłów na jakieś ciepłe jedzonko ale niecodzienne, kojarzące się z latem. Pani, dla której czasem coś pitraszę zdała się na moje pomysły. Pomyślałam więc, że letnie jadełko to zapiekanki z sezonowych warzyw, zaś niecodziennością będzie zapiekanka ze śledziem. Tak więc mimo niedzieli bawię się w kuchni.
Mała porcja próbna:
  • -ok 1 kg ziemniaków
  • -0,5 kg młodych matiasów
  • -1 cebula
  • -łyżeczka masła
  • -200 g kwaśnej śmietany
  • -4 jajka
  • -sól,biały pieprz
  • -2 łyżki świeżego koperku



Gotuję ziemniaki w mundurkach, a potem po obraniu kroję w grube plastry. Matiasy kroję w kawałki,obraną cebulkę ścieram na największych oczkach. Naczynie do zapiekania smaruję masłem i układam w niej warstwami ziemniaki i śledzie. Śmietanę wymieszałam z jajkami, solą pieprzem i poszatkowanym koperkiem i wylałam na zapiekankę. Resztę masła wiórkuję na wierzch.
Zapiekam ok 30 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. Do tego polecam sałatki wedle uznania.

Polecam gorąco.

Dalsze moje propozycje wpiszę później, po przygotowaniu.

Pozdrawiam serdecznie

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

szybciocha, taniocha i pychota

Zabiegany dzień. Niby świąteczny ale jednak...
Pogoda od rana piękna, więc szkoda było nie pojechać z rodzinką nad wodę. Jednak musiałam coś wymodzić na szybki obiadek. Dziś serwowałam zapiekankę z kiełbaską w porach


Robi się ją szybko, jest w dobrej cenie i najważniejsze, że wszystkim smakuje.
.........................
Składniki:
  • - 3 pory
  • -szklanka solidna bulionu (może być z kostki)
  • -czerwona papryka
  • -Biała kiełbasa (ok 5 kawałków)-ja nie miałam białej i dałam cienką wędzoną
  • -łyżeczka masła
  • -2 łyżki mąki
  • -garść startego pikantnego sera żółtego (miałam w posiadaniu goudę)
.....................................

i robimy:
Pory umyte pokroiłam na ukos w kawałki 2-3 centymetrowe. Paprykę pokroiłam w drobną kostkę. Warzywa gotowałam chwilę w bulionie (ok. 10 minut). Odcedziłam, a wywar zostawiłam na później.
Jeżeli dajemy kiełbasę białą, to trzeba ja sparzyć, jeśli zaś wędzoną to od razu kroimy na skos w grube plastry.
Sosik: w małym garnku roztopiłam masło, wsypałam mąkę i podsmażyłam.Zalałam wywarem z warzyw i ugotowałam gęsty beszamel. Potem wsypałam starty ser i mieszając nie dopuściłam do zagotowania.
Naczynie na zapiekankę wyłożyłam jedną warstwą pora, posypałam skrojoną papryką i zalałam połową sosu.

Resztę pora i kiełbasę ułożyłam jak dachówki na dachu...hi, hi nie wiem czemu, może byc inaczej, zalałam resztą sosu

i dokładnie rozprowadziłam sosik po całej powierzchni . Piecze się pod przykryciem ok 20 minut w nagrzanym piekarniku 200'C. Na koniec zapiekać juz bez przykrycia ok 10 minut. Można podawać z tostami
Smak charakterystyczny i przepyszny. Polecam i życzę smacznego

No i pojechaliśmy nad tę wodę...... Było super. Fotek z wyjazdów ani z działeczki nie będę tu już wrzucać bo skoro jest jako mniam i o gotowaniu to nie będę sobie zmieniać tematu bloga i robić bałaganu. W kuchni ma być porządek :)

Pozdrawiam bardzo serdecznie :)