Pokazywanie postów oznaczonych etykietą syrop na odporność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą syrop na odporność. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 maja 2012

Majówka leśnych ludków

" NA MAJÓWKĘ, NA MAJÓWKĘ,
  RAZEM Z MAMĄ (BABCIĄ), RAZEM Z TATĄ (DZIADZIEM) NA WĘDRÓWKĘ...."

To był wspaniały tydzień. Pomimo tego, że wolne dni to tylko 1 i 3 maja i trzeba było pracować staraliśmy się wykorzystać każdą wolną chwilę razem.
idę odpalę autko dziadziowi
JEST MAJ WIĘC CZAS NA ZBIORY!
dziadziu pozamykaj dokładnie
1 maja wybraliśmy się na wyprawę do lasu. To był wspaniały wypad, spacer po lesie, zbieranie czubków sosny na syrop (bo to już czas) , piknik na trawie. Najwięcej radości daje uśmiech dzieci, które wyhasały się do woli.  Starszy syn już niestety nie często wyrusza z nami gdziekolwiek, woli umówić się z kolegą. Piętnastoletni chłopak ma juz własne tematy , zainteresowania i towarzystwo....buuuuu
 wyprawa z babcią, dziadziem i wujkiem
babciu, a cio to?












zbieramy leśne skarby
Za to maluchy szalały. Po południu, po sprawdzeniu uprzednim wody pozwoliłam im na krótkie moczenie w wodzie. Musze przyznać, że nie spodziewałam się, że woda już jest taka ciepła, ale co się dziwić po tak ciepłych nocach. Wieczorem dzieciaki padły. Ledwo żywi zjedli kolację i odlecieli w ciągu kilku minut, a ja mogłam oddać się kuchennym wypiekom.
Rano przed wyjazdem przygotowałam ciasto drożdżowe na bułki, wstawiłam do lodówki na cały dzień by solidnie wyrosło.
majowe czubki sosnowe i kwiaty mlecza leśnego
taki mały wujek to skarb
Gdy przyjechaliśmy wieczorem , szybko włączyłam piekarnik by się dobrze nagrzał, wyjęłam bułeczki z lodówki, posmarowałam mlekiem, posypałam sezamem i jazda do pieczenia. Bułeczki już znacie, dla przypomnienia powiem, że przepis znajdziecie w tym miejscu.
Zrobiłam podwójną porcję ponieważ miało wystarczyć na kolację, na śniadanie i dla mojego  Szczęścia do pracy. Nawet gdyby było inne pieczywo to i tak bym pewnie zrobiła, bo aż mi serce rośnie gdy mogę mu przygotować coś specjalnego, nawet gdy są to tylko bułki.
Pieczywko wyszło smaczne i muszę Wam powiedzieć, że lubię ten przepis bo buły są trwałe. Na drugi dzień, świeżutkie, a potem wieczorem dalej pulchne.
2 maj to dzień pracy, bo jednak jak mus to mus.
Pozdrawiamy Was serdecznie
 Wszystko fajnie, jest nawet gdzie wypocząć i zadbać o nocleg, zjeść coś na ciepło. Kocham  każdą wspólnie spędzoną razem chwilę.
camping
nie ma to jak Tata



 Za to 3 maja spędziliśmy czas w miejscu, gdzie serce i umysł odrywa się od codzienności, czyli znowu na łonie natury w bardzo miłym towarzystwie. Szał dla dzieci jak zawsze, a my- dorośli raczyliśmy się pysznościami z grilla. Tym razem ja nie szalałam kulinarnie. Nasz kolega chyba by nawet mnie nie dopuścił do rusztu:). Więc nawet nie próbowałam, bo jakby nie patrzeć facet przy grillu jako kucharz to wiadomo, że wszystko musiało smakować rewelacyjnie, zwłaszcza, że widać jego zamiłowanie do tych tematów. Ech...no i umknął dzień przy smakowitościach i zimnym piwku :)Co Wam będę tu dziubać. Pochwalę się fotkami.


W między czasie były też naleśniki bananowe z bitą śmietaną, szarlotka po której zjedzeniu odpływa się z rozkoszy i inne smakołyki, ale nie będę już Was męczyć.
naleśniki z ciasta bananowego smażone na soku pomarańczy
 To będzie temat na następny wpis.
Dziękuję bardzo serdecznie za tyle ciepłych słów, za komentarze i pamięć. Dziękuję również za maile i ciekawostki jakie mi przysyłacie .
Witam nowych gości na Facebook'u. Zapraszam wszystkich bardzo ciepło do zaglądania w moje skromne progi kuchenne.
Życzę miłej nocki i przesyłam buziole.

środa, 9 listopada 2011

wszem i wobec PIGWA

Szanowna Pigwa.

Często niedoceniany owoc naszych ogrodów. A jakże jest cenny !
Z pigwy można zrobić przetwory zamykając w słoikach cenne wartości i ogromne bogactwo składników mineralnych , magnez, fosfor, wapń, potas, żelazo, miedź oraz prowitaminę A, pełny komplet witamin z grupy B oraz witaminę C. Owoce pigwy wzmacniają i pobudzają apetyt, zawarta w nich pektyna w połączeniu z taniną jest nieocenionym wymiataczem resztek z przewodu pokarmowego. Owoce pigwy można gotować z mięsem, dodawać do kapusty, wzmacniać smak szarlotki, sporządzać konfitury, soki i nalewki. W połączeniu z miodem przygotowana w odpowiedni sposób jest bombą odpornościową na zimę chroniącą przed przeziębieniami.
Stosowana jest także w kosmetyce. We Francji zalewa się pigwę alkoholem na 2 tygodnie, potem rozcieńcza się z wodą i służy do przemywania skóry twarzy i szyi . Ma właściwości oczyszczające ale i regenerujące wierzchnią warstwę skóry.
Owoce pigwy najbardziej wartościowe są po pierwszych przymrozkach. Ja już swoją zebrałam i przygotowałam do różnych rzeczy.

1. zamiast cytryny do herbaty i jako mikstura na odporność

   Należy obrać z pestek i pokroić w plastry. Można też zetrzeć na dużych oczkach lub pokroić w kawałeczki.  Następnie zasypać cukrem i zostawić aż puści sok (ok doby). Potem pasteryzuję przez max. 7 minut i gotowe. Ja robię ciut inaczej- zlewam sok, a do owoców dosypuję jeszcze cukru i znowu zostawiam na dobę. Sok wstawiam do lodówki by uniknąć fermentacji. Na drugi dzień odlewam nowy sok i mieszam z wczorajszym. Do zimnego dodaję miodu lipowego (na litr 4 łyżki), mieszam dokładnie i rozlewam do małych słoiczków. Pasteryzuję 5 minut by dobrze się zamknęło. Pozostałe owoce pasteryzuję jak wyżej pisałam i mam w ten sposób polską cytrynę do herbaty.

2. galaretka z pigwy

  • 1,5 kg owocu pigwy
  • 1 kg cukru
  • 1, 5 litra wody
  • sok z cytryny

Pigwę pokroić, wyciąć nasionka, włożyć do garnka i dolać wody. Przez pół godziny gotować na małym ogniu, a następnie wystudzić. Sok odcedzić i przefiltrować. Płyn zagotować z sokiem z cytryny i cukrem, gotowac szybko i na dużym ogniu przez ok 10 minut, potem zszumować i zagotować ponownie. Na chłodnym spodeczku należy położyć odrobinę powstałej masy i po wystudzeniu sprawdzić czy galaretka się zsiada. Jeśli wszystko jest ok, rozlać do słoików.

3. Nalewka z Pigwy.

Są różne receptury będące bazą nalewki. Ja też przez kilka lat razem z moim tatą kombinowaliśmy na różne sposoby, aż każdy opracował własną.
Kiedyś zasypywałam pokrojoną pigwę cukrem najpierw, ale potem przekonałam się, że trudno odzyskać klarowność nalewki w fazie końcowej. Więc zaczęłam robić odwrotnie.
  • 1 kg pigwy
  • 0,5 l spirytusu (lub litr wódki)
  • 2 szkl cukru
  • 2/3 szklanki miodu lipowego
  • sok z połowy pomarańczy i skórka
  • można dodać 50ml rumu (ja nie daję)
  • rodzynki
Widziałam, że niektórzy dodają tez wanilię ale wtedy w/g mnie pigwówka traci swój naturalny smaczek i zapach.
Umyte owoce pokroić na kawałki i zalać alkoholem, zamknąć i odstawić w jasne miejsce na ok 1-2 miesiące. Gdzieś w okresie 3 tygodni odkręcić i dosypać umyte rodzynki. Po tym długim okresie zlać płyn, a owoce zalać roztworem cukru rozpuszczonego w 1 szklance gorącej wody dodając skrojoną skórkę z połowy pomarańczy,  i zostawić zamknięte na ok 10 dni. Czasem trzeba potrząsać słoikiem by cukier dotarł wszędzie. Uzyskany syrop połączyć z nalewką, dodać sok z połówki pomarańczy, miodek (i jak ktoś woli to rum). Tak przygotowaną miksturę zostawić na 2 tygodnie, potem przefiltrować i rozlać do butelek.
Naleweczkę chowamy na 2-3 miesiące by nabrała mocy i by smak był taki jak trzeba.
Mój tata jest pasjonatą nalewek z różnych owoców, wszystkiego przez lata sam się uczył. Nawet 20 lat temu zajął się pszczołami, zakupił pasieki i roje by mieć własny miód. I te jego bzyczące pieszczochy odwdzięczają się co roku.
Ja na święta mam nalewkę z pigwy i z żurawiny sprzed 2 lat. Domyślam się, że będą  rewelacyjne w smaku po takim czasie.
Z tego miejsca chętnie tez się pochwalę faktem, iż lubelskie nalewki słyną na wszelkich festiwalach i konkursach tej branży.
Pan Krzysio też lubi eksperymentować na tych zacnych trunkach . Nawet Robert Makłowicz zafascynował się biłgorajską żurawinówką na turnieju nalewek.

 Zapraszam również na stronę Amber gdzie pięknie opisała pigwę i znajdziecie tam wiele innych ciekawych pomysłów na zastosowanie w kuchni tych owoców. Warto poznać te tajniki.


Naleweczki to też bardzo fajny prezent na mikołajkowy czas.
Polecam wszystkim gorąco.

                  NA   ZDROWIE !