Historię związaną z jajkiem chyba każdy zna. Zazwyczaj stawiane było pytanie: czy jajko było pierwsze czy kura?
Poczytawszy trochę książek związanych z historią polskiej kuchni, znalazłam wiele fajnych wiadomości. Jednak nie ma tam odpowiedzi na powyższe pytanie.
Wojciech Wielądko w 1789 roku wydał po raz pierwszy swoje dzieło "KUCHARZ DOSKONAŁY". Tam właśnie znalazłam opisy dotyczące jajek, walorów smakowych i ich leczniczej mocy na ówczesne czasy. Właśnie w tej księdze jest wiele wskazówek i opisów wzmacniających czy ratujących zdrowie zabiegów.
Niektóre z nich brzmią dziś co najmniej dziwacznie, gdyż, czerpiąc tak z
popularnych wyobrażeń o zdrowiu i medycynie, jak i z ludowych tradycji i
rytuałów odwoływały się często do praktyk magicznych.
Swe rozważania o właściwościach jaj rozpoczął od wywodu opartego na
popularnej dawniej teorii humoralnej (dotyczącej humorów, czyli
wypełniających ciało człowieka płynów decydujących o typie osobowości).
Czytelników swego dzieła ostrzegał przede wszystkim przed starymi
jajami, które mogą wzmagać gorącą naturę choleryków.Żółtka ze świeżych jaj, ubite z ciepłą wodą i cukrem, a zwane „kurzym
mlekiem”, miały być doskonałym lekarstwem na katar,
które należało spożyć przed położeniem się do snu. Z kolei ubite w
wodzie białka z dodatkiem ziela babki miały leczyć zapalenie oczu. To
akurat nie dziwi, gdyż odkażające i gojące właściwości babki
wykorzystywane są do dzisiaj. Znajdującą się przy skorupce skórkę autor zalecał jako podstawowy
składnik specyfiku „na rozpadnięte wargi”. Pisał także „skorupka z jaja spalona i utłuczona
dobra na czyszczenie zębów czarnych”. Taki specyfik to w istocie
preparat wapniowy, który dziś, choć zupełnie inaczej pozyskiwany, jest
ważnym składnikiem pasty do zębów. Spalona skorupka wypita z winem miała
z kolei powstrzymywać plucie krwią.Poświęcił wiele czasu i miejsca w książce na opisanie różnie przygotowywanej jajecznicy, jaja sadzone, omlety i najróżniejsze potraw z dodatkiem jaj.
OTO KILKA PRZYKŁADÓW JAJECZNICY
1. JAJECZNICA POSTNA
Od XVII wieku surowe zasady polskiego postu nie dopuszczały użycia w dni
postne nie tylko jajek, ale też masła, sera czy mleka, nie mówiąc
oczywiście o mięsie czy tłuszczach zwierzęcych.
W jajecznicy postnej więc jaj nie zobaczymy. Oto receptura:
„Maku uwiercieć, przewarzyć go w wodzie. Odcedzić wodę i oliwy wlać,
cukru, rodzynków drobnych i tak to przysmażyć i dać do stołu i zjeść”.
Postna „jajecznica” bez jaj to jeden z wielu przykładów fascynacji
naszych przodków sztuką iluzji, imitowania wyglądu innych potraw. Ta
poetyka kulinarnego konceptu i żartu była tak rozpowszechniona, że
używano jej w skądinąd poważnej, związanej z religią sferze surowych
zakazów postnych.
2. JAJECZNICA SKOPOWA
Oryginalnym sposobem na smak jajecznicy jest użycie wyciśniętego „soku” z
upieczonego udźca skopowego (mięsa z kastrowanych i tuczonych baranów).
Jajka należało smażyć na tym właśnie soku, który sprawiał, iż jajecznica
przenikała zapachem i smakiem pieczonej baraniny. Takiej skopowej
jajecznicy aromatu dodawały jeszcze sok z cytryny i starta gałka
muszkatołowa. Następnie należało „przysmażyć tego dobrze” i koniecznie
„zaraz z ognia jeść w skok w skok”.
Są to przykłady jajecznicy w iście litewskim wydaniu. Teraz zobaczmy co o tej potrawie sądził mistrz Czerniecki.
W „Compendium ferculorum” opisuje trzy rodzaje jajecznicy.
1. JAJECZNICA PROSTA
„Rozbij jajec, wlej na masło w rynkę a usmażywszy daj z rynką na stół,
możesz też cebulki młodej zielonej, albo pietruszki drobno ukrajać”.....Rynka to „naczynie gliniane kuchenne, w której różne smażenia, duszenia potraw
mięsnych i postnych robią”. Jak widać poza użytą do przygotowania
potrawy staromodną rynką, nic jej nie różni od dzisiejszej jajecznicy.
2. JAJECZNICA Z WINEM
„Masła w rynce rozpuść, jajec rozbij z winem i cukrem, i cynamonem, ubij
to społem, a wlej na gorące masło, usmażywszy daj z rynką a nie
mieszaj”
3. JAJECZNICA ZE ŚMIETANĄ SŁODKĄ
"Rozbij jajec z śmietaną słodką, wlej na gorące masło, smaż a mieszaj, a daj z rynką na stół dodawszy soli z potrzebą”.
Popularne też były jajecznice jako nadzienie naleśników i ważny składnik „tortów
jajecznych”. Były to tarty z jajecznicą, którą jednak tym razem obficie
doprawiano wedle ówczesnej barokowej mody cukrem, cynamonem, rodzynkami i
winem.
Gdy będziemy zajadać się współczesną czy staropolską jajecznicą warto pamiętać o jej długiej i chlubnej historii.
I tak pozwoliłam sobie dziś na wpis z jajami. Bardzo wiele ciekawych rzeczy na tematy kulinarne można znaleźć w tych starych dziełach pełnych magii kuchmistrzów z królewskich dworów. Polecam lekturę dzieł tych obu autorów.
Wiadomo, dziś każdy robi na swój ulubiony sposób z różnymi dodatkami.
Duży wpływ na urozmaicenie tej zacnej potrawy mają kuchnie z innych
krajów, stąd też tyle sposobów.
Ja osobiście, tak jak i moje
ślubne Szczęście lubimy jajecznicę zwykłą, czyli w/g pana Czarnieckiego
PROSTĄ ze szczypiorkiem, udekorowaną tu i ówdzie, bo lubię mieć smacznie
i elegancko na talerzu, nawet gdy jest to banalna jajecznica.
Może nie zadowoliłam oczekiwań, ale uwielbiam tę najwspanialszą jajecznicę usmażoną na masełku, posypaną pachnącym szczypiorkiem, ułożoną na listku sałaty, otoczoną małymi plasterkami pokrojonego pomidorka z koperkiem. Danie to jest iście mistrzowskie, bo.....bo pachnie sukienkami mojej mamy gdy szykowała mi na śniadanko jajecznicę w letni poranek 30 lat temu. Pozdrawiam
Bardzo jestem ciekawa jakie Wy lubicie jajecznice .
ŻYCZĘ WSZYSTKIM BARDZO MIŁEGO DNIA I POZDRAWIAM SERDECZNIE.
środa, 25 stycznia 2012
wtorek, 24 stycznia 2012
Mimoza, prosty obiad z eleganckim efektem i drożdżówki walentynkowe
Witam w ten piękny słoneczny dzień z lekkim zapachem mrozu .
Myślałam, myślałam i wymyśliłam. W niedzielę na obiad troszkę pokombinowałam. Do dyspozycji miałam
Szpinak rozgotować na papkę w osolonej wodzie z czosnkiem. Potem zmiksować na gładko. Zrobić ciasto naleśnikowe i wymieszać ze szpinakiem tak by ciasto uzyskało zielony kolor. Usmażyć naleśniki ale cieńsze niż zwykle.
Pierś z kurczaka pokroić w kawałki prostopadle do włókien mięśniowych, posolić i posypać pierzem.
Na usmażony naleśnik układać : paluszek krabowy, kawałek piersi i pasek pokrojonej papryki. Zawinąć naleśnika tak jak zawija się krokiety, czyli w kopertkę. Moczyć w jajku i obtoczyć w bułce tartej. Smażyć na głębokim tłuszczu (frytownica lub garnek ewentualnie głęboka patelnia). I tak powstają roladki drobiowo krabowe. Pomysł podpatrzyłam na blogu z Hiszpanii, troszkę zmodyfikowałam by składniki były dostępne w naszym kraju. Bardzo spodobał mi się pomysł łączenia smaków mięs. Danie polecam bo nie jest czasochłonne i nie narusza kieszeni.
Ryż do tego można podać ugotowany na sypko lub wymieszany z kurkumą i papryką i usmażony na patelni.
Do tego dania zrobiłam sałatkę Mimozę.
Mimoza jako kwiat jest delikatny, żyjący samotnie i zdradliwy. Jednak sałatka jest smaczna i tak jak ten kwiat delikatna, można podawać samotnie gdyż jest treściwa ale i ciężkostrawna bo z gotowanym jajkiem (nie polecam dla osób z dietą wątrobową)
Sałatę opłukać, liście porwać na małe kawałki. Ugotowane jajka pokroić w ćwiartki i dodać do sałaty. Zrobić sos: 3 łyżki wody przegotowanej, 3 łyżki oliwy, lubczyk, pieprz, sól, czosnek, sok z cytryny, wszystko dokładnie wymieszać i polać mimozę ile wlezie. Delikatnie wymieszać i odstawić. Gdy mimozę mamy zamiar zjeść jako samotną przekąskę, można do niej dodać ser żółty miękki pokrojony w drobną kostkę.
BARDZO SMAKOWITE DANIE, SYCĄCE I INNE NIŻ TRADYCYJNIE.
GORĄCO POLECAM :)
A teraz coś dla łasuchów co lubią drożdżówki. Majka ostatnio zrobiła u siebie i rozmawiałyśmy o zwijaniu ciasta. Więc po naszych miłych godzinnych konwersacjach stwierdziłam, że mam chęć się pobawić.
Zrobiłam ciasto drożdżowe, tradycyjne (przepis znajdziecie u mnie przy wpisie o drożdżówkach). Rozwałkowany placek ciasta posmarowałam masłem z cukrem i posypałam cynamonem. Po zwinięciu i uformowaniu drożdżówki smarujemy jajkiem z mlekiem.
W ten sposób można zwijać ciasto tak jak PALMIERY z ciasta francuskiego. Można także zwinąć jak naleśnik, złożyć na pół, naciąć i zrobić serducho (ja do tej opcji do posmarowania drożdżówki przed pieczeniem użyłam jajka rozmąconego ze spożywczym barwnikiem w kolorze czerwonym by serducho było oryginalne). POLECAM NA WALENTYNKI. Można także zwinąć w naleśnik, dwa brzegi założyć pod spód z obu stron, ponacinać i uformować motylka. Jest tyle pomysłów i możliwości, że długo opisać.
Tak więc jak widać walentynkowo też można pokombinować i w kuchni. U mnie Walentynki są na co dzień i mam to szczęście, że mój mąż ciągle nieustannie dba o to bym czuła się bardzo jak jego królowa, a ja odwzajemniam mu to po stokroć i oboje pielęgnujemy to co tak delikatne i niezastąpione.
Życzę wszystkim bardzo miłego dnia i pozdrawiam serdecznie
Myślałam, myślałam i wymyśliłam. W niedzielę na obiad troszkę pokombinowałam. Do dyspozycji miałam
- pierś drobiową podwójną,
- paluszki krabowe,
- 1 paprykę czerwoną
- szpinak mrożony
- mąkę
- jajka i przyprawy
- ryż
- kurkuma
- sałata jajka na twardo
Szpinak rozgotować na papkę w osolonej wodzie z czosnkiem. Potem zmiksować na gładko. Zrobić ciasto naleśnikowe i wymieszać ze szpinakiem tak by ciasto uzyskało zielony kolor. Usmażyć naleśniki ale cieńsze niż zwykle.
Pierś z kurczaka pokroić w kawałki prostopadle do włókien mięśniowych, posolić i posypać pierzem.
Na usmażony naleśnik układać : paluszek krabowy, kawałek piersi i pasek pokrojonej papryki. Zawinąć naleśnika tak jak zawija się krokiety, czyli w kopertkę. Moczyć w jajku i obtoczyć w bułce tartej. Smażyć na głębokim tłuszczu (frytownica lub garnek ewentualnie głęboka patelnia). I tak powstają roladki drobiowo krabowe. Pomysł podpatrzyłam na blogu z Hiszpanii, troszkę zmodyfikowałam by składniki były dostępne w naszym kraju. Bardzo spodobał mi się pomysł łączenia smaków mięs. Danie polecam bo nie jest czasochłonne i nie narusza kieszeni.
Ryż do tego można podać ugotowany na sypko lub wymieszany z kurkumą i papryką i usmażony na patelni.
Do tego dania zrobiłam sałatkę Mimozę.
Mimoza jako kwiat jest delikatny, żyjący samotnie i zdradliwy. Jednak sałatka jest smaczna i tak jak ten kwiat delikatna, można podawać samotnie gdyż jest treściwa ale i ciężkostrawna bo z gotowanym jajkiem (nie polecam dla osób z dietą wątrobową)
- Sałata
- 2 jajka ugotowane na twardo
- sos vinegrette
Sałatę opłukać, liście porwać na małe kawałki. Ugotowane jajka pokroić w ćwiartki i dodać do sałaty. Zrobić sos: 3 łyżki wody przegotowanej, 3 łyżki oliwy, lubczyk, pieprz, sól, czosnek, sok z cytryny, wszystko dokładnie wymieszać i polać mimozę ile wlezie. Delikatnie wymieszać i odstawić. Gdy mimozę mamy zamiar zjeść jako samotną przekąskę, można do niej dodać ser żółty miękki pokrojony w drobną kostkę.
BARDZO SMAKOWITE DANIE, SYCĄCE I INNE NIŻ TRADYCYJNIE.
GORĄCO POLECAM :)
A teraz coś dla łasuchów co lubią drożdżówki. Majka ostatnio zrobiła u siebie i rozmawiałyśmy o zwijaniu ciasta. Więc po naszych miłych godzinnych konwersacjach stwierdziłam, że mam chęć się pobawić.
Zrobiłam ciasto drożdżowe, tradycyjne (przepis znajdziecie u mnie przy wpisie o drożdżówkach). Rozwałkowany placek ciasta posmarowałam masłem z cukrem i posypałam cynamonem. Po zwinięciu i uformowaniu drożdżówki smarujemy jajkiem z mlekiem.
W ten sposób można zwijać ciasto tak jak PALMIERY z ciasta francuskiego. Można także zwinąć jak naleśnik, złożyć na pół, naciąć i zrobić serducho (ja do tej opcji do posmarowania drożdżówki przed pieczeniem użyłam jajka rozmąconego ze spożywczym barwnikiem w kolorze czerwonym by serducho było oryginalne). POLECAM NA WALENTYNKI. Można także zwinąć w naleśnik, dwa brzegi założyć pod spód z obu stron, ponacinać i uformować motylka. Jest tyle pomysłów i możliwości, że długo opisać.
Tak więc jak widać walentynkowo też można pokombinować i w kuchni. U mnie Walentynki są na co dzień i mam to szczęście, że mój mąż ciągle nieustannie dba o to bym czuła się bardzo jak jego królowa, a ja odwzajemniam mu to po stokroć i oboje pielęgnujemy to co tak delikatne i niezastąpione.
Życzę wszystkim bardzo miłego dnia i pozdrawiam serdecznie
wymodziła
Agnieszka Rucińska
około
11:53
10 komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
drożdżówki drożdżowe,
krokiety,
paluszki krabowe,
pierś drobiowa w naleśnikach,
sałatka mimoza,
szybki obiad,
szybkie dania,
walentynki
Lokalizacja: Lublin
Lublin, Polska
poniedziałek, 23 stycznia 2012
Babciowe słodkie buziaki
Witam wszystkich w poniedziałkowy poranek.
Mam nadzieję, że każdy z Was spędził weekend w miłej rodzinnej atmosferze u boku ukochanych bliskich, zwłaszcza, że było święto Babci i Dziadka. Dziękuję bardzo za życzenia imieninowe i jest mi niezmiernie miło.
U mnie weekendowe święto było pełne słodkich buziaków, dostałam nawet laurki od wnusi ,co prawda robione przez mojego najmłodszego synka, ale kolorowane i klejone także przez wnusię.
Jako babcia też się odwdzięczyłam za te buziole i przygotowałam słodkości.
SERNIK Z BRZOSKWINIAMI
Niezawodny i zawsze sprawiający radość bliskim. Trudno było marzyć o czymś innym na słodko. Zapach tego ciasta kojarzy mi się z moją babcią, przepleciony jest wspomnieniami z dzieciństwa i radością.
Korzystam z przepisu Janeczki, u której znalazłam tę recepturę jeszcze w czerwcu ubiegłego roku. Wiele przepisów z jej bloga już wykorzystałam i nigdy się nie zawiodłam, są na prawdę wyśmienite, a sernik rozpływa się w ustach. Przepis na niego znajdziecie w tym miejscu.
Druga pyszność przygotowana na sobotę z imieninowym akcentem to
CHAŁWOWIEC
Ciasto ciemne:
Białka ubić dodać cukier, potem dodawać po jednym żółtku ciągle ubijając. Następnie delikatnie mieszając łyżką dodawać powoli mąkę wymieszaną z kakao i proszkiem. Upiec. Oba ciasta i ciemne i jasne przygotowujemy w ten sam sposób.
Przygotowanie masy:
Tłuszcz utrzeć, dodać ugotowany budyń oraz spirytus. Podzielić masę na 2 części. Do jednej dodać chałwę, a do drugiej roztopioną czekoladę. Ja zrobiłam z połowy porcji, zaś krem ciemny zrobiłam jako masę krówkową dla urozmaicenia.
Biszkopty przekroić na połowę. Ciasto jasne przełożyć kremem ciemnym na to pokruszyć bezy. Na to ciasto ciemne i posmarować kremem chałwowym. Znowu pokruszyć bezy. Kolejna warstwa to ciasto jasne i krem ciemny – bezy.I ostatnia warstwa ciasto ciemne- krem chałwowy. Udekorować wedle własnych upodobań.
I SŁODKIE CAŁUSY OD BABCI
Z sernika zostawiłam kawałek kruchego ciasta i zrobiłam małe serducha dla moich Ukochańców. Wykroiłam delikatnie serduszko. Z folii aluminiowej przygotowałam formę z kształcie serca dopasowując do wielkości spodu. Na to masa truskawkowa, warstwa ciasta i bita śmietana. Gdy zastygnie, zdejmujemy delikatnie folię i mamy gotowe ciasteczko. Dekorację kupiłam w sklepie, bo już nie miałam czasu na zabawę z tym . W ten sposób zrobiłam całuski z sercem.
Ten sposób polecam na nadchodzące Walentynki. Jest bardzo prosty, spód ciasteczka można zrobić z pokruszonych herbatników lub biszkoptów, kupić ozdoby, zrobić dowolną formę z folii. Bardzo efektownie wygląda.
Dziękuję jeszcze raz Wam wszystkim za odwiedziny, za życzenia. Witam serdecznie nowych obserwatorów i zapraszam.
W odpowiedzi na niektóre wiadomości pragnę poinformować oficjalnie i publicznie (skoro nie poskutkowało indywidualnie), że nie zajmuję się plotkami, nie obchodzi mnie co kto gdzieś na mój temat, nie interesuje mnie też to , że mój blog działa komuś na nerwy- proste-to nie mój problem tylko tej osoby. Więc wszelkie maile od bardzo zainteresowanej osoby będą umieszczane po prostu w koszu bez czytania. Nie znoszę konfidentów, obłudy, a ludzi chorych bardzo mi żal. Ja dla kogoś nie mam zamiaru się zmieniać.
cytat :"Lepiej żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę. "
Życzę wszystkim pomimo pogody ciepłego i wesołego poniedziałku, tak jak i całego tygodnia. Zapraszam na kolejny wpis o roladkach drobiowych z paluszkami krabowymi (tanie i szybkie) oraz będziemy jeść drożdżówy.
Mam nadzieję, że każdy z Was spędził weekend w miłej rodzinnej atmosferze u boku ukochanych bliskich, zwłaszcza, że było święto Babci i Dziadka. Dziękuję bardzo za życzenia imieninowe i jest mi niezmiernie miło.
U mnie weekendowe święto było pełne słodkich buziaków, dostałam nawet laurki od wnusi ,co prawda robione przez mojego najmłodszego synka, ale kolorowane i klejone także przez wnusię.
Jako babcia też się odwdzięczyłam za te buziole i przygotowałam słodkości.
SERNIK Z BRZOSKWINIAMI
Niezawodny i zawsze sprawiający radość bliskim. Trudno było marzyć o czymś innym na słodko. Zapach tego ciasta kojarzy mi się z moją babcią, przepleciony jest wspomnieniami z dzieciństwa i radością.
Korzystam z przepisu Janeczki, u której znalazłam tę recepturę jeszcze w czerwcu ubiegłego roku. Wiele przepisów z jej bloga już wykorzystałam i nigdy się nie zawiodłam, są na prawdę wyśmienite, a sernik rozpływa się w ustach. Przepis na niego znajdziecie w tym miejscu.
Druga pyszność przygotowana na sobotę z imieninowym akcentem to
CHAŁWOWIEC
Ciasto ciemne:
- 1/2 szkl. cukru
- 1/2 szkL. mąki tortowej
- 1/2 łyczki proszku
- 1 łyżka kakao (ja dałam bardzo mało 1/2 łyżeczki i 1 łyżeczkę tartych orzechów włoskich)
- 4 jaja
- 4 jaja
- 1/2 łyżeczki proszku
- 1/2 szkl. maki tortowej
- 1/2 szkl. cukru
- 1 masło
- 1margaryna
- 30 dkg chałwy
- 1 budyń śmietankowy bez cukru (ugotować w 1 1/2 szkl. mleka)
- 10 dkg bezów
- 10 dkg gorzkiej czekolady
- 4 łyżeczki spirytusu
- mleko skondensowane lub masa krówkowa
Białka ubić dodać cukier, potem dodawać po jednym żółtku ciągle ubijając. Następnie delikatnie mieszając łyżką dodawać powoli mąkę wymieszaną z kakao i proszkiem. Upiec. Oba ciasta i ciemne i jasne przygotowujemy w ten sam sposób.
Przygotowanie masy:
Tłuszcz utrzeć, dodać ugotowany budyń oraz spirytus. Podzielić masę na 2 części. Do jednej dodać chałwę, a do drugiej roztopioną czekoladę. Ja zrobiłam z połowy porcji, zaś krem ciemny zrobiłam jako masę krówkową dla urozmaicenia.
Biszkopty przekroić na połowę. Ciasto jasne przełożyć kremem ciemnym na to pokruszyć bezy. Na to ciasto ciemne i posmarować kremem chałwowym. Znowu pokruszyć bezy. Kolejna warstwa to ciasto jasne i krem ciemny – bezy.I ostatnia warstwa ciasto ciemne- krem chałwowy. Udekorować wedle własnych upodobań.
I SŁODKIE CAŁUSY OD BABCI
Z sernika zostawiłam kawałek kruchego ciasta i zrobiłam małe serducha dla moich Ukochańców. Wykroiłam delikatnie serduszko. Z folii aluminiowej przygotowałam formę z kształcie serca dopasowując do wielkości spodu. Na to masa truskawkowa, warstwa ciasta i bita śmietana. Gdy zastygnie, zdejmujemy delikatnie folię i mamy gotowe ciasteczko. Dekorację kupiłam w sklepie, bo już nie miałam czasu na zabawę z tym . W ten sposób zrobiłam całuski z sercem.
Ten sposób polecam na nadchodzące Walentynki. Jest bardzo prosty, spód ciasteczka można zrobić z pokruszonych herbatników lub biszkoptów, kupić ozdoby, zrobić dowolną formę z folii. Bardzo efektownie wygląda.
Dziękuję jeszcze raz Wam wszystkim za odwiedziny, za życzenia. Witam serdecznie nowych obserwatorów i zapraszam.
W odpowiedzi na niektóre wiadomości pragnę poinformować oficjalnie i publicznie (skoro nie poskutkowało indywidualnie), że nie zajmuję się plotkami, nie obchodzi mnie co kto gdzieś na mój temat, nie interesuje mnie też to , że mój blog działa komuś na nerwy- proste-to nie mój problem tylko tej osoby. Więc wszelkie maile od bardzo zainteresowanej osoby będą umieszczane po prostu w koszu bez czytania. Nie znoszę konfidentów, obłudy, a ludzi chorych bardzo mi żal. Ja dla kogoś nie mam zamiaru się zmieniać.
cytat :"Lepiej żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę. "
Życzę wszystkim pomimo pogody ciepłego i wesołego poniedziałku, tak jak i całego tygodnia. Zapraszam na kolejny wpis o roladkach drobiowych z paluszkami krabowymi (tanie i szybkie) oraz będziemy jeść drożdżówy.
wymodziła
Agnieszka Rucińska
około
09:06
14 komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
chałwowiec,
ciasta,
ciasta serduszka,
ciasteczka,
ciasto imieninowe,
dzień babci i dziadka,
Janeczkowe ciasta,
sernik z brzoskwiniami,
walentynki
Lokalizacja: Lublin
Lublin, Polska
Subskrybuj:
Posty (Atom)


