Już i do nas zawędrował Halloween. Lepiej być przygotowanym gdyby jakieś stworki zapukały do drzwi. No i przydało się.....a moje maluchy zrobiły dzis ciastka. Ile było wymyślań przy tym? wyobraźnia szalała, wypieczone były przeróżne dziwolągi.
Pomysły na samo pieczenie wzięłam z neta. Pierwsze ciastka to kruche smakołyki o słonym smaku i pojawiły się na stronach pod nazwą
ŚWIEŻE KOSTECZKI PANA ZENKA :)
CIASTO:
niepełne pół kilograma mąki ( trzeba wyczuć ciasto)
1/2 kostki masła
1 jajko
płaska łyżeczka pieprzu tartego
gruboziarnista sól
białko do smarowania
wyrobić ciasto, schłodzić. Potem rozwałkować i wykroić dowolne kształty.Posmarować białkiem i posypać solą. Piec 10 minut w 180 stopniach. U nas dziś z racji Halloween przeważały kości i Ciastek wygięty, bo go coś na jedną stronę połamało w kościach w piekarnikowym solarium, a może to taka laleczka VOO DOO ? Były też stwory podobne do nietoperzy, ptaszki i komety.
Z innego ciasta zrobiliśmy
PALUCHY WIEDŹMY
Tu już zrobiłam własne ciasto i jednak muszę przyznać że z paluchami to nie tak hop siup. Ciasto musi być jednak bardziej gładkie , więc już mam nowy pomysł na recepturę. Same ciasteczka wyszły smakowicie, słodko i pulchnie, jednak urosły w trakcie pieczenia i niektórym kształty się powyginały. Może dzisiejsze wypieki nasze mają taki dzień ortopedyczny ?
Dziś jednak zrobiłam tak, bo na błędach trzeba się uczyć:
Kostka margaryny
1 jajko
szklanka cukru
zapach waniliowy
rodzynki (jako pazury) choć lepsze są płatki migdałów ale nie miałam
1 łyżeczka płaska proszku do pieczenia
3 łyżki mleka
Wyrobić ciasto, schłodzić, a potem robić cudaki jakie kto lubi lub nie lubi. Piec w 220 stopniach ok 15 minut
Zabawa była super i dużo śmiechu przy tym. Ciacha super w smaku, a jak przyszły dzieciaki poprzebierane na " podarek albo psikus" to były mile zaskoczone naszymi wytworami.
Życzę wszystkim miłej nocki i spokojnego jutrzejszego dnia.
Uwielbiam klimaty Podkarpacia i tam tez dziś zapraszam, wdepnąwszy w śląski garnek na chwilkę.Podkarpacie to swoiste pojęcie wolności... śleboda, hyrność i honorność -przekazywane z pokolenia na pokolenie, niesamowici ludzie z poczuciem humoru, gościnności, honorem i siłą charakteru.
Będzie jak na pokazie mody, bo tyle mam dzis do wpisania, ale cóż....
W kuchni regionalnej, Dziś polecam :
Proziaki i schab sztygara oraz szpykaczkę
Proziaki to placki z mąki, z dodatkiem sody oczyszczonej ("prozy"), znane od ok 180 lat wywodzące się z kuchni podkarpackiej . Ja te placuchy pamiętam jak piekła moja babcia na wsi na blasze, na tradycyjnej kuchni kaflowej opalanej drewnem . Kształt placków dowolny, najczęściej robi się okrągłe lub kwadratowe. Można robić ciasto na słodko-dodając do ciasta cukier i na słono.
Polecam:
1 kg mąki
2 jajka
1/2 litra kwaśnego mleka
4 łyżki śmietany
sól
łyżeczka z "górką" sody oczyszczonej ( o której wpisaniu przypomniał mi Janusz-dzięki)
Wszystkie składniki wymieszać i zagnieść dokładnie ciasto. Następnie rozwałkować i wykroić kwadraty lub koła. Piec na blasze.
Proziaki można także zrobić z serem białym. Są wspaniałe.
1 kg mąki,,
20-30 dag białego sera,,
1 całe jajo,,
2 żółtka,,
2 szklanki kwaśnego mleka, (kefiru),
1 łyżka cukru,,
1 łyżeczka soli,,
1 płaska łyżeczka sody
Wyrobić dokładnie ciasto i robić według tego co pisałam wcześniej.
Wspaniale smakują posmarowane świeżym masłem i popijane mlekiem lub zbożową kawą z mlekiem.
SCHAB SZTYGARA
Jak nazwa wskazuje potrawa wywodzi się z kuchni śląskiej. Jest to nic innego jak kotlety z mięsa schabowego. Można zastąpić mięsem z łopatki z początkowej części przy stawie. Nawet muszę przyznać, że to mięso lepiej smakuje, bo jest lekko przerośnięte z delikatnym tłuszczykiem. Mięso (jeśli to jeden mięsień) nakrajamy wzdłuż i w to miejsce wkładamy kiełbasę. Całość zamykamy i obwiązujemy by nie rozleciało się. Opruszamy mąką i obsmażamy ze wszystkich stron. Potem podlewamy rosołem i dusimy ok 20 minut pod przykryciem. Następnie pieczemy w piekarniku. Do tego zrobiłam kluski bułczane (coś jak knedle tylko dużo bułki) i zasmażoną kapustę. Obiadek smaczny, sycący i uszczęśliwiający rodzinkę.
SZPYKACZKA (CZENACHY) to danie już przedstawiam poza obiadem. Praktycznie robi się samo poza przygotowaniem wstępnym.
ziemniaki-1 kg
cebula 1 duża
Fasola czerwona-500g (ja daję z puszki)
1 marchewka
1 pietruszka
ok 1/2 kg mięsa pokrojonego w kostkę
główka czosnku
koncentrat pomidorowy
pomidor bez skóry skrojony
sól, pieprz
Wszystkie warzywa pokroić w grubą kostkę, dodać fasolę i przyprawy, wymieszać. Mięso obsmażyć na patelni i dodać do warzyw. Wszystko dokładnie wymieszać dodając koncentrat i przełożyć do naczynia, w którym danie będzie się piekło. Przyprawić ostrzej. Na wierzch położyć kawałki pomidora i zgnieciony czosnek, zalać wodą i piec wszystko przez godzinę. Danie jednogarnkowe i bardzo smaczne rodem z Podkarpacia.
A teraz piekę ciasto- jedno z tych trzech, które potrafię i już pachnie w całym domu. Szarlotka dla początkujących, bardzo prosta w wykonaniu i dlatego prawie całą przygotował mój facet-najmłodszy. Troszkę późno na te słodkości, ale niestety dziś byłam w pracy, miałam tylko przygotowany obiadek.
.........................................................................................................
Przepis na : SZARLOTKĘ DLA POCZĄTKUJĄCYCH
ciasto:
2 jajka
2 żółtka
4 szkl. mąki
350 dkg margaryny
1 szkl. cukru pudru
otarta skórka z cytryny
łyżeczka proszku do piecznia
jabłka kwaśne ok 1, 5 kg
orzechy starte lub rodzynki
Wszystkie składniki wymieszać ze sobą i wyrobić ciasto. podzielić na 2 części i schłodzić.
Jabłka obrać i pokroić w kawałki. Ja do tego dodałam orzechy. Korzystam z tego, że zbiory w tym roku są dość duże. Starłam na tarce i wymieszałam z jabłkami, posypać potem cynamonem i odstawić.
Jedną część ciasta ścieramy na dużych oczkach tarki na blachę wysmarowaną tłuszczem i posypaną bułką tartą. Już duże ułatwienie dla początkujących bo nie trzeba rozwałkowywać.Na to wykładamy jabłka z orzechami i cynamonem, potem znowu ścieramy resztę ciasta. Pieczemy w 180 stopniach przez 30 minut. Z 2 białek ubijamy pianę z cukrem. Po tych 30 minutach wyjąć ciasto, wyłożyć na wierzch pianę i piec jeszcze 20 minut.
U mnie dziś pitraszenie na szybko, bo nie dość, że dziś dzień w pracy to jutro choć wolne ale dużo biegania. Jeszcze CALZONE na kolację i jak zostanie to będzie przekąska na jutro- he, he...o ile zostanie
To tyle już na dziś. Jutro szykuję jedzonko na święto, bo też nie będzie czasu na stanie w kuchni. Życzę wszystkim smacznego jedzonka, miłego wieczoru i spokojnej nocki. Do następnego :)
Dlaczego z czymś? bo farsze możemy robić wedle własnej fantazji . Dość popularny jest Quiche lotaryński z boczkiem, szynką, żółtym serem i jajkami.
Sam Quiche to nic innego jak placek z ciasta kruchego wypełniony warzywami z dodatkami i zalany masą jajeczno-śmietanową.
Danie proste w wykonaniu i szybkie.
U mnie w domu przygotowuję też quiche z wędzoną rybą na kolację wigilijną, więc tym bardziej polecam pomysł.
Składniki:
25 dkg wędzonej ryby
ok 1 kg brokułów
25 dkg mąki
1 żółtko
2 jajka
3 łyżki masła
100ml gęstej śmietany
1/2 łyżeczki bazylii
tłuszcz do smarowania formy
sól
Brokuły należy umyć i podzielić na różyczki. Wrzucić na osolony wrzątek i gotować ok 10 minut. Odcedzić i ostudzić.
Mąkę wsypać na stolnicę, dodać żółtko, masło, szczyptę soli, 2-4 łyżki wody i zagnieść ciasto.
Formę smarujemy tłuszczem i wykładamy ciastem razem z brzegami. Rybę pokroić w kostkę, wyłożyć na ciasto, przykryć brokułami.
Jajka rozmącić ze śmietaną, szczyptą soli i bazylią, polać quiche. Można też dosypać sera żółtego startego.
Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec 30 min w 220 stopniach.
Oczywiście dopisuję ten przepis do pomysłów wigilijnych.
Taki Quiche najsmaczniejszy jest z wędzonym łososiem, bo ma bardzo specyficzny i delikatny smak, więc gorąco polecam.