Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tłusty czwartek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tłusty czwartek. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 lutego 2014

PĄCZKI PIECZONE W BUŁKĘ ZROBIONE


 W ostatni weekend Asia z bloga "Kulinarne Szaleństwa Margarytki"  (oryginalny przepis u Asi znajdziecie TU )  urządziła wspólne testowanie przepisu :
PIECZONE PĄCZKI w piekarniku
Zgłosiło się wiele osób i w ten sposób powstało małe forum z opiniami. Niestety ja nie miałam zbyt dużo czasu w tym momencie, więc dołączyłam dziś do osób wykorzystujących ten przepis.
Samo ciasto jest fajne, elastyczne, drożdżowe wspaniale współpracujące przy wyrabianiu. Poza tym szybko rośnie i świetnie się wypieka. Jednakże po upieczeniu i po napełnieniu konfiturą różaną "pączki" te smakują jak pulchne bułeczki. Są smaczne ale daleko im do pączków.
Tym samym utwierdzam się ponownie w przekonaniu, że pączki muszą być smażone i basta.
Warto jednak zrobić je samemu by móc mieć własne zdanie. Wydaje się, że pączki pieczone są zdrowsze. Może i tak ....pod warunkiem, że są to faktycznie pączki. Z tego co się orientuję to ciasto drożdżowe upieczone w piekarniku zawsze będzie miało taką konsystencję i smak...bułczany.
Spróbujcie sami, warto, bo te a'la pączki są nawet smaczne.
Korzystałam z przepisu Asi, jednak ciut się różnią nasze przepisy , bo np. miałam inną mąkę więc musiałam dać jej więcej. Do tego miałam małe jajka pod ręką. Oryginalny przepis znajdziecie na początku dzisiejszego wpisu w linku.

a oto przepis:
  • 3 1/2 szkl. maki pszennej typ 500
  • 250 ml ciepłego mleka
  • 20 g drożdży świeżych 
  • 1/4 szkl. cukru drobnego
  • 2 małe jajka ( bo takie miałam w domu)
  • 2 łyżki roztopionego  i ostudzonego masła
  • szczypta soli


konfitura różana
 cukier puder

Łyżeczkę cukru, drożdże, 3 łyżki mleka i 1 łyżkę mąki wymieszać w miseczce i zostawić by zaczyn zaczął pracować.
Mąkę, sól i cukier wymieszać ze sobą, dodać skłócone jajka, resztę mleka i zaczyn. Wyrabiamy ciasto, a w trakcie dolewamy rozpuszczone masło. Całość wyrabiamy aż ciasto będzie gładkie, elastyczne i nie będzie się błyszczeć. To znaczy, że tłuszcz dobrze się wchłonął.
Zostawiamy do wyrośnięcia na czas aż ciasto podwoi swoją objętość.
Dużą blachę z wyposażenia piekarnika wykładamy papierem.
Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni.

Wyrośniętego ciasta nie zagniatamy ponownie. na stolnicy rozciągamy ciasto na placki o grubości ok 2 cm.
i szklanką wykrawamy pączki. Tak robimy z całym ciastem.
Niby pączki układamy na blasze ( dobrze wyrobione elegancko da się przenieść). Przykrywamy ściereczką i zostawiamy do ponownego wyrośnięcia. Wstawiamy blachę z pączkami do nagrzanego piekarnika z grzałkami "góra- dół" i pieczemy ok. 10-12 minut do momentu aż złapią lekki kolor.

Asia napisała, że nie mogą mocniej się upiec bo będą twarde ( sprawdziłam na 2 sztukach-prawda).

Upieczone pączki wykładamy na kratkę do wystudzenia. Następnie uzupełniamy je konfiturą wykorzystując szprycę z długą  końcówką.
3 Pączki zrobiłam w ten sposób, że w surowe ciasto zawinęłam konfiturę i dokładnie zalepiłam- ten sposób tez zdaje egzamin.
Wszystko posypać cukrem pudrem.

Moją opinię już znacie. Może ktoś z Was się skusi? nie ma ryzyka, że nie wyjdzie, bo w gruncie rzeczy te bułko-pączki są smaczne, tyle tylko, że nie do pączków im daleko.

Życzę smacznego i zapraszam

piątek, 8 lutego 2013

NIE ZAWSZE BYŁ OKRĄGŁY- PĄCZKI vel KREPLE

Życzę  Wam smacznego,
skuście się na choć jednego.
oponki serowe
"Dietetyczny" przecież będzie
fałdek wcale nie przybędzie:)
Wszelkie diety zostaw z boku
taki czwartek jest raz w roku.


Wiem, wiem...już przecież piątek ale wczoraj nie miałam kompletnie czasu na zrobienie wpisu. Smażyłam, piekłam i pitrasiłam.
DZIEŃ DOBRY WSZYSTKIM :)
.............................................................
Skąd tak właściwie wzięły się pączki ? czy spotkaliście się z nazwą KREPLE? to staropolska nazwa pączków.
Nie wiadomo kto te słodkości wynalazł . Podobno historia sięga czasów starożytnego Rzymu i karnawału. Przepisy na pączki są obecne w średniowiecznych książkach kucharskich, w polskiej literaturze pisał o nich Mikołaj Rej z tym, że wtedy był to rodzaj smażonego ciasta, które, bardziej przypominało racuchy niż dzisiejsze pączki.

smarujemy dżemem lub konfiturą
Według rękopisu odkrytego w zbiorach Archiwum Radziwiłłów, o pączkach czytamy:
 "...Z mąki przedniej, dwóch białków z jajec i kilku łyżek wódki różanej zrób ciasto tęgie. Cienko go na stole rostarszy albo rozwałkowawszy, kładź kupkami koriander w białym cukrze, a znowu zawijając, zrób pączki, a w tłustości wolnej rozgrzanej smaż..."
zwijamy i rośniemy
Wynika z tego, że do pączków dodawano wódkę różaną i kolendrę. Co to musiał być za smak?
Chciałabym spróbować....
Nadziewane były różą i często migdałami. Książęce pączki z migdałami smażono jako naleśniki. Musiały przypominać płaskie, grube racuchy. To oznacza, że pączki nie zawsze były okrągłe.
Miały przeważnie kształt grubych rurek. W innym przepisie można przeczytać, że należy

smażymy
 "...ciasto łyżką nabierać i nad węglami przypiekać, zwijać w kłębki”. Bawiono się kształtem. Robiono pączki na wzór koszy szańcowych, tak, żeby ich powierzchnia przypominała plecionkę. Były nawet pączki workowe.
na złoty kolor
"...Wziąć jaj ośm i mleka słodkiego i dobrze zmieszawszy, z mąki chędogiej ciasto z tym zrobić tęgie, nalać go w worek płócienny i zawiązać u wierzchu, włożyć w war i uwarzyć, aż stwardnie...”. Z takiego ciasta smażono pączki.
pączki z budyniem i pączki z różą
Drożdzówki z dżemem

Przy Tłustym Czwartku  warto mieć pod ręką herbatki ziołowe- napary z mięty czy melisy (oraz kopru włoskiego i kawy żołędziówki, , które troszeczkę uspokoją nasz przewód pokarmowy.

Myślę jednak, że każdy z Was skosztował wczoraj słodkości z umiarem. Ja przyznaję się do 4 pączków, 2 oponek i 2 drożdżówek i tyle mi wystarczyło.
Wszystko przygotowywałam według przepisu Asi tym razem (choć oponki serowe robię z jej przepisu już od dawna, bo są pyszne) ponieważ Asia, czyli Margarytka z okazji Tłustego Czwartku przygotowała fajną zabawę. szczegóły znajdziecie na jej stronie na FACEBOOKU
Jesli zaś ktoś chciałby oryginalne przepisy to zapraszam do ASI

OPONKI SEROWE  http://margarytka.blogspot.com/2013/01/oponki-serowe.html

PĄCZKI  http://margarytka.blogspot.com/2011/02/paczki.html

DROŻDŻÓWKI SĄ Z KART MOJEJ BLOGOWEJ KUCHNI http://wilczyca-mojemniam.blogspot.com/2013/01/bo-seksi-to-sama-sodycz.html


Dziękuję Wam serdecznie za wszystkie miłe słowa i odwiedziny. Oglądalność mojego bloga rośnie z dnia na dzień, już dobijacie do 1600 odwiedzin dziennie, w tym 850 wejść to unikalne . Pewnie sami wiecie jakie to uczucie gdy to co robicie daje radość i możliwość korzystania innym ludziom.
Życzę Wam wszystkim miłego piątku i zapraszam na dalszy ciąg słodkiej rozpusty.
Pozdrawiam


 

czwartek, 31 stycznia 2013

BLISKO....CORAZ BLIŻEJ :)

Tak, tak, blisko...czeka mnie mały wypad , można by rzec służbowy i bardzo ciekawy, a do tego zbliża się tłusty czwartek. Przedbiegi już są.

Pozwolę sobie przypomnieć przepis na pączki serowe. Są pulchne, delikatne i przepyszne. Jedna mała wada to to, że ile by człowiek nie nasmażył to i tak szybko znikają. Dużym plusem jest to, ze robi się je szybciutko :)

PĄCZKI SEROWE
Potrzebujemy:

  • 1/2 kg sera
  •  4 łyżki cukru
  • 1/2 kg mąki
  • 1 niepełna łyżka octu
  • 1 łyżeczka sody
  • 2 jaja
  • 4  łyżki śmietany

 Wszystkie wrzucić razem do miski i wyrobić na gładkie ciasto. Formować kulki.  Smażyć na rozgrzanym oleju , a gdy przestygnie obtoczyć w cukrze lub cukrze pudrze.

Przepraszam, że ja dziś tak na szybko ale mam cała moc pracy. Właśnie jesteśmy w trakcie budowy i to bardzo poważnej, więc jako główny majster muszę dopilnować wszelkich szczegółów. Myślę, że w najbliższych dniach będzie już koniec i będę mogła się pochwalić.
Dziękuję serdecznie za odwiedziny i witam nowych gości.
Życzę Wam miłego wieczoru.

P.S
Szczególnie dziś pozdrawiam uroczą anonimkę, która bardzo adekwatnie do swojej osobowości i stylu  próbuje tu się dobić. Myślę, że ONA już będzie wiedziała ......Więc pozdrawiam

piątek, 17 lutego 2012

OPONKI SEROWE


  • 2 1/2 - 3 szklanki mąki pszennej
  • ok.600 g twarogu  
  • 2 łyżki gęstej śmietany
  • 1/3 szkl.cukru pudru 
  • 2 żółtka + 1całe jajko
  • 2-3 łyżki alkoholu (u mnie likier)
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 50 g roztopionego masła(ostudzić)
  • 1  1/2 płaskiej łyżeczki sody oczyszczonej 
  • tłuszcz do smażenia ( u mnie smalec + odrobina oleju)
  • cukier puder do posypania


Ser zmielić, dodać do niego cukier puder, śmietanę alkohol , jajko, żółtka i ostudzone masło. Delikatnie wszystko wymieszać. Gdy dokładnie wymieszamy składniki dosypać należy mąkę i zagnieść ciasto ( ma być miękkie i elastyczne). Gdy będzie zbyt dużo mąki to oponki nie będą takie puszyste.
Wyrobione ciasto podzielić na części, rozwałkować na grubość 1 cm. Szklanką wycinać krążki, a środek kieliszkiem.
W garnku lub we frytownicy rozgrzać dobrze tłuszcz.Wrzucać po kilka ciastek i smażyć na złoty kolor. Potem odsączyć z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku.
Gdy wystygną posypać cukrem pudrem lub zwykłym cukrem.

 ŻYCZĘ WSZYSTKIM SMACZNEGO !


czwartek, 16 lutego 2012

się obłowiłam! czwartek tłusty bo idą zapusty


NIE LICZĘ KALORII I LAT...




pączki serowe
       Był sobie mały , okrągły pączek,
       był posypany i nie miał rączek,
       miał za to smaczną, brązowa skórkę,
       a w środku dziurkę na konfiturkę.

                                   TŁUSTY CZWARTEK ma imię różane

Jedyny dzień w roku gdzie każdy zajada ze smakiem wszelkie słodkości. Ja osobiście uwielbiam pączki ale najbardziej te z nadzieniem różanym. Polska tradycja : faworki, pączki, ciasta, róże, wszelkie pyszności. Moja rodzinka z utęsknieniem czekała na smakołyki dzisiejszego dnia.
A jak to jest u innych?
Najwięcej po nas objadają się chyba Niemcy - w Fette Donnerstag, bo tak święto nazywa się u nich. Pałaszują głównie berliner pfankuche, czyli pączka obficie posypanego cukrem pudrem. Jeśli Niemiec chce komuś zrobić psikusa - nadziewa pączka... musztardą. Ciastka identyczne, jak nasze jedzą też m.in. Czesi, Słoweńcy i Węgrzy. Swoje na tłusty czwartek przygotowują też Hiszpanie:
"Generalnie Hiszpanie nie jedzą pączków, jedzą tortille z pikantną paprykową kiełbasą. Jedzą też wielkie drożdżowe buły, w których jest jajko na twardo". Włosi i Grecy, gromadząc siły przed wielkim postem, wieczorem zrobią sobie coś podobnego do naszego grilla i będą się zajadali... pieczonym mięsem.

W naszym kraju jednak królują w tym dniu słodkości i jest to nasza tradycja.
Ja dziś po powrocie do domu, zakasałam rękawy i wzięłam się do smażenia. Najpierw powstały pączki z nadzieniem różanym obowiązkowo. Powstają w/g receptury jaką zdradziła mi kiedyś mama mojej koleżanki:

Pączki:

  • 5 łyżek mleka

  • 4 łyżki cukru

  • 5 g drożdży

  • 30 dkg mąki

  • 4 łyżki cukru

  • 4 żółtka

  •  5 dkg masła

  • olejek waniliowy

W ciepłym mleku rozpuścić drożdże wraz z łyżką cukru. W międzyczasie wymieszać mąkę z pozostałą ilością  cukru. Do mąki dodać mleko z drożdżami, żółtka, roztopione masło i olejek waniliowy waniliowy. Wyrabiamy ciasto, aż do uzyskania jednolitej masy, po czym odstawić na godzinę do wyrośnięcia, formować następnie pączki zawijając w środek nadzienie i smażyć potem na dobrze rozgrzanym głębokim oleju. Pączka kłaść na tłuszcz stroną zlepienia do dołu.
Potem zrobić lukier, polać i posypać odrobiną wiórek kokosowych. Przynajmniej ja tak robię, bo tak nam najlepiej smakują.

W czasie gdy smażyłam pączki moja wnusia dostała serek do konsumpcji, usiadła grzecznie przy swoim stoliczku w pokoiku i zajadała sama. Po jakimś czasie zajrzałam by sprawdzić jak sobie radzi...i...ręce babci opadły. Nasza Julcia rozsmarowała serek na stoliku, maczała w nim ręce i balsamowała się elegancko wszędzie: buzia, ręce, brzuch pod bluzeczką, nawet włosy elegancko stały na serkowy żel. Gdy mnie zobaczyła tłumaczyła mi, że się smaruje i tak jest ładnie....pozostało ją całą ze wszystkim wsadzic do wanny na szorowanie.
Potem już zajęłam ją w kuchni różnymi czynnościami by mieć ją na oku i zabrałam się za następne słodziaki.

Małe pączusie serowe

Uwielbiają je dzieciaki , są łatwe do zrobienia, zawsze wychodzą i w ciągu max. godziny są gotowe
  • 4 jajka
  • 3 szklanki mąki
  • 6 łyżek cukru
  • 5 łyżek śmietany
  • cukier waniliowy
  • 0,5 kg sera białego (mielony)
  • 2 łyżeczki sody 
 Wszystko razem mieszamy, wyrabiamy w ciasto. Potem lepimy małe kulki wielkości orzecha włoskiego. Ciasto lepi się trochę do rąk ale ja ręce obtaczam w mące i można przystąpić do dalszych działań.
Smażymy na oleju. Po wystudzeniu posypać cukrem pudrem lub zostawić tak jak są. Pączki te mają puszystą konsystencję, są bardzo delikatne i wilgotne w środku i nie słodkie. 
Do tego kontynuując przedbiegi niedzielne zrobiłam jeszcze faworki czyli chruścik ale tym razem dałam same żółtka według Waszych rad. Faktycznie wyszły bardzo kruche i lekkie, dzięki Janeczko. Część tych wszystkich smakołyków zaniosłam też sąsiadce co mieszka piętro niżej gdyż musiała znosić dzielnie moje bicie ciasta na faworki. Myślę, że rekompensata smakowała, bo u mnie w domu znikało wszystko bardzo szybko.

Teraz czas przygotować zapusty, kusaki , bachusowe święta....ale o tym następnym razem

 

 


poniedziałek, 13 lutego 2012

zbieramy chrust do sałatki z pocałunkiem

Przyznacie chyba, że ten czas zbyt szybko leci. Zaledwie chwilę temu było Boże Narodzenie, a tu już czas zacząć szykować się do zadumy wielkopostnej. Jutro Walentynki, a potem tłusty czwartek.
Ja wczoraj już zrobiłam przedbiegi i zajadaliśmy się chrustem., popularnie zwanym faworkami. Kiedyś poszukiwałam przepisu na nie. Miałam kilka receptur ale nie wychodziły takie jak mojej mamie. W końcu sama dobrałam proporcje metodą prób i błędów. W ten sposób mam swój przepis. Nie korzystam z żadnych spulchniaczy typu soda czy proszek do pieczenia. Faworki mojej mamy były zawsze kruche , napełnione powietrzem i rozpływały się w ustach. Po jakimś czasie moje też osiągnęły taki efekt.

                    FAWORKI, CZYLI CHRUST

  • 1 kg maki
  • 15 dkg masła
  • 1 całe jajko
  • 6 żółtek
  • 1 szkl. śmietany gęstej
  • ok 100 ml spirytusu (by nie chłonęły tłuszczu)
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 3 łyżeczki cukru
  • cukier puder wymieszany z wanilią do posypania

Przesiać mąkę, a w niej posiekać masło. Stopniowo dodawać resztę składników mieszając nożem. Następnie wyrabiać rękami. Położyć ciasto na stolnicy i bić ciasto wałkiem, wlać mu ile wlezie. Gdy się rozpłaszczy złożyć na pół i znowu tłuc. U mnie dzieciaki miały z tego niesamowity ubaw ale jednak wyrobienie ciasta i sposób są bardzo ważne. Gdy znowu się rozpłaszczy ponownie złożyć na pół i tłuc. Tak z 15 minut. Gdy pojawiają się w cieście bańki powietrza to znaczy, że dobrze się napowietrza. Potem wkładamy ciasto do lodówki. Gdy się schłodzi, składamy na pół i rozwałkowujemy. Robimy cienkie placki, kroimy w paseczki, a te na porcje. Każdą z nich nacinamy w środku i przeplatamy przez otworek jeden z brzegów. I tak wywijamy robiąc faworki. Nagrzewamy dobrze tłuszcz do smażenia. Nie może być zbyt zimny bo ciastko nie spuchnie w środku, nie może też być zbyt gorący bo szybko się spalą faworki i będą gorzkie w smaku. Smażymy na lekko złoty kolor.

Jeżeli ciasto przy wyrabianiu jest zbyt twarde można dodać jeszcze więcej śmietany i masła


Te ciacha mają to do siebie, że szybko znikają niestety. Tak więc na tłusty czwartek zrobię powtórkę. Do tego mam w planie przygotować pączki, ciastka z pianką według receptury nadesłanej przez naszą Majkę i małe pączusie z serem.
Tym czasem jutro Walentynki.
Ja z moim Szczęściem zrobiliśmy sobie uroczystą kolację w sobotę i ten wieczór udało nam się spędzić we dwoje, bez maluchów. Jutrzejszy dzień niestety jest zwykłym dniem w pracy, wracamy późno do domu ale nie omieszkam coś przygotować w romantycznym nastroju w rewanżu za sobotę. Mam w planie zrobić :

1. SAŁATKA Z POCAŁUNKIEM
 czyli z serem camembert i cykorią

  • 5 łyżek oliwy
  • sok z połówki pomarańczy
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • kilka kulek różowych winogron
  • 2 większe główki cykorii
  • małe kwaśne i soczyste jabłko
  • 2 krążki sera camembert (może być z ziołami lub pieprzem)
  • ok 20 dkg ementalera
  • sól, pieprz
  • 3/4 szklanki posiekanych orzechów włoskich
  • łyżka migdałów

Oliwę, sok z pomarańczy i cytryny wymieszać ze sobą doprawiając solą i pieprzem.  Oba rodzaje sera pokroić w kostkę. Orzechy uprażyć na patelni razem z migdałami, wystudzić. Cykorię po opłukaniu i wysuszeniu pokroić w krążki w poprzek i rozdzielić w paski. Winogrona przekroić na pół i usunąć pestki. Jabłka obrać, wydrążyć środek i pokroić w słupki. Wszystkie składniki w dużej misce skropić sosem, posypać orzechami i migdałam i delikatnie wymieszać. Schłodzić w lodówce.

taki rarytas polecam na początek walentynkowego menu.

Dziekuję serdecznie wszystkim za odwiedziny i miłe komentarze. Witam nowych gości. Mam nadzieję, że częściej będziecie zaglądać. Drzwi mojej kuchni dla wszystkich stoją zawsze otworem.
Życzę miłego wieczoru.

Do jutra :)

poniedziałek, 9 stycznia 2012

SER(CE) W ROLI GŁÓWNEJ

I znowu poniedziałek,
Witam wszystkich bardzo serdecznie. Po wczorajszym dniu pełnym wrażeń po szaleństwach J. Owsiaka trudno rozpędzić się do pracy. Oj działo się u nas, działo.....
koncerty, zabawy...uwielbiam ten klimat. Zadziwiająca jest siła Jurka i całej Polski , gdzie od 20 lat każdy ,w dniu gdy gra Orkiestra ,dostaje powera by pomóc w szczytnym celu niezależnie od pogody.
Ludzie wtedy tak bardzo potrafią się zjednoczyć, ...szkoda, że na co dzień jest zupełnie inaczej.

U mnie wczoraj był obiad na szybko pomimo tego, że niedziela. Szkoda było siedzieć w domu gdy było tyle atrakcji. Jak zawsze moja kluchowa rodzina nie pogardziła makaronem w roli głównej.
Przygotowałam coś lekkiego zupę z porów i Cannelloni z mozzarellą i bryndzą. Ja sobie nie żałuję teraz dań z makaronem, mam taki zapas od firmy Czanieckie makarony, że jeszcze będzie można poszaleć.

  CANNELLONI Z SERAMI to wyborne danie do skosztowania którego nikogo nie trzeba namawiać.
  • paczka makaronu cannelloni
  • 1/2 szklanki gotowanego sosu pomidorowego
  • 1/3 szklanki startego parmezanu
  • 2 łyżki masła

farsz

  • 2 szklanki startego sera mozzarella
  • 1 szklanka tłustego twarogu
  • 3/4 szklanki bryndzy
  • 2 jajka
  • mielony pieprz
  • gałka muszkatołowa
  • sól

Ugotować makaron. jajka ubić ze szczyptą soli, dodać twaróg, mozzarellę, bryndzę i natkę pietruszki. Doprawić pieprzem i gałką, dokładnie wymieszać i gdy trzeba posolić.
Ugotowany makaron napełnić farszem. Naczynie do zapiekania wysmarować masłem, ułożyć w nim rurki faszerowane, polać sosem pomidorowym, posypać parmezanem i zapiekać 20 minut w 190 stopniach.
Sos pomidorowy można zastąpić beszamelem.

teraz coś na osłodzenie

Już niedługo tłusty czwartek. Ja na ten dzień zazwyczaj robię faworki, pączki i oponki serowe.
Czasem naleci chęć by przypomnieć sobie przepis więc zrobiłam

                    PĄCZKI  SEROWE

  • 1/2 kg sera
  •  4 łyżki cukru
  • 1/2 kg mąki
  • 1 niepełna łyżka octu
  • 1 łyżeczka sody
  • 2 jaja
  • 4  łyżki śmietany

 Wszystkie składniki wrzucić razem do miski i wyrobić na gładkie ciasto. Formować kulki.  Smażyć na rozgrzanym oleju , a gdy przestygnie obtoczyć w cukrze lub cukrze pudrze.
Są wyśmienite w smaku, pulchne i wilgotne.

A dopełnieniem słodkości jest wyczyn sobotni moich maluchów. Chciały same coś zrobić to im dałam pomysł.
Krakersiak, super sprawa do samodzielnego wykonania dla 7 latka i 2,5 latki. Pomagałam tylko w smarowaniu.
  • 2 paczki krakersów
  • masa budyniowa do karpatki
  • kilka kropel soku z cytryny
  • krem toffi
  • śmietanka 30%
  • płatki migdałowe lub wiórki kokosowe
  • można też zrobić masę z serka homogenizowanego zamiast masy budyniowej 

Dzieciaki ułożyły spód z krakersów, na to położyły masę budyniową, potem znowu krakersy, krem toffi, krakersy, bita śmietana i migdały. Do masy karpatkowej należy dodać sok z cytryny bo całość wychodzi bardzo słodka. Można też zamiast tego dodać kilka listków mięty. masa wtedy będzie orzeźwiająca. Ta słodkość to obłęd dla kubków smakowych. Pomysł ten podsunęła mi kilka lat temu kumpela i zakochałam się w tym szybkim ciachu.


teraz coś bez sera, ale z sercem, choć też można pokombinować by ten ser był w środku...

Jak niedziela to tradycyjnie bułeczki. Zmodyfikowałam ciut mój przepis na pizzę i zrobiłam bułeczki : jedne z papryką, a drugie z czosnkiem.
W przepisie na pizzę (ciasto do calzone) daję dużo oleju i wtedy po upieczeniu jest bardziej kruche. Do bułeczek zredukowałam właśnie olej by ciasto było bardziej pulchne.
na 30 bułeczek
  • 1,20 kg mąki pszennej
  • kostka drożdży
  • ciepła woda
  • 4 łyżeczki soli
  • 2 łyżeczki cukru
  • 10 łyżek oleju
Ciasto jest szybkie do zrobienia. Rośnie praktycznie w rękach, więc nie trzeba czekać godziny. Wszystko razem wrzuciłam do michy i dokładnie wyrobiłam. Potem podzieliłam na 2 porcje. Jedną część zagniotłam z drobniutko pokrojoną papryką czerwoną, zaś drugą porcję z pogniecionym czosnkiem. Potem lepię kulki, smaruje mlekiem i piekę w 190 stopniach ok 15 minut. Takie świeżutkie bułeczki w niedzielę to jest coś wyśmienitego-zwłaszcza jak szybko się je robi.


I tyle z moich propozycji na dziś.
Dziękuję za każde odwiedziny i pozostawienie po sobie słówka. Miło mi, że chętnie tu zaglądacie. Tak więc proszę się częstować i życzę miłego dnia.
Do następnego ...