Skomplikowanej, bo jest to kilka diet połączonych i zbalansowanych w odpowiedni sposób. Wszystko to się bierze w przypadku wielochorobowości pacjentów. A pomimo wielu chorób każdy ma chęć zjeść choć namiastkę tego co lubi.
Te pierogi to prośba mojej pacjentki. Jej stan zdrowia nie pozwala na rozkoszowanie się smakiem tradycyjnych ruskich pierogów.
Musiałam obniżyć zawartość węglowodanów, białka, tłuszczu, soli, itp. więc połączyłam ze sobą kilka diet. Może napiszę schorzenia jakie są brane pod uwagę:
- podstawową jednostką chorobową jest nowotwór - głowa trzustki
- z tego wzięła się cukrzyca wtórna
- infekcja dróg żółciowych
- zdekompresowana marskość wątroby
- wodobrzusze
- Haszimoto
- choroba niedokrwienna serca
- stan po zawale mięśnia sercowego
- niedokrwistość normocytarna
Jest jednak wiele osób, które mają tak wiele chorób jednocześnie i myślę, że te pierogi i zastosowanie zamienników przydadzą się nie jednemu pacjentowi
do przygotowania ciasta potrzebujemy
mąkę kukurydzianą
wrzątek
farsz
ser biały chudy ok. 30 dkg
ugotowane ziemniaki 20 dkg
cebula cukrowa 1 szt
łyżka masła
odrobina soli i pieprzu
szczypta mięty
kilka listków kolendry
Z mąki kukurydzianej i wrzątku zagniatamy ciasto. Musimy pamiętać jednak, że jest to delikatna masa i może się kruszyć. Musimy wyczuć ile dolać wody. Gdy zagnieciemy ciasto przykrywamy je miską by para uelastyczniła masę bardziej. Kiedy bierzemy się za rozwałkowanie ciasta można podsypać delikatnie mąką pszenną stolnicę (ok 1 łyżka)
Cebulę do farszu drobno kroimy , na patelni roztapiamy masło. Wiem, pewnie ktoś się zdziwi, że w diecie beztłuszczowej daję masło, jednak jest ono dużo zdrowsze niż te wszystkie nasze oleje i należy o tym pamiętać. Rozsądne ilości nie szkodzą , a tłuszcz z masła przetworzony w naszym organizmie przyczynia się do lepszego wchłaniania witamin i ich transportu do komórek.
Wrzucamy więc cebulkę na rozgrzaną patelnię ze stopionym masłem, solimy delikatnie i przykrywamy pokrywką. Cebula ma się poddusić, nie zesmażyć. Po tym wyłączamy i zostawiamy do wystudzenia. Ser mielimy wraz z ugotowanymi ziemniakami. Sera ma być więcej niż ziemniaków. Srr musi być chudy- odtłuszczony. Dodajemy posiekaną kolendrę, szczyptę mięty, pieprz i odrobinę soli, a na koniec przygotowaną cebulkę z masłem.
Wszystkie składniki dokładnie mieszamy.
Dalsze czynności są takie same jak z tradycyjnymi pierogami. Rozwałkowujemy ciasto, wykrawamy krążki, lepimy pierogi z farszem i gotujemy. Najlepiej podać je posypane koperkiem.
Życzę wszystkim zdrowia i smacznego zajadania
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta lekkostrawna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta lekkostrawna. Pokaż wszystkie posty
środa, 27 kwietnia 2016
PIEROGI RUSKIE W SKOMPLIKOWANEJ DIECIE
wymodziła
Agnieszka Rucińska
około
00:32
5 komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
dieta bezglutenowa,
dieta cukrzycowa,
dieta lekkostrawna,
dieta niskobiałkowa,
dieta przy chorobie wrzodowej żołądka i dwunastnicy,
dieta przy częściowej resekcji trzustki,
dieta wątrobowa
niedziela, 1 września 2013
"...CHODŹ ZE MNĄ NA WRZOSOWISKO BY ZAPOMNIEĆ WSZYSTKO..."
Jesienny nastrój już się wkrada w codzienność. Zakwitły wrzosy, pola już zaorane, z rana unosi się mgła z zapachem jesieni. No cóż. Czas nie ubłagalnie leci. Koniec wakacji, koniec laby. Zaczyna się wrzesień. a ja się cieszę, bo wreszcie będzie troszkę spokojniej - zwłaszcza w pracy, dzieciaki będą miały stałe zajęcia, szkoła, przedszkole.
Koszule męskie małe i duże wiszą wraz ze spodniami wyprasowane, buty wyglancowane, sukienki przygotowane- wszystko na jutro.
A ja? może wreszcie odpocznę. W połowie września wybieram się na Kaszuby do przemiłej i kochanej osoby i jestem pewna, że tam odzyskam siły witalne. Już wszystko ustalone, wolne w domu, pracy i u babci zatwierdzone...to taki mój urlopik :)
U mnie nadal przetwory rządzą. Robię wszystko co się da i myślałam, że to już koniec, ale Asia (Margarytka) przypomniała mi jeszcze o buraczkach.Teraz mam dobrze. Mój małżonek zrobił mi wspaniały prezent. W czwartek zawitał do mnie robot kuchenny, który poza obieraniem ziemniaków robi wszystko.
Tak więc zabrałam się do roboty by go solidnie przetestować. Ale o tym w jednym z kolejnych wpisów...już odzielnie.
Tym czasem dziś na obiad zrobiłam coś lekkiego.
Zupka jak zupka - pomidorowa na własnym przecierze świeżo zrobionym :) Pychota.
Na drugie danie zrobiłam dziś ziemniaki zapiekane w ziołach i dorsza w sosie cytrynowo-śmietanowym.
Ziemniaczki poszatkowałam moją nową szatkownicą na talarki, w misce wymieszałam je z zalewą ziołową na bazie oleju ( majeranek, zioła prowansalskie, sól, pieprz, odrobina papryki słodkiej) i upiekłam w piekarniku. Do tego był dorsz, którego uwielbiam.
DORSZ W SOSIE CYTRYNOWO-ŚMIETANOWYM
- 1kg filetów z dorsza
- śmietana 30% mała
- 1 cytryna
- koperek świeży
- sól
- pieprz cytrynowy
- 1 jajko
Filety z ryby pokroiłam na porcje i ułożyłam w naczyniu żaroodpornym. Śmietanę, startą skórkę z całej cytryny oraz sok z niej wyciśnięty ubiłam dodając na koniec jajko , doprawiłam do smaku i polałam rybę. Wstawiłam do nagrzanego piekarnika do 170 stopni i zapiekłam przez ok. 30 minut. Danie lekkie, choć ziemniaki pieczone. Kompozycja ziół ułatwia trawienie takich dań, ryba duszona w sosie i delikatna w smaku z lekką nutką cytrynową.
Oczywiście musiało być też ciacho. Moja monotematyczność sięga granic, ale może to wytrzymacie, bo u mnie znowu szarlotka.
Każdy na hasło "ciasto" od razu pyta czy to będzie sernik lub szarlotka. I cóż zrobić. Piekę.
Oczywiście teraz mam dużo łatwiej. Jabłka starłam w maszynie, ciasta też nie gniotłam, bo maszynisko za mnie teraz gniecie i zajęło jej to kilka minut zaledwie.
Przepis na szarlotkę jest już na blogu. Pochodzi on z bardzo odległych czasów, choć dinozaurów wtedy już nie było.
Gdyby ktoś był chętny na upieczenie tej pysznej szarlotki to polecam.
ciasto:
- 40 dkg mąki
- 10 dkg masła
- 15 dkg cukru pudru
- 1 duża łyżka śmietany
- 1 łyżka smalcu
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 jajko
Jabłkowa masa:
- 2 kg jabłek
- bułka tarta do jabłek gdy są zbyt soczyste
- 1 łyżka cynamonu
- cukier do smaku ( w zależności od rodzaju jabłek)
Zagnieść ciasto z podanych składników, połowę porcji wyłożyć na natłuszczoną i posypaną bułką tartą blachę, nakłuć widelcem. Uprażone jabłka rozłożyć na ciasto i przykryć pozostałą częścią ciasta. Nakłuć w kilku miejscach.Pieczemy w 180 stopniach ok 50 minut. Po wystudzeniu posypujemy cukrem pudrem.
Smak i zapach tego ciasta to najlepszy wabik dla moich ukochańców. Szaleją na punkcie szarlotek i co im zrobić? a niech jedzą :)
A teraz zaprezentuje Wam ciacho typu szybki ucieraniec z przepisu "Goście jadą" jakie zrobiła Justyna M. Mam nadzieję Justyś, że nie będziesz miała nic przeciwko temu, że zaprezentuję Twoje ciacho.
Wygląda ślicznie, pięknie wyrosło i chyba ten przepis przypadł Justynce do gustu co mnie bardzo uszczęśliwiło. Justynko, serdecznie Cie pozdrawiam!!!
![]() |
| fot. Justyna M. |
Witam serdecznie nowych "lubisiów" na Facebook'u. Już jest nas 400 osób. Witam także nowych obserwatorów. Nawet nie wiecie ile radości jest we mnie gdy widzę, że czytacie, że korzystacie z pomysłów i że lubicie. W końcu i Wy przecież mnie inspirujecie.
Życzę wszystkim wspaniałego dnia. Zazdroszczę wszystkim, którzy maja wolne, ja uciekam zaś do pracy.
Do następnego!
środa, 20 lutego 2013
LEKKO I ZDROWO - LIGHT
Dzień dobry wszystkim w ten zaśnieżony, biały dzień.
Po ostatnich porcjach kalorii czas na coś lekkiego. Dziś proponuję śniadanko lub na przekąskę.
Pierwsza propozycja to śniadaniowe grzanki.
Nic trudnego, proste, szybkie i bardzo smaczne.
GRZANKI
chyba każdy je zna i wie, że można je robić na różne sposoby.
Te zostały podane z twarożkiem i jajkiem sadzonym.
potrzebujemy:
Przygotowanie takiego śniadania należy zacząć od twarożku. Ser biały rozgniatam, mieszam ze śmietaną i doprawiam. Można dodać zieleninę i szczypiorek.
Potem obieram kromki bułki ze skórki i robię grzanki w tosterze. I czas na jaja
Do płytkiego rondelka nalewam wodę, lekko solę i gdy zaczyna wrzeć kładę delikatnie surowe jajko (bez skorupki) Przygotowuję jaja w koszulkach. Łyżką delikatnie podnoszę je do góry by żółtko nie ścięło się zbytnio. Równie dobrze można zrobić jajka sadzone lekko ścięte.
Danie pożywne, smaczne i lekkie. Polecam także dla osób na diecie. Bułki można zastąpić ciemnym pieczywem.
A teraz przekąska. Gotowałam ostatnio buraczki do obiadu i zostawiłam kilka sztuk. Wydrążyłam środki by w ten sposób powstały miseczki. Przygotowałam sałatkę.
Pora pokroimy drobno razem z koperkiem, majonez mieszamy z sokiem z ananasów. Ogórka konserwowego kroimy w drobną kostkę, zaś ananasy w drobne kawałeczki. Dorzucamy odrobinę kukurydzy. Wszystko razem mieszamy i dodajemy garść ugotowanego ryżu, ser żółty pokrojony w kosteczkę i doprawiamy.
Nakładamy w nasze buraczane miseczki . Na chwilę odstawiamy by składniki podzieliły się smakami.
Jest to świetna przystawka wymyślona w "locie" z tego co miałam. Polecam.
Dziękuję serdecznie za przemiłe komentarze pod poprzednim postem dotyczące tortu z myszką Mickey. Dostałam już maila od mamy bliźniąt i cieszy mnie to, że tort smakował i dobrze się prezentował. Podobno tęczowe biszkopty także spełniły swoją rolę i cieszyły oczy.
Teraz obmyślam plan, bo na 1 marca mam do zrobienia tort w kształcie skrzypiec. W mojej wyobraźni już go widzę. Zrobię z prostokątnego biszkoptu wycinając kształt, gryf skrzypiec będzie z rolady biszkoptowej . Smyczek upiekę z kruchego ciasta, a potem zanurzę go w polewie. Pozostaje problem ze strunami :) Mam na myśli lukier, by go zrobić na gęsto i wystudzić jako długie nitki. Myślałam także by to zrobić z cukru ale ten będzie zbyt sztywny i się połamie chyba
Kurcze, nie wiem......i tu znowu liczę na Was. Może macie jakieś propozycje, bo poza strunami trzeba zrobić z tego także te nitki (nie wiem jak to się nazywa) przy smyczku.
Liczę na Wasze podpowiedzi i już bardzo dziękuję z góry.
Marzec mam dość obfity w zamówienia tortowe, co mnie bardzo cieszy bo uwielbiam te przygotowania.
Życzę wszystkim bardzo miłego dnia i serdecznie pozdrawiam. Jesteście wspaniali!!!
Po ostatnich porcjach kalorii czas na coś lekkiego. Dziś proponuję śniadanko lub na przekąskę.
Pierwsza propozycja to śniadaniowe grzanki.
Nic trudnego, proste, szybkie i bardzo smaczne.
GRZANKI
chyba każdy je zna i wie, że można je robić na różne sposoby.
Te zostały podane z twarożkiem i jajkiem sadzonym.
potrzebujemy:
- kilka kromek bułki
- ser biały chudy
- 1 łyżka śmietany 0 %
- sól, pieprz
- jajka
Przygotowanie takiego śniadania należy zacząć od twarożku. Ser biały rozgniatam, mieszam ze śmietaną i doprawiam. Można dodać zieleninę i szczypiorek.
Potem obieram kromki bułki ze skórki i robię grzanki w tosterze. I czas na jaja
Do płytkiego rondelka nalewam wodę, lekko solę i gdy zaczyna wrzeć kładę delikatnie surowe jajko (bez skorupki) Przygotowuję jaja w koszulkach. Łyżką delikatnie podnoszę je do góry by żółtko nie ścięło się zbytnio. Równie dobrze można zrobić jajka sadzone lekko ścięte.
Danie pożywne, smaczne i lekkie. Polecam także dla osób na diecie. Bułki można zastąpić ciemnym pieczywem.
A teraz przekąska. Gotowałam ostatnio buraczki do obiadu i zostawiłam kilka sztuk. Wydrążyłam środki by w ten sposób powstały miseczki. Przygotowałam sałatkę.
- por
- 4 łyżki ugotowanego ryżu
- koperek
- 3 łyżki majonezu
- kukurydza
- ananas
- ogórek konserwowy
- ser żółty
Pora pokroimy drobno razem z koperkiem, majonez mieszamy z sokiem z ananasów. Ogórka konserwowego kroimy w drobną kostkę, zaś ananasy w drobne kawałeczki. Dorzucamy odrobinę kukurydzy. Wszystko razem mieszamy i dodajemy garść ugotowanego ryżu, ser żółty pokrojony w kosteczkę i doprawiamy.
Nakładamy w nasze buraczane miseczki . Na chwilę odstawiamy by składniki podzieliły się smakami.
Jest to świetna przystawka wymyślona w "locie" z tego co miałam. Polecam.
Dziękuję serdecznie za przemiłe komentarze pod poprzednim postem dotyczące tortu z myszką Mickey. Dostałam już maila od mamy bliźniąt i cieszy mnie to, że tort smakował i dobrze się prezentował. Podobno tęczowe biszkopty także spełniły swoją rolę i cieszyły oczy.
Teraz obmyślam plan, bo na 1 marca mam do zrobienia tort w kształcie skrzypiec. W mojej wyobraźni już go widzę. Zrobię z prostokątnego biszkoptu wycinając kształt, gryf skrzypiec będzie z rolady biszkoptowej . Smyczek upiekę z kruchego ciasta, a potem zanurzę go w polewie. Pozostaje problem ze strunami :) Mam na myśli lukier, by go zrobić na gęsto i wystudzić jako długie nitki. Myślałam także by to zrobić z cukru ale ten będzie zbyt sztywny i się połamie chyba
Kurcze, nie wiem......i tu znowu liczę na Was. Może macie jakieś propozycje, bo poza strunami trzeba zrobić z tego także te nitki (nie wiem jak to się nazywa) przy smyczku.
Liczę na Wasze podpowiedzi i już bardzo dziękuję z góry.
Marzec mam dość obfity w zamówienia tortowe, co mnie bardzo cieszy bo uwielbiam te przygotowania.
Życzę wszystkim bardzo miłego dnia i serdecznie pozdrawiam. Jesteście wspaniali!!!
wymodziła
Agnieszka Rucińska
około
09:22
24 komentarze:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
dieta lekkostrawna,
dieta przy woreczku żółciowym lub po usunięciu,
dieta wątrobowa,
grzanki,
jajka sadzone,
sałatki,
śniadanie
poniedziałek, 7 stycznia 2013
OPERACJA BEZ SKALPELA
Witam Was serdecznie na początku kolejnego tygodnia. Jak samopoczucie kochani? U mnie względne, bo pogoda nie nakręca od rana optymistycznie. Właśnie zaczyna sypać śnieg, jest lekki mróz, ale ogólnie jest ponuro i ciemno.
Dzisiejszy wpis chciałabym poświęcić oczyszczaniu organizmu, zwłaszcza wątroby, przewodów żółciowych i trzustki. Wpis będzie długi ale myślę, że warto się z nim zapoznać.
Tybetańczycy mówią, że jeśli człowiek chce być zdrowy, nie powinien bać się choroby, starości i śmierci.
Człowiek raz na jakiś czas powinien robić generalne porządki, bo nawet nie zdajemy sobie sprawy co się w nas gnieździ.
Kamienie, piach, stary cholesterol, obumarłe krwinki czerwone tworzące pajęczynkę, to niektóre składniki jakie zalegają w przewodach żółciowych i wątrobie.
Wątroba to jeden z najważniejszych organów naszego organizmu, od którego pracy zależy stan serca, układu krwionośnego, organów trawiennych, nerek, mózgu, układu limfatycznego i w końcu naszej psychiki.
Dzisiejszy wpis chciałabym poświęcić oczyszczaniu organizmu, zwłaszcza wątroby, przewodów żółciowych i trzustki. Wpis będzie długi ale myślę, że warto się z nim zapoznać.
Tybetańczycy mówią, że jeśli człowiek chce być zdrowy, nie powinien bać się choroby, starości i śmierci.
Człowiek raz na jakiś czas powinien robić generalne porządki, bo nawet nie zdajemy sobie sprawy co się w nas gnieździ.
Kamienie, piach, stary cholesterol, obumarłe krwinki czerwone tworzące pajęczynkę, to niektóre składniki jakie zalegają w przewodach żółciowych i wątrobie.
Wątroba to jeden z najważniejszych organów naszego organizmu, od którego pracy zależy stan serca, układu krwionośnego, organów trawiennych, nerek, mózgu, układu limfatycznego i w końcu naszej psychiki.
Wszystko
to co prowadzi do zaburzeń
filtracyjnych
i wydalniczych zdolności wątroby, może stać
się
początkiem bardzo różnych poważnych chorób.
Wzdęcia brzucha, dreszcze,
niestrawność po spożyciu
posiłku,
biegunki, szczególnie po zjedzeniu smażonych
produktów, ogólne
osłabienie,
brak apetytu, gorycz w ustach, stany przygnębienia,
potliwość,
rozdrażnienie, zaburzenia snu,
zaczerwienienie dłoni w okolicach kciuka i
małego
palca, skurcze w łydkach i palcach rąk, bóle w
kościach i stawach, a także bóle pleców w okolicy śródpiersia to często alarm ze strony organizmu proszący o pomoc.
Obecnie
istnieje wiele preparatów, które mogą poprawić
funkcjonowanie
wątroby, ale żaden preparat nie daje
takich odczuwalnych
efektów
jak zabieg oczyszczenia wątroby.Wiele osób zastosowało tę metodę i dzięki temu uniknęli operacji usunięcia pęcherzyka.
Kamienie żółciowe siedzą
w wątrobie bardzo
mocno. Po moim pierwszym i drugim oczyszczeniu kamieni nie było,
były „koreczki" cholesterolowe (podobne do ciemnozielonych wałeczków),
kawałki pleśni
(podobne do pajęczyny),
ale po trzecim
czyszczeniu wyszło tyle co półlitrowy słoik kamyczków, a także dużo starej żółci,
ciemne
płatki i inne „brudy". A przecież wszystko to jest w wątrobie u
każdego z nas i im jesteśmy starsi, tym tego brudu
jest więcej.
Kiedy
pozbędziemy się
tego wszystkiego od razu poczujemy się
lżej,
odczujemy
prawdziwą
odnowę całego organizmu. Jednym
słowem, oczyszczenie
wątroby jest rzeczą
naturalną i niezbędną
dla każdego
człowieka, jak
generalne
porządki w mieszkaniu.
Kamienie
Żółciowe w 90 — 99% składają
się z cholesterolu, który pod
wpływem
ciepła (podczas ogrzewania powierzchni wątroby)
topi się,
mięknie, dlatego też
kamienie przybierają kształty przewodów żółciowych
i
pod ciśnieniem
swobodnie przechodzą przez nie absolutnie nie
powodując
bólu.
Podczas
zabiegu stosuje się oliwę
z oliwek, a fakt, że
oliwa z oliwek posiada
silne
działanie spędzające żółć
i powoduje kurczenie się pęcherzyka
żółciowego i maksymalne
otwarcie wszystkich przewodów żółciowych
—
jest
powszechnie znany. Oprócz tego gwałtownemu wydzielaniu się żółci z
wątroby towarzyszą
kwasy. Kwas cytrynowy, wykorzystywany podczas
oczyszczania
stymuluje tę funkcję, dodatkowo jeszcze
rozpuszczając
twarde
występy — haczyki, które utrzymują
kamienie żółciowe
w
przewodach.
Kwaśny smak — stymuluje
działanie wątroby,
a olejki eteryczne soku działają jednocześnie zarówno jako środek spędzający żółć, jak również
i środek
aseptyczny.
Jeśli kuracja oczyszczająca wątrobę
jest przeprowadzana
ściśle według opisanych zaleceń, żadnych
skutków ubocznych
nie ma.
Czasem
po wypiciu 3 — 4 porcji oliwki zdarzają się
wymioty, to znak, że
najpierw
oczyścił się żołądek. To się
może
zdarzyć podczas pierwszego
zabiegu
oczyszczającego,
to nic strasznego zabieg należy
ukończyć
(nie
zwiększając ani ilości oliwki, ani soku).
Podczas
oczyszczania trzeba być spokojnym i rozluźnionym (zrelaksowanym).
Kiedy
wątroba jest silnie
zanieczyszczona i wydala z siebie
„nieczystości", możecie poczuć, że wątroba jak gdyby
„oddycha".
DZIAŁAMY
Skuteczność
oczyszczenia wątroby
zależy od całkowitego stosowania
się
do przepisu i przeprowadzenia wszystkich etapów.
Etap
pierwszy. Wcześniejsze
przygotowanie — „złagodzenie" organizmu.
Jest
to niezbędne
do tego, by rozluźnić, nagrzać
i nawilżyć
organizm. Wystarczy wziąć dobrze ciepłą kąpiel.
Etap
drugi. Przez 3—4 dni przed oczyszczeniem Żywić
się tylko
głównie
produktami pochodzenia roślinnego,
pić
0,5 1 świeżo wyciśniętego
soku
z buraka + jabłek, w proporcji (1:4), a codziennie na noc pić
napar
z ziół przeczyszczających.
Etap
trzeci. Oczyszczenie właściwe
lepiej przeprowadzać pod koniec
tygodnia
(piątek—sobota lub
sobota—niedziela). 1 — 2 dzień — przez cały
dzień
pić tylko sok w dowolnej ilości. Gdy chce się
jeść - pijcie sok, chce się
pić - pijcie sok (burak + jabłka, 1:4).
Podczas dnia dużo się poruszać , a przy
silnym uczuciu głodu jeść pieczone jabłka z miodem.
Po
godzinie 14-ej od czasu do czasu nagrzewać
powierzchnię
wątroby
poduszką elektryczną
lub termoforem - tak do
godziny
18-ej. O 18-ej przyrządzić
mieszankę z: 150 g oliwki z oliwek i
150
g soku z cytryny, 6 plasterków cytryny, ząbek
czosnku — rozdrobnić i
przełożyć
do słoiczka z wieczkiem. Przygotować ciepłą
pościel.
Jeżeli
już
wszystko jest przygotowane należy o
18.30 wziąć gorący prysznic,
dobrze
rozgrzać ciało, wytrzeć
do sucha i położyć
się do łóżka.
O
19.00 wstać,
wypić
2 łyżki
oliwki i natychmiast popić 2 łykami soku
z
cytryny, jeśli
zbiera się na wymioty wziąć
i ssać plasterek
cytryny,
jeśli ten stan nie mija,
otworzyć słoiczek z czosnkiem i powąchać. Nieprzyjemne uczucie
minie. Potem należy
znów się położyć
i
rozgrzewać wątrobę. Za 15 minut znów wypić
oliwkę i sok z cytryny.
I tak co 15 minut, dopóki nie wypijecie
całej oliwki
i
całego soku. Jeśli
po kolejnej porcji (zwykle po czwartej) nudności
nie
przechodzą, trzeba
się ograniczyć
do już wypitej ilości. Następnie
należy się
położyć
do łóżka
na prawy bok, położyć
poduszkę elektryczną
lub termofor na wątrobę
i oglądać
telewizję lub czymś się zająć leżąc.
Po1 do 2 godzinach
rozpocznie się parcie i opróżnienie jelit. Mniej więcej
około
północy trzeba wypić
napar z ziół przeczyszczających
i położyć
się
spać.
Rano
wypijcie napar z ziół przeczyszczających
i zjedzcie lekkie
śniadanie z produktów roślinnych, owoców i warzyw, można zjeść
kaszę na
wodzie.
Na obiad zupę wegetariańską
(jarzynową),
na kolację pieczone
lub
gotowane ziemniaki z dodatkiem zieleniny, ryż z duszonymi
warzywami,
itp. Od następnego
dnia rozszerzamy menu.
Ile razy należy
czyścić
wątrobę?
Pierwsze
czyszczenie jest najtrudniejsze, ponieważ organizm traci
dużo sił. Zwykle jest wydalane
dużo starej żółci, pleśni, białych nici,
zielonych
„koreczków" ale kamieni może
nie być. To
nie oznacza, że
oczyszczenie
się
nie udało. Po prostu wątroba
jest silnie zanieczyszczona i
podczas
kolejnych oczyszczeń pojawią
się kamienie. Drugie
oczyszczanie
jest
już
łatwiej przeprowadzić.
Powinno się ono odbyć
po 3 — 4
tygodniach,
następne oczyszczenia proszę
przeprowadzać raz na 3 miesiące.
Po 5
— 7 oczyszczaniach można
przeprowadzać kurację
raz na rok.
Można zadać
słuszne pytanie: po co tak często
należy
przeprowadzać
kurację pierwszych oczyszczeń
wątroby?
Ponieważ
wątroba
składa się z 4-ech dużych płatów i w ciągu jednego zabiegu nie ma takiej możliwości by dotrzeć wszędzie.
W
czasie kolejnych oczyszczań kamienie
się
zmniejszają i następnie są
swobodnie wydalane. Jeśli
po 2
dniach od czasu pierwszego oczyszczania odczuwacie
ciężkość
w wątrobie,
po 2 tygodniach należy
zabieg oczyszczania
powtórzyć. Osoby, które mają
usunięty pęcherzyk żółciowy na pewno
zapytałyby:
A czy mogą one czyścić
wątrobę!
Nie tylko mogą,
ale jest to nawet
konieczne.
Odżywianie po oczyszczeniu wątroby
Należy wiedzieć
jakie produkty są szkodliwe dla wątroby i wyeliminować
je z
jadłospisu. Są to: smażone mięso, ryba, ostre tłuste przekąski (szczególnie
zimne), żywność, która jest bogata w skrobię
— biała mąka,
słodkie
pieczywo,
ciastka, herbatniki — zatykają tkanki wątroby, a także
grzyby.
Przy schorzeniach wątroby
należy ograniczyć
ocet, pieprz,
musztardę, rzepę, rzodkiew, smażoną
cebulę,
kawę, kakao. W celu
wzmocnienia
chorej wątroby
należy pić
soki (burak + marchew), w proporcji
1:4,
do 0,5 l dziennie. Wątrobie
są potrzebne
witaminy A, C, B, K, które w
dużej ilości znajdują
się w żółtku kurzego jaja, maśle śmietankowym,
twarogu,
pomidorach, burakach, marchwi, kabaczkach, kalafiorze,
winogronie,
arbuzie, truskawkach, jabłkach, śliwkach
suszonych,
przerośniętej pszenicy, dzikiej róży, porzeczkach.
Przy
procesach zapalnych w wątrobie
i pęcherzyku żółciowym jest
bardzo
pożyteczna „uzdrawiająca kasza", którą
się przyrządza w
następujący sposób: 100 g przerośniętej pszenicy, 100 g
gotowanych
buraków,
100 g gotowanej marchwi, 100 g suszonych moreli. Wszystko
skręcić
na maszynce do mięsa,
do masy dodać 2 łyżki soku z cytryny i
trochę
miodu. W smaku masa powinna być przyjemnie kwaskowa. Masło
śmietankowe i olej roślinny starajcie się
dodawać tylko do
gotowych
potraw, nie w procesie obróbki kulinarnej.
Specjalnie opisane jest to tak szczegółowo, bo to jest jakby mała
operacja
bez użycia skalpela, do której
należy się
dobrze przygotowywać.
Powyższa opisana tu metoda oczyszczania wątroby i przewodów żółciowych pochodzi z książki M. Tombaka
Michał Tombak jest biologiem, autorem bestsellerów:
„Jak żyć długo i zdrowo”, „Droga do zdrowia”, „Uleczyć nieuleczalne”,
„Czy można żyć 150 lat?” Jego książki przetłumaczono na kilkanaście
języków. W Europie jest zaliczany do elity największych specjalistów od
naturalnych metod ochrony zdrowia.
Ja osobiście polecam akurat tę metodę, bo wypróbowałam ją na sobie kilka lat temu unikając operacji.
Obecnie jestem po usunięciu woreczka ale jest to skutkiem mojego zaniechania oczyszczania od roku po prostu z braku czasu.
Teraz po usunięciu, chętnie wróciłam do tego gdyż mimo usunięcia woreczka wątroba nadal zbiera w sobie wszystkie toksyny i brudy jakie sami dostarczamy z jedzeniem i które powstają po niestrawieniu całości przyjmowanego pokarmu.
POZDRAWIAM WAS WSZYSTKICH SERDECZNIE I DZIĘKUJĘ ZA KAŻDE ODWIEDZINY.
MIŁEGO DNIA !!!
POZDRAWIAM WAS WSZYSTKICH SERDECZNIE I DZIĘKUJĘ ZA KAŻDE ODWIEDZINY.
MIŁEGO DNIA !!!
wymodziła
Agnieszka Rucińska
około
10:06
13 komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
dieta lekkostrawna,
dieta przy woreczku żółciowym lub po usunięciu,
dieta wątrobowa,
medycyna naturalna,
metody Tombaka,
Tombak
Subskrybuj:
Posty (Atom)








