Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta lekkostrawna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta lekkostrawna. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 kwietnia 2016

PIEROGI RUSKIE W SKOMPLIKOWANEJ DIECIE

Skomplikowanej, bo jest to kilka diet połączonych i zbalansowanych w odpowiedni sposób. Wszystko to się bierze w przypadku wielochorobowości pacjentów.  A pomimo wielu chorób każdy ma chęć zjeść choć namiastkę tego co lubi.

Te pierogi to prośba mojej pacjentki. Jej stan zdrowia nie pozwala na rozkoszowanie się smakiem tradycyjnych ruskich pierogów.

Musiałam obniżyć zawartość węglowodanów, białka, tłuszczu, soli, itp. więc połączyłam ze sobą kilka diet. Może napiszę schorzenia jakie są brane pod uwagę:
- podstawową jednostką chorobową jest nowotwór - głowa trzustki
- z tego wzięła się cukrzyca wtórna
- infekcja dróg żółciowych
- zdekompresowana marskość wątroby
- wodobrzusze
- Haszimoto
- choroba niedokrwienna serca
- stan po zawale mięśnia sercowego
- niedokrwistość normocytarna

Jest jednak wiele osób, które mają tak wiele chorób jednocześnie i myślę, że te pierogi i zastosowanie zamienników przydadzą się nie jednemu pacjentowi

do przygotowania ciasta potrzebujemy

mąkę kukurydzianą
wrzątek

farsz

ser biały chudy ok. 30 dkg
ugotowane ziemniaki 20 dkg
cebula cukrowa 1 szt
łyżka masła
odrobina soli i pieprzu
szczypta mięty
kilka listków kolendry

Z mąki kukurydzianej i wrzątku zagniatamy ciasto. Musimy pamiętać jednak, że jest to delikatna masa i może się kruszyć. Musimy wyczuć ile dolać wody. Gdy zagnieciemy ciasto przykrywamy je miską by para uelastyczniła masę bardziej. Kiedy bierzemy się za rozwałkowanie ciasta można podsypać delikatnie mąką pszenną stolnicę (ok 1 łyżka)

Cebulę do farszu drobno kroimy , na patelni roztapiamy masło. Wiem, pewnie ktoś się zdziwi, że w diecie beztłuszczowej daję masło, jednak jest ono dużo zdrowsze niż te wszystkie nasze oleje i należy o tym pamiętać. Rozsądne ilości nie szkodzą , a tłuszcz z masła przetworzony w naszym organizmie przyczynia się do lepszego wchłaniania witamin i ich transportu do komórek.
Wrzucamy więc cebulkę na rozgrzaną patelnię ze stopionym masłem, solimy delikatnie i przykrywamy pokrywką. Cebula ma się poddusić, nie zesmażyć. Po tym wyłączamy i zostawiamy do wystudzenia. Ser mielimy wraz z ugotowanymi ziemniakami. Sera ma być więcej niż ziemniaków. Srr musi być chudy- odtłuszczony. Dodajemy posiekaną kolendrę, szczyptę mięty, pieprz i odrobinę soli, a na koniec przygotowaną cebulkę z masłem.
Wszystkie składniki dokładnie mieszamy.
Dalsze czynności są takie same jak z tradycyjnymi pierogami. Rozwałkowujemy ciasto, wykrawamy krążki, lepimy pierogi z farszem i gotujemy. Najlepiej podać je posypane koperkiem.

Życzę wszystkim zdrowia i smacznego zajadania

niedziela, 1 września 2013

"...CHODŹ ZE MNĄ NA WRZOSOWISKO BY ZAPOMNIEĆ WSZYSTKO..."



Jesienny nastrój już się wkrada w codzienność. Zakwitły wrzosy, pola już zaorane, z rana unosi się mgła z zapachem jesieni. No cóż. Czas nie ubłagalnie leci. Koniec wakacji, koniec laby. Zaczyna się wrzesień. a ja się cieszę, bo wreszcie będzie troszkę spokojniej - zwłaszcza w pracy, dzieciaki będą miały stałe zajęcia, szkoła, przedszkole.
Koszule męskie małe i duże wiszą wraz ze spodniami wyprasowane, buty wyglancowane, sukienki przygotowane- wszystko na jutro.
 A ja? może wreszcie odpocznę. W połowie września wybieram się na Kaszuby do przemiłej i kochanej osoby i jestem pewna, że tam odzyskam siły witalne. Już wszystko ustalone, wolne w domu, pracy i u babci zatwierdzone...to taki mój urlopik :)

U mnie nadal przetwory rządzą. Robię wszystko co się da i myślałam, że to już koniec, ale Asia (Margarytka) przypomniała mi jeszcze o buraczkach.
Teraz mam dobrze. Mój małżonek zrobił mi wspaniały prezent. W czwartek zawitał do mnie robot kuchenny, który poza obieraniem ziemniaków robi wszystko.
Tak więc zabrałam się do roboty by go solidnie przetestować. Ale o tym w jednym z kolejnych wpisów...już odzielnie.

Tym czasem dziś na obiad zrobiłam coś lekkiego.
Zupka jak zupka - pomidorowa na własnym przecierze świeżo zrobionym :) Pychota.
Na drugie danie zrobiłam dziś ziemniaki zapiekane w ziołach i dorsza w sosie cytrynowo-śmietanowym.
Ziemniaczki poszatkowałam moją nową szatkownicą na talarki, w misce wymieszałam je z zalewą ziołową na bazie oleju ( majeranek, zioła prowansalskie, sól, pieprz, odrobina papryki słodkiej) i upiekłam w piekarniku. Do tego był dorsz, którego uwielbiam.

DORSZ W SOSIE CYTRYNOWO-ŚMIETANOWYM

  • 1kg filetów z dorsza
  • śmietana 30% mała
  • 1 cytryna
  • koperek świeży
  • sól
  • pieprz cytrynowy
  • 1 jajko

Filety z ryby pokroiłam na porcje i ułożyłam w naczyniu żaroodpornym. Śmietanę, startą skórkę z całej cytryny oraz sok z niej wyciśnięty ubiłam dodając na koniec jajko , doprawiłam do smaku i polałam rybę. Wstawiłam do nagrzanego piekarnika do 170 stopni i zapiekłam przez ok. 30 minut. Danie lekkie, choć ziemniaki pieczone. Kompozycja ziół ułatwia trawienie takich dań, ryba duszona w sosie i delikatna w smaku z lekką nutką cytrynową.

Oczywiście musiało być też ciacho. Moja monotematyczność sięga granic, ale może to wytrzymacie, bo u mnie znowu szarlotka.
Każdy na hasło "ciasto" od razu pyta czy to będzie sernik lub szarlotka. I cóż zrobić. Piekę.
Oczywiście teraz mam dużo łatwiej. Jabłka starłam w maszynie, ciasta też nie gniotłam, bo maszynisko za mnie teraz gniecie i zajęło jej to kilka minut zaledwie.
Przepis na szarlotkę jest już na blogu. Pochodzi on z bardzo odległych czasów, choć dinozaurów wtedy już nie było.
Gdyby ktoś był chętny na upieczenie tej pysznej szarlotki to polecam.

ciasto:

  • 40 dkg mąki
  • 10 dkg masła
  • 15 dkg cukru pudru
  • 1 duża łyżka śmietany
  • 1 łyżka smalcu
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 jajko 


 Jabłkowa masa:

  • 2 kg jabłek
  • bułka tarta do jabłek gdy są zbyt soczyste
  • 1 łyżka cynamonu
  • cukier do smaku ( w zależności od  rodzaju jabłek)
 Jabłka ścieramy lub kroimy na małe kawałki i prażymy na małym ogniu aż zmiękną, dodajemy cukier, cynamon i studzimy.





Zagnieść ciasto z podanych składników, połowę porcji wyłożyć na natłuszczoną i posypaną bułką tartą blachę, nakłuć widelcem. Uprażone jabłka rozłożyć na ciasto i przykryć pozostałą częścią ciasta. Nakłuć w kilku miejscach.Pieczemy w 180 stopniach ok 50 minut. Po wystudzeniu posypujemy cukrem pudrem.
Smak i zapach tego ciasta to  najlepszy wabik dla moich ukochańców. Szaleją na punkcie szarlotek i co im zrobić? a niech jedzą :)



A teraz zaprezentuje Wam ciacho typu szybki ucieraniec z przepisu "Goście jadą" jakie zrobiła Justyna M. Mam nadzieję Justyś, że nie będziesz miała nic przeciwko temu, że zaprezentuję Twoje ciacho.

Wygląda ślicznie, pięknie wyrosło i chyba ten przepis przypadł Justynce do gustu co mnie bardzo uszczęśliwiło. Justynko, serdecznie Cie pozdrawiam!!!
fot. Justyna M.

Witam serdecznie nowych "lubisiów" na Facebook'u. Już jest nas 400 osób. Witam także nowych obserwatorów.  Nawet nie wiecie ile radości jest we mnie gdy widzę, że czytacie, że korzystacie z pomysłów i że lubicie. W końcu i Wy przecież mnie inspirujecie.
Życzę wszystkim wspaniałego dnia. Zazdroszczę wszystkim, którzy maja wolne, ja uciekam zaś do pracy.
Do następnego!

środa, 20 lutego 2013

LEKKO I ZDROWO - LIGHT

Dzień dobry wszystkim w ten zaśnieżony, biały dzień.

Po ostatnich porcjach kalorii czas na coś lekkiego. Dziś proponuję  śniadanko lub na przekąskę.
Pierwsza propozycja to śniadaniowe grzanki.
 Nic trudnego, proste, szybkie i bardzo smaczne.

GRZANKI
 chyba każdy je zna i wie, że można je robić na różne sposoby.
 Te zostały podane z twarożkiem i jajkiem sadzonym.
potrzebujemy:
  • kilka kromek bułki
  • ser biały chudy
  • 1 łyżka śmietany 0 %
  • sól, pieprz
  • jajka

Przygotowanie takiego śniadania należy zacząć od twarożku. Ser biały rozgniatam, mieszam ze śmietaną i doprawiam. Można dodać zieleninę i szczypiorek.
Potem obieram kromki bułki ze skórki i robię grzanki w tosterze. I czas na jaja
Do płytkiego rondelka nalewam wodę, lekko solę i gdy zaczyna wrzeć kładę delikatnie surowe jajko (bez skorupki) Przygotowuję jaja w koszulkach. Łyżką delikatnie podnoszę je do góry by żółtko nie ścięło się zbytnio. Równie dobrze można zrobić jajka sadzone lekko ścięte.
Danie pożywne, smaczne i lekkie. Polecam także dla osób na diecie. Bułki można zastąpić ciemnym pieczywem.


A teraz przekąska. Gotowałam ostatnio buraczki do obiadu i zostawiłam kilka sztuk. Wydrążyłam środki by w ten sposób powstały miseczki. Przygotowałam sałatkę.

  • por
  • 4 łyżki ugotowanego ryżu
  • koperek
  • 3 łyżki majonezu
  • kukurydza
  • ananas
  • ogórek konserwowy
  • ser żółty

Pora pokroimy drobno razem z koperkiem, majonez mieszamy z sokiem z ananasów. Ogórka konserwowego kroimy w drobną kostkę, zaś ananasy w drobne kawałeczki. Dorzucamy odrobinę kukurydzy. Wszystko razem mieszamy i dodajemy garść ugotowanego ryżu, ser żółty pokrojony w kosteczkę i doprawiamy.
Nakładamy w nasze buraczane miseczki . Na chwilę odstawiamy by składniki podzieliły się smakami.
Jest to świetna przystawka wymyślona w "locie" z tego co miałam. Polecam.
Dziękuję serdecznie za przemiłe komentarze pod poprzednim postem dotyczące tortu z myszką Mickey. Dostałam już maila od mamy bliźniąt i cieszy mnie to, że tort smakował i dobrze się prezentował. Podobno tęczowe biszkopty także spełniły swoją rolę i cieszyły oczy.

Teraz obmyślam plan, bo na 1 marca mam do zrobienia tort w kształcie skrzypiec. W mojej wyobraźni już go widzę. Zrobię z prostokątnego biszkoptu wycinając kształt, gryf skrzypiec będzie z rolady biszkoptowej . Smyczek upiekę z kruchego ciasta, a potem zanurzę go w polewie. Pozostaje problem ze strunami :) Mam na myśli lukier, by go zrobić na gęsto i wystudzić jako długie nitki. Myślałam także by to zrobić z cukru ale ten będzie zbyt sztywny i się połamie chyba
Kurcze, nie wiem......i tu znowu liczę na Was. Może macie jakieś propozycje, bo poza strunami trzeba zrobić z tego także te nitki (nie wiem jak to się nazywa) przy smyczku.
Liczę na Wasze podpowiedzi i już bardzo dziękuję z góry.

Marzec mam dość obfity w zamówienia tortowe, co mnie bardzo cieszy bo uwielbiam te przygotowania.

Życzę wszystkim bardzo miłego dnia i serdecznie pozdrawiam. Jesteście wspaniali!!!

poniedziałek, 7 stycznia 2013

OPERACJA BEZ SKALPELA

Witam Was serdecznie na początku kolejnego tygodnia. Jak samopoczucie kochani? U mnie względne, bo pogoda nie nakręca od rana optymistycznie. Właśnie zaczyna sypać śnieg, jest lekki mróz, ale ogólnie jest ponuro i ciemno.
Dzisiejszy wpis chciałabym poświęcić oczyszczaniu organizmu, zwłaszcza wątroby, przewodów żółciowych i trzustki. Wpis będzie długi ale myślę, że warto się z nim zapoznać.

Tybetańczycy mówią, że jeśli człowiek chce być zdrowy, nie powinien bać się choroby, starości i śmierci.

Człowiek raz na jakiś czas powinien robić generalne porządki, bo nawet nie zdajemy sobie sprawy co się w nas gnieździ.

Kamienie, piach, stary cholesterol, obumarłe krwinki czerwone tworzące pajęczynkę, to niektóre składniki jakie zalegają w przewodach żółciowych i wątrobie.

Wątroba to jeden z najważniejszych organów naszego organizmu, od którego pracy zależy stan serca, układu krwionośnego, organów trawiennych, nerek, mózgu, układu limfatycznego i w końcu naszej psychiki. 



Wszystko to co prowadzi do zaburzeń
filtracyjnych i wydalniczych zdolności wątroby, może stać się
początkiem bardzo różnych poważnych chorób.


Wzdęcia brzucha, dreszcze, niestrawność po spożyciu
posiłku, biegunki, szczególnie po zjedzeniu smażonych produktów, ogólne
osłabienie, brak apetytu, gorycz w ustach, stany przygnębienia, potliwość,
rozdrażnienie, zaburzenia snu, zaczerwienienie dłoni w okolicach kciuka i
małego palca, skurcze w łydkach i palcach rąk, bóle w kościach i stawach, a także bóle pleców w okolicy śródpiersia to często alarm ze strony organizmu proszący o pomoc.


Obecnie istnieje wiele preparatów, które mogą poprawić funkcjonowanie
wątroby, ale żaden preparat nie daje takich odczuwalnych
efektów jak zabieg oczyszczenia wątroby.Wiele osób zastosowało tę metodę i dzięki temu uniknęli operacji usunięcia pęcherzyka.


Kamienie żółciowe siedzą w wątrobie bardzo mocno. Po moim pierwszym i drugim oczyszczeniu kamieni nie było, były „koreczki" cholesterolowe (podobne do ciemnozielonych wałeczków), kawałki pleśni (podobne do pajęczyny), ale po trzecim

czyszczeniu wyszło tyle co półlitrowy słoik kamyczków, a także dużo starej żółci,
ciemne płatki i inne „brudy". A przecież wszystko to jest w wątrobie u
każdego z nas i im jesteśmy starsi, tym tego brudu jest więcej. Kiedy
pozbędziemy się tego wszystkiego od razu poczujemy się lżej, odczujemy
prawdziwą odnowę całego organizmu. Jednym słowem, oczyszczenie
wątroby jest rzeczą naturalną i niezbędną dla każdego człowieka, jak
generalne porządki w mieszkaniu.

Kamienie Żółciowe w 90 — 99% składają się z cholesterolu, który pod
wpływem ciepła (podczas ogrzewania powierzchni wątroby) topi się,
mięknie, dlatego też kamienie przybierają kształty przewodów żółciowych
i pod ciśnieniem swobodnie przechodzą przez nie absolutnie nie powodując
bólu.

Podczas zabiegu stosuje się oliwę z oliwek, a fakt, że oliwa z oliwek posiada
silne działanie spędzające żółć i powoduje kurczenie się pęcherzyka
żółciowego i maksymalne otwarcie wszystkich przewodów żółciowych —
jest powszechnie znany. Oprócz tego gwałtownemu wydzielaniu się żółci z
wątroby towarzyszą kwasy. Kwas cytrynowy, wykorzystywany podczas
oczyszczania stymuluje tę funkcję, dodatkowo jeszcze rozpuszczając
twarde występy — haczyki, które utrzymują kamienie żółciowe w
przewodach. Kwaśny smak — stymuluje działanie wątroby, a olejki eteryczne soku działają jednocześnie zarówno jako środek spędzający żółć, jak również i środek aseptyczny. 


Jeśli kuracja oczyszczająca wątrobę jest przeprowadzana
ściśle według opisanych zaleceń, żadnych skutków ubocznych
nie ma.
Czasem po wypiciu 3 — 4 porcji oliwki zdarzają się wymioty, to znak, że
najpierw oczyścił się żądek. To się może zdarzyć podczas pierwszego
zabiegu oczyszczającego, to nic strasznego zabieg należy ukończyć (nie
zwiększając ani ilości oliwki, ani soku).
Podczas oczyszczania trzeba być spokojnym i rozluźnionym (zrelaksowanym).
Kiedy wątroba jest silnie zanieczyszczona i wydala z siebie
„nieczystości", możecie poczuć, że wątroba jak gdyby „oddycha". 

DZIAŁAMY

Skuteczność oczyszczenia wątroby zależy od całkowitego stosowania
się do przepisu i przeprowadzenia wszystkich etapów.
Etap pierwszy. Wcześniejsze przygotowanie — „złagodzenie" organizmu.
Jest to niezbędne do tego, by rozluźnić, nagrzać i nawilżyć
organizm. Wystarczy wziąć dobrze ciepłą kąpiel.


Etap drugi. Przez 3—4 dni przed oczyszczeniem Żywić się tylko
głównie produktami pochodzenia roślinnego, pić 0,5 1 świeżo wyciśniętego
soku z buraka + jabłek, w proporcji (1:4), a codziennie na noc pić
napar z ziół przeczyszczających.
Etap trzeci. Oczyszczenie właściwe lepiej przeprowadzać pod koniec
tygodnia (piątek—sobota lub sobota—niedziela). 1 — 2 dzień — przez cały
dzień pić tylko sok w dowolnej ilości. Gdy chce się jeść - pijcie sok, chce się
pić - pijcie sok (burak + jabłka, 1:4).

Podczas dnia dużo się poruszać , a przy silnym uczuciu głodu jeść pieczone jabłka z miodem.

Po godzinie 14-ej od czasu do czasu nagrzewać
powierzchnię wątroby poduszką elektryczną lub termoforem - tak do
godziny 18-ej. O 18-ej przyrządzić mieszankę z: 150 g oliwki z oliwek i
150 g soku z cytryny, 6 plasterków cytryny, ząbek czosnku — rozdrobnić i
przełożyć do słoiczka z wieczkiem. Przygotować ciepłą pościel. Jeżeli
już wszystko jest przygotowane należy o 18.30 wziąć gorący prysznic,
dobrze rozgrzać ciało, wytrzeć do sucha i położyć się do łóżka.
O 19.00 wstać, wypić 2 łyżki oliwki i natychmiast popić 2 łykami soku
z cytryny, jeśli zbiera się na wymioty wziąć i ssać plasterek
cytryny, jeśli ten stan nie mija, otworzyć słoiczek z czosnkiem i powąchać. Nieprzyjemne uczucie minie. Potem należy znów się położyć
i rozgrzewać wątrobę. Za 15 minut znów wypić oliwkę i sok z cytryny. I tak co 15 minut, dopóki nie wypijecie całej oliwki
i całego soku. Jeśli po kolejnej porcji (zwykle po czwartej) nudności
nie przechodzą, trzeba się ograniczyć do już wypitej ilości. Następnie
należy się położyć do łóżka na prawy bok, położyć poduszkę elektryczną lub termofor na wątrobę i oglądać telewizję lub czymś się zająć leżąc.
Po1 do 2 godzinach rozpocznie się parcie i opróżnienie jelit. Mniej więcej
około północy trzeba wypić napar z ziół przeczyszczających i położyć
się spać.
Rano wypijcie napar z ziół przeczyszczających i zjedzcie lekkie
śniadanie z produktów roślinnych, owoców i warzyw, można zjeść kaszę na
wodzie. Na obiad zupę wegetariańską (jarzynową), na kolację pieczone
lub gotowane ziemniaki z dodatkiem zieleniny, ryż z duszonymi
warzywami, itp. Od następnego dnia rozszerzamy menu. 


Ile razy należy czyścić wątrobę?
Pierwsze czyszczenie jest najtrudniejsze, ponieważ organizm traci
dużo sił. Zwykle jest wydalane dużo starej żółci, pleśni, białych nici,
zielonych „koreczków" ale kamieni może nie być. To nie oznacza, że
oczyszczenie się nie udało. Po prostu wątroba jest silnie zanieczyszczona i
podczas kolejnych oczyszczeń pojawią się kamienie. Drugie oczyszczanie
jest już łatwiej przeprowadzić. Powinno się ono odbyć po 3 — 4
tygodniach, następne oczyszczenia proszę przeprowadzać raz na 3 miesiące.
Po 5 — 7 oczyszczaniach można przeprowadzać kurację raz na rok.
Można zadać słuszne pytanie: po co tak często należy
przeprowadzać kurację pierwszych oczyszczeń wątroby?
Ponieważ wątroba składa się z 4-ech dużych płatów i w ciągu jednego zabiegu nie ma takiej możliwości by dotrzeć wszędzie.


W czasie kolejnych oczyszczań kamienie się zmniejszają i następnie są swobodnie  wydalane. Jeśli po 2 dniach od czasu pierwszego oczyszczania odczuwacie
ciężkość w wątrobie, po 2 tygodniach należy zabieg oczyszczania
powtórzyć. Osoby, które mają usunięty pęcherzyk żółciowy na pewno
zapytałyby: A czy mogą one czyścić wątrobę!
 Nie tylko mogą, ale jest to nawet konieczne.

Odżywianie po oczyszczeniu wątroby


Należy wiedzieć jakie produkty są szkodliwe dla wątroby i wyeliminować

je z jadłospisu. Są to: smażone mięso, ryba, ostre tłuste przekąski (szczególnie

zimne), żywność, która jest bogata w skrobię — biała mąka, słodkie
pieczywo, ciastka, herbatniki — zatykają tkanki wątroby, a także
grzyby. Przy schorzeniach wątroby należy ograniczyć ocet, pieprz,
musztardę, rzepę, rzodkiew, smażoną cebulę, kawę, kakao. W celu
wzmocnienia chorej wątroby należy pić soki (burak + marchew), w proporcji
1:4, do 0,5 l dziennie. Wątrobie są potrzebne witaminy A, C, B, K, które w
dużej ilości znajdują się w żółtku kurzego jaja, maśle śmietankowym,
twarogu, pomidorach, burakach, marchwi, kabaczkach, kalafiorze,
winogronie, arbuzie, truskawkach, jabłkach, śliwkach suszonych,
przerośniętej pszenicy, dzikiej róży, porzeczkach.
Przy procesach zapalnych w wątrobie i pęcherzyku żółciowym jest
bardzo pożyteczna „uzdrawiająca kasza", którą się przyrządza w
następujący sposób: 100 g przerośniętej pszenicy, 100 g gotowanych
buraków, 100 g gotowanej marchwi, 100 g suszonych moreli. Wszystko
skręcić na maszynce do mięsa, do masy dodać 2 łyżki soku z cytryny i
trochę miodu. W smaku masa powinna być przyjemnie kwaskowa. Masło
śmietankowe i olej roślinny starajcie się dodawać tylko do
gotowych potraw, nie w procesie obróbki kulinarnej. 
Specjalnie opisane jest to tak szczegółowo, bo to jest jakby mała
operacja bez użycia skalpela, do której należy się dobrze przygotowywać.
Powyższa opisana tu metoda  oczyszczania wątroby i przewodów żółciowych pochodzi z książki M. Tombaka
Michał Tombak jest biologiem, autorem bestsellerów: „Jak żyć długo i zdrowo”, „Droga do zdrowia”, „Uleczyć nieuleczalne”, „Czy można żyć 150 lat?” Jego książki przetłumaczono na kilkanaście języków. W Europie jest zaliczany do elity największych specjalistów od naturalnych metod ochrony zdrowia.
Ja osobiście polecam akurat tę metodę, bo wypróbowałam ją na sobie kilka lat temu unikając operacji.
Obecnie jestem po usunięciu woreczka ale jest to skutkiem mojego zaniechania oczyszczania od roku po prostu z braku czasu.
Teraz po usunięciu, chętnie wróciłam do tego gdyż mimo usunięcia woreczka wątroba nadal zbiera w sobie wszystkie toksyny i brudy jakie sami dostarczamy z jedzeniem i które powstają po niestrawieniu całości przyjmowanego pokarmu. 

POZDRAWIAM WAS  WSZYSTKICH SERDECZNIE I DZIĘKUJĘ ZA KAŻDE ODWIEDZINY.

MIŁEGO DNIA !!!