Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Strogonow. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Strogonow. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 sierpnia 2011

się szykuję......praca wre......

Mam zamówienie. Znajoma pani zażyczyła sobie bym pomogła jej przygotować na jutro małą kolację dla 6 osób. Nie ma kiedy tym się zająć, a zna mnie od lat i czasem korzysta z mojej kuchni. Od wczoraj się szykuję. Zrobiłam baleron białoruski,bo to wymaga czasu.

Ale już mam gotowy półmisek.Robi się go bardzo prosto. Rozbieramy-luzujemy kurczaka tak jak pisałam wcześniej, tylko, że bez udek i skrzydełek. Rozkładamy garnitur na stole i układamy mięso: tam gdzie więcej, odcinamy i nakładamy na miejsca mniej obfite w mięśnie drobiowe. Potem posypujemy przyprawami, ciutką żelatyny, solą (ja nie używam wegety w ogóle)ziołami i zwijamy w rulon. Związujemy nicią masarską lub wkładamy w siatkę wędliniarską. Można piec, ale po staropolsku jednak gotuje się go w Gęślarce, na malutkim ogniu, tak żeby tylko pykało oczko w bulionie. Pitrasimy ok 2 godzin, a gdy pieczemy to ok 1 godziny. Po wyjęciu kładziemy baleron na desce i przyciskamy czymś ciężkim, zostawiamy do wystygnięcia, a potem do lodówki. Jutro około południa do odbioru wszystko, a potem siup na chwilę do pracy, a po południu mam imprezkę. Moje szczęście małe kończy 7 lat-właśnie 13-tego (siedem lat temu to był 13 piątek) i muszę torcik jakiś wymysleć.
Wrócę do zamówienia, skoro mam te wolną chwilę:
Poza Baleronem, dziś zrobiłam Boeuf Strogonow'a i pierś z kurczaka nadziewaną

szynką z serem i dodatkami.
Oczywiście moi domownicy muszą wszystkiego skosztować by ocenić czy dobre i obiektywnie wyrazić swoje zdanie. Wtedy mam możliwość na ewentualne poprawki.
..............................
Boeuf Strogonow

Jedynym mankamentem tej potrawy jest cena polędwicy wołowej, której nie da się niczym zastąpić, bo to już nie to samo. Gdy nie robię dla siebie to cena nie gra roli.
Przyrządza się podobnie jak gulasz, z tą różnicą, że mięso krojone jest w słupki - powinno mieć 7-8 milimetrów grubości i około 5–6 centymetrów długości. Mięso oprószamy przyprawami – solą i pieprzem, sproszkowaną papryką. Obrumieniamy je na patelni bardzo krótko i przekładamy do innego naczynia, a na patelni lekko rumienimy (bez przypalania) dużo cebuli, podduszoną przekładamy na mięso, kolej teraz na pieczarki. Same główki kroimy w grubsze paski i dusimy je do lekkiego zrumienienia. Na koniec na patelni dusimy słupki obranej ze skórki papryki.



Dodajemy to co lubimy. Można dać trochę marchewki, pietruszki, selera… Najważniejsze jednak w potrawie jest, co już mamy w garnku; mięso, cebula i pieczarki. Teraz kolej na przyrządzenie sosu. Patelnię zalewamy wodą, by wszystko, co przywarło do dna, odzyskać, możemy dodać pokrojone drobno nóżki pieczarek, by wykorzystać ich smak, po czym przez sitko przelać uzyskany sos do rondla, w którym są już pozostałe składniki. Dolewamy jeszcze dwie szklanki rosołu (może być bulion z kostki), w którym proponuję rozprowadzić dwie łyżki koncentratu pomidorowego. Delikatnie, do dna wszystko przemieszajmy. Powinno się wszystko dusić na niewielkim ogniu. Na koniec mieszamy sporą łyżkę mąki (ziemniaczana pół na pół ze zwykłą pszenną) z kwaśną śmietaną i wlewamy tę zawiesinę do sosu.
Cały smak jest w sosie. Odpowiednio przyprawiony rzeczywiście powinien być dość ostry, ale nie musi powodować wybałuszania oczu. Prawda jest taka, że Strogonow to odpowiednio pokrojone kawałki mięsa i sposób podania potrawy. Nie podaje się „Strogonowa” na talerzu, lecz w kokilkach, miseczkach, albo specjalnie do tego celu upieczonych chlebkach- polecam ten sposób.

Strogonow jest wykwintną, gorącą przystawką
....................................................
PIERŚ Z KURCZAKA NADZIEWANA SZYNKĄ I SEREM Z WARZYWAMI

Można to danie przygotować na wiele sposobów, wedle fantazji i smaku. Rozklepałam piersi z kurczaka, nasmarowałam przygotowanym sosem pomidorowym z ziołami, na środek ułożyłam paprykę, młodą cukinię ze skórką, plaster boczku mocno wędzonego, ciutkę zieleniny, słupek sera żółtego o ostrym smaku i zwinęłam.

Potem zanurzyłam w cieście naleśnikowym o bazie paprykowej i usmażyłam w głębokim tłuszczu ( najlepiej we frytownicy). Podaje się do tego ziemniaki na różne sposoby, frytki, ryż z warzywami, sałatki wedle uznania.
Mój mąż był zachwycony.
..............
Po tak smakowitym dniu, moje Kochanie przygotowało lekkiego drinka do podusi. Leży teraz w łóżeczku i mizia się po brzuszku najedzony. Bo kto jeśli nie Ty moje Kochanie najlepiej stwierdzisz czy dobre jedzonko...


Do tego będzie jutro barszcz czerwony na burakach z jabłkami, sałatki, wędliny własnej roboty. mam nadzieję, że będzie smakowało.
Idę zdjąć pranie z balkonu bo pachnie deszczem,potem kąpanko i lulu

Polecam Calvados w naszym Lublinie- jadło pychotka
życzę wszystkim spokojnej nocki