czwartek, 27 czerwca 2013

SZALONA KOŃCÓWA

kruche ciasto z rabarbarem i truskawkami
Buuu.... truskawki powoli znikają :( Jedyne co mnie cieszy to fakt, iż w sierpniu będzie jeszcze jeden wysyp deserowej truskawki, która owocuje aż do późnego września. Zapasy już porobiłam. Jednak nie omieszkałam dopieścić podniebienia moich ukochańców różnymi daniami z truskawkami.
Były czeskie knedliki z sosem truskawkowym i leniwe z truskawkami
Tort truskawkowo śmietanowy dla babci, który już poznaliście
tradycyjne kluchy z truskawkami

 ciasto rabarbarowe z truskawkami

 Drożdżowe z truskawkami i z kruszonką

Truskawki z bita śmietaną
 
Był tez sernik tęczowy o smaku mięty, wanilii i truskawek

i urodzinowy truskawkowy torcik Julci bananowo truskawkowy, który przedstawię niebawem
Były tez pierogi z truskawkami i lody, ale nie zdążyłam z fotorelacją gdyż głodomorry pochłonęły

Szkoda mi tego czasu gdy owocują truskawki, bo to moment zbyt ulotny, szybko mija, to czas pachnący dzieciństwem i zawsze czekam na ten moment z utęsknieniem.

Ciekawa jestem co Wy lubicie najbardziej z truskawkami.....

U nas bardzo zmienna pogoda, raz słońce, raz deszcz ale mimo wszystko ciepło. Lubię każdą pogodę, bo każda aura ma w sobie coś wspaniałego
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę pogody w sercu każdego dnia

niedziela, 23 czerwca 2013

DO NASTĘPNEGO !!!

Witajcie Kochani. Ostatnio u mnie tortowo i uroczyście się zrobiło. Tym razem szykowałam tort dla mojej Babci.
89 lat...kawał czasu, wiele doświadczeń, bogactwo mądrości....Moja babcia-kobieta pełna ciepła, poczucia humoru i werwy.
pokoleniowo: nasza Babciunia, z wnuczką czyli ze mną, z PRAwnukami i z PRA PRAwnuczką Julcią
Cóż jej życzyć w tym wspaniałym dniu? nie mówię już 100 lat Babciu- bo do setki zbyt blisko. Myślę, że wystarczy, że wie, że ją kochamy i składając  każde słowo życzę mojej Babci byśmy za rok mogły znowu zajadać wspólnie torcik.

Tort zrobiłam nie zbyt słodki, masy truskawkowo-śmietanowe, a zamiast żywych kwiatów podarowałam bukiecik róż cytrynowych.
Różyczki wykombinowałam za bazie masy cukrowej na soku z cytryny by zniwelować słodycz i chyba się udało. Zamontowałam je na torcie na białej czekoladzie by nie rozpuściły się na masie śmietanowej. Tort Babci bardzo smakował i podobał się, że hej. Kupiłabym Babciuni kwiaty ale moja Babcia nie ma już węchu od kilku lat, więc wolę w taki sposób dać jej bukiet kwiatów.
Niesamowita rocznica urodzin fantastycznej Babci. DO NASTĘPNEGO ŚWIĘTOWANIA !!!!

Życzę Miłej niedzieli. Uciekam do pracy. Paaaaa

niedziela, 16 czerwca 2013

COŚ NA ZAKOŃCZENIE



W piątek my- rodzice - zorganizowaliśmy naszym małym piłkarzom na zakończenie sezonu małe co nie co. Po zaciętych dwu miesięcznych walkach w turnieju Deichmann'a nasze pociechy zajęły 5 miejsce na 40 drużyn. To ogromny sukces zwłaszcza, że w drużynie gra wielu początkujących piłkarzy jednakże bardzo zdolnych.
Impreza zakończeniowa odbyła się w STAJNI DRWALA na obrzeżach Lublina. Piękne miejsce z wielkim grilem, placem zabaw, boiskiem i z cudownymi zwierzakami.
Moje Ślubne Szczęście też szalało

Można było pogadać z kozami,
dzikiem
czy kurami, poszaleć na linach
następcy Tarzana
i pojeździć konną. Dla maluchów był kucyk, dla nas starszych zaś koń w naturalnych dużych rozmiarach :)

 To była najfajniejsza atrakcja dla dzieciaków
ale tez i dla dorosłych

:))
Nasze chłopaki oczywiście grali w piłkę do zachodu słońca. Nie mam pojęcia skąd oni mają tyle energii. Dorośli wraz z dziećmi grali w siatkówkę,
mamuśki pichciły na grillu,
same pyszności
maluchy dokarmiały zwierzęta i szalały po zielonych terenach.
Julka jak zawsze przy kobiecych zajęciach
Atmosfera wspaniała, bezcenny czas spędzony wraz z dziećmi do późnego wieczora. To spotkanie było podziękowaniem za całą pracę w czasie treningów i rozgrywek dla naszych dzieci oraz dla trenera Z. Markowskiego z BKS LUBLIN CZECHÓW.
BKS Lublin Czechów
Każda mama miała za zadanie przygotować coś do jedzenia, a mi przypadło w udziale zrobienie tortu.
Julcia z kolegą
Żeby było i ode mnie coś na przekąskę zrobiłam pizzę turystyczną, czyli calzone, które zniknęło w kilkanaście minut ze stołu rozchwytane przez dzieciaki. Upiekłam je przed samym wyjazdem i zapakowałam w folię dzięki czemu wszystko było ciepłe i smaczne.

Filipek
Mamy przygotowały przepyszne sałatki i różne dodatki. Musze przyznać, że bardzo mi smakowała sałatka z ziemniakami i ogórkiem małosolnym w sosie koperkowym :) ale i hawajska, grecka i inne były wyśmienite.
Moje ciacho dla naszych piłkarzy było na bazie mas z galaretkami. Ze względu na upalna pogodę nie chciałam ryzykować z masami śmietanowymi.
Tak więc spód tortu przełożyłam masą truskawkową na budyniach (bez mleka), zaś KOPUŁKA czyli piłka wypełniona była masą z ananasami. Piłkę zrobiłam według przepisu na ciasto ŻÓŁW.
Logo Klubu

Był to bardzo udany wyjazd i bardzo dziękuję rodzicom za przemiłą atmosferę, świetne przygotowanie i te wszystkie smakołyki.
Myślę, że zakończenie sezonu dla naszych piłkarzy udało się na 102 !!!!
Do następnego kliknięcia!!!!