Dziś już mogę śmiało zaprezentować moje rękodzieło. Nie często robię figurki z masy, więc najwięcej czasu zajęło mi stworzenie Mickey i Minnie. Robiłam kilka podejść. Jak mam sama zrobić postać z "głowy" to jest oki, ale odwzorowanie postaci od oryginału wymagało więcej zabawy. Zmieniłam także oczka Mikiemu wedle Waszych wskazówek i faktycznie to było to co mi nie pasowało. Retusz mu pomógł. Dziękuję Wam serdecznie za te cenne uwagi, nie ma to jak szczera opinia osób postronnych :)
Tort zrobiony jest na 3 urodziny bliźniąt: chłopca i dziewczynki. Tym razem ogólny wygląd dostosowałam do życzenia mamy.
| masa napoleonkowa |
| masa bananowa |
Resztę ozdób poczyniłam z masy żelowej by były bardziej elastyczne. Ciężko było z figurkami, bo niegrzeczniuchy nie bardzo miały ochotę stać w pionie jak należy, ale ja byłam bardziej uparta i udało się.
Biszkopty z przepisu, który już podawałam- Z TEGO bez proszku do pieczenia i co się rzuca nim o podłogę :) Zrobiłam potrójną porcję ciasta, podzieliłam na sześć części i każdą zrobiłam w kolorze, bo tort ma być tęczowy. Masy według życzenia mamy, czyli masa napoleonkowa i masa bananowa. Pierwsza jak wiadomo jest dość słodka, zaś drugą zrobiłam z bananów na bazie soku brzoskwiniowego z lekkim smakiem cytrynowym, czyli jest lekko słodko kwaśna. Całość ma średnicy 27 cm i wysokości 11cm.
Teraz powoli zbieram się by torcik dostarczyć Jubilatom. Mam ogromną nadzieję, że się spodoba i że będzie smakował.
Dziękuję Wam bardzo serdecznie za komentarze, opinie i Wasze zdanie w poprzednim poście. Każde słowo jest dla mnie bardzo cenne .
Życzę Wam wspaniałej rodzinnej niedzieli.
Do następnego :)




