Muszę Wam się pochwalić. Właśnie dotarłam do domciu uskrzydlona, bo moja córcia urodziła dziś córeczkę, śliczną małą Alę.
Moja maluśka wnusia waży 3150 g i 53 cm ma długości. Mamuśka odsypia, bo było ciężko i zakończyło się cesarskim cięciem.
Julcia, moja starsza wnusia, którą już znacie urodziła się w noc świętojańską, a Ala w pierwszy dzień wiosny. Fajnie się składa, bo ja - babcia urodziłam się w dzień dziecka.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!