poniedziałek, 15 kwietnia 2013

TORT z zestawu do Ps3 lub X-BOXA

Z samego poniedziałku urwanie głowizny :)
Dzień dobry wszystkim.
Nie wiem kiedy nastąpi taki czas, że człek zwolni rytm życia i odpocznie sobie.
Tym czasem...urodziny mojego starszego synia się odbyły. To już 16 latek.  Nasz chłopak ma głowę pełną marzeń, sporo motywacji i planów.
Za pasem egzaminy końcowe gimnazjum. Marzeniem naszego Kacpra jest szkoła wojskowa. Byliśmy już obejrzeć niniejszą placówkę i składamy tam papiery. Mocno wierzę w to i trzymam kciuki, że mu się uda.
Kacper zażyczył sobie tort (tak jak napisałam w poprzednim poście) w kształcie pada.
Nie było to trudne. Biszkopty przełożyłam masą truskawkową tym razem. Smakował wybornie. Jubilat szczęśliwy. Ten pad to chyba jakaś mała sugestia odnośnie prezentu :) bo przydałby się nowy.
Tak więc torcik wyszedł smaczny i "padowy"
Dziś tak szybko, bez rozpisywania się, bo czasu mało więc wybaczcie.
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za wszystkie komentarze i przemiłe odwiedziny.



piątek, 12 kwietnia 2013

MINECRAFT NA TOPIE

Witajcie Kochani. Na początku wyrażę swoje ubolewania nad tym, że mnie ostatnio znowu nie ma na stronach blogowych. Życie realne pochłania całkowicie. Ciągła bieganina doprowadza mnie do tego, że wieczorem padam. Mam bardzo dużo pilnych spraw, do tego przygotowania do I Komunii mojego najmłodszego synia, praca i obowiązki domowe.
Od poniedziałku mam nowego podopiecznego, bardzo miłego pana Eugeniusza i opracowuję właśnie system terapii na nasze wspólne zajęcia. Mam go postawić na nogi (pod względem psychicznym), a czy się uda- czas pokaże. Bardzo bym chciała mu pomóc.

Tym czasem nie myślcie sobie, że się lenię.
Tydzień temu robiłam znowu tort. Tym razem dla ośmioletniego Jubilata, wielkiego miłośnika gry komputerowej MINECRAFT.



Jest to mania ostatnich czasów wśród chłopców. Mój Kuba też w to gra. Świat tam przedstawiony jest niczym z klocków lego, tj. wszystko zbudowane jest z kwadracików i wygląda klockowato.

Oczywiście urodzinowy tort to okazja by dopełnić szczęścia Jubilatowi w tym dniu i chyba się udało. Widziałam radość w oczach, niedowierzanie, że to oryginalny tort i dumę, że nikt takiego tortu nie miał jeszcze wśród znajomych.
Czy ja też byłam dumna?   no ba....

Tym razem poza masą owocową zrobiłam także masę krówkową. Biszkopty mocno nasączone sokiem owocowym. Dekorację zrobiłam z wiórek kokosowych zielonych wymieszanych z tartą czekoladą imitujące trawę z ziemią. Boki zaś to opalana piana z cukrem. Miał być ziemiasty, trawiasty i klockowatowy...i chyba był.
TORT MINECRAFT jak się okazuje, to dość oryginalny pomysł i dający ogrom radości dla miłośników tej gry.
Na niedzielę szykuję także tort- dla mojego starszego syna. Skończył właśnie 16 lat. Tort ten także będzie ze świata komputerów-Kacper zażyczył sobie tort w kształcie pada do konsoli w kolorze niebieskim...i cóż...w sobotę po pracy biorę się za pieczenie , bo spełnianie marzeń dzieciaków daje mi najwięcej radości.

Wreszcie nastała upragniona wiosna!!! od kilku dni słońce panuje nad Lublinem, jest ciepło, sama rozkosz. Nawet z rana jest 13 stopni ciepła. Od razu człowiek lepiej się czuje. Teraz u nas pada lekki , ciepły deszczyk wiosenny, pachnie ziemia, a ptaki radośnie śpiewają.
Dziękuję Wam Kochani, że pomimo mojej nieobecności odwiedzacie moja kuchnię, że piszecie do mnie, że niepokoi Was brak wpisów. Świadczy to o tym, że trochę lubicie tu zaglądać.
Serdecznie witam nowych gości tu i na Facebook'u i zapraszam.

Pozdrawiam Was wiosenne i radośnie

środa, 3 kwietnia 2013

PODNIEBIENIA DOPIESZCZONE I RADOŚCI CAŁA MOC

I już po świątecznym rejwachu. Kto by pomyślał, że Wielkanoc, kwiecień...wszystko będzie owiane
śnieżną pierzyną. Klimat świąt jednak pozostał, jednak których? Gdyby nie malowane jaja na stole i dekoracje w miarę wiosenne, nastrój duszy- to można by pomyśleć, że to piękne białe Boże Narodzenie.
 Muszę Wam się przyznać, że przez tę pogodę nie mam weny do gotowania. Właściwie nic mi się nie chce. Najchętniej to przespałabym każdy dzień. No cóż...jakoś trzeba sobie radzić by podołać temu przesileniu.
RADOŚCI CAŁA MOC, bo jest ku temu wiele powodów.
   Pierwszy to szanowna pani kaczka. Oj już dawno nie piekłam i tym bardziej miałam tremę czy wyjdzie.
Jednak jakoś się udało. Jaśniepani Kaczka smakowała baaardzo, choć wymagała cierpliwości.


Na specjalne życzenie wytrybowałam ją z kości, zaś nadzienie zrobiłam nietypowe jak do kaczki. I okazało się, że kaczka wcale nie musi być nadziewana kaszą, jabłkami, śliwkami. Ta nasza świąteczna była paprykowa z fetą.
Dusiłam ją pod przykryciem 2,5 godziny i 30 minut zapiekałam. Ważyła ciut ponad dwa kilogramy, ale oporna była i ciągle twardawa. Jednak uległa i wymiękła.
Najważniejsze, że smakowała wybornie, mięso było mięciutkie i posypał się strumień pochwał.



Kolejny powód do radości to nasza najmłodsza wnusia, która właśnie skończyła roczek. Jako dumna babcia pochwalę się, że Alusia przedreptała już samodzielnie swoje pierwsze urodziny.

Inny powód do radości to prezent i cała moc kartek świątecznych. Dziękuję serdecznie wszystkim za wszystkie życzenia jakie napłynęły do nas na święta.
Prezent zaś to moja wygrana u Asi, czyli naszej MARGARYTKI.Trzeba było wymyślić dekorację do babeczek. No i mój pomysł na wersję PKP się spodobał !!!
oto co dostałam:
I teraz chyba wypada zrobić tę moją wersję babeczek w wydaniu PKP :)
I zrobię :)
Święta spędziliśmy we wspaniałym gronie rodzinnym na wsi, ze wspaniałymi ludźmi, którzy są mi bardzo bliscy. Co prawda dzieci nie skorzystały z uroków wiejskiego klimatu ze względu na pogodę ale były przeszczęśliwe.
Muszę jeszcze nadmienić słówko o ciastach:
Był sernik na kruchym cieście i z brzoskwiniami
Był przepyszny jabłecznik, na biszkopcie z kokosową pianką


No i oczywiście nie mogło zabraknąć ciasta z makiem, wilgotnego, bakaliowego i z dużą ilością maku. Ten rarytas zostawiam na koniec, bo jest wyjątkowy dzięki wierzchniej błyszczącej warstwie
czyli polewa czekoladowa od Asi (MARGARYTKI) .
Robiłam polewy już różne, mam swój najbardziej wypróbowany sposób i choć zaskoczyła mnie żelatyna i śmietana w składzie, to efekt był wręcz cudowny. Polewa jest przepięknie błyszcząca, pięknie się kroi i smakuje super. Przepis znajdziecie w TYM MIEJSCU u Asi.

To chyba już tyle na dziś.
Dziękuję Wam serdecznie za każde miłe słowo i odwiedziny. Witam kolejnych wspaniałych gości w moich pieleszach i życzę Wam wiosny w sercach, uśmiechu na twarzy na cały ten śnieżny czas.