< Wilczyca Aga Strzęciwilk: a w Lublinie piją :) nalewki i moje ciacho morelowe

sobota, 10 września 2011

a w Lublinie piją :) nalewki i moje ciacho morelowe

W Naszym Kozim Grodzie nadal trwa europejski festiwal smaku. Dziś dzień Nalewki.

ORZECHÓWKI, PIGWÓWKI, WIŚNIÓWKI, JARZĘBINÓWKA....
były też nalewki z mleka, krystaliczne i podobno wyśmienite, oraz nalewka z ogórka zielonego.
Ogromny sprawdzian dla kubków smakowych no i dla głowy. Kapituła sędziowska miała
ogromny problem z wyborem tej najlepszej

Przyznam szczerze, że trzeba mieć extra głowę by podołać doli sędziowskiej i uważać by nie zsunąć się pod stół :)

....................................

a do naleweczki proponuję pyszne ciacho

TORCIK MORELOWY

ciasto:
  • -300 g mąki
  • -170 g cukru
  • -210 g miękkiego masła
  • -szczypta soli

masa:
  • -200 g surowej masy marcepanowej (zakupionej w sklepie)
  • -3 łyżki galaretki malinowej
  • -3 łyżki likieru porzeczkowego (ja daję sok z czarnej porzeczki zagotowany z cukrem)
  • -1 białko

Wszystkie składniki ciasta zagniatamy, dzielimy na 2 części (mniejszą i większą).
Z 1/3 formujemy wałek (śr. ok 3 cm) i wkładamy do lodówki. Resztę ciasta rozwałkowuję i wykładam nią tortownicę wysmarowaną tłuszczem.
Naciągam brzegi do góry.


Masę marcepanową ucieram dokładnie z galaretką i likierem (sokiem) i białkiem. Dwie łyżki odkładam, a resztą pokrywam ciasto.
Wkładam na ok 15 minut do piekarnika nagrzanego do 200 stopni.
W tym czasie szykuję morele. Dzielę je na połówki i pozbywam się pestek.
Układam je na upieczonym spodzie. Na środek wyciskam szprycą resztę masy marcepanowej. Posypuję wierzch cukrem pudrem.
Wyciągam mój wałek ciasta z lodówki i kroję go wzdłuż na pół a potem dzielę na plasterki półcentymetrowe. Układam w wianuszek na wierzchu ciasta w tortownicy.
Piekę wszystko jeszcze ok 25 minut.

Karmelek

ciasto się studzi więc mamy czas na przygotowanie karmelu.
W małym garnku podgrzewamy cukier by lekko zbrązowiał- czyli aby powstał karmel. Na kawałku folii aluminiowej wysmarowanej olejem malujemy widelcem karmelową kratkę i zostawiam by zastygło. Potem ostrożnie odczepiam z folii i kładę na środku ciasta.
Tę pychotę można podawać z bitą śmietaną.

Życzę wielkiego apetytu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam serdecznie i dziękuję za miłą wizytę