< Wilczyca Aga Strzęciwilk: NIE MA TO JAK STRZELIĆ SOBIE ZIOŁO!

środa, 5 grudnia 2012

NIE MA TO JAK STRZELIĆ SOBIE ZIOŁO!

Częste przeziębienia,reumatyzm i inne różne choroby- idzie zima!
Zakręciłam się w ziołach już dawno dzięki mojej babci, która zabierała mnie na zbieranie ziół. Teraz polecam je przy różnych schorzeniach i stosuję kuchni - tworząc nowe i inne smaki.

Zielarze-prekursorzy medycyny naturalnej.
Od kilkuset lat, a nawet dawniej ,zioła wzbudzały ciekawość i w zastosowaniu medycznym i w kulinarnym.
 Zima to okres gdzie lubią odzywać się różne schorzenia, więc czemu nie zapobiec temu, czemu nie sięgnąć po leki naszych prababek?

1. Grypa.
    Żeby się nie przeziębić, musimy ogrzać wewnętrznie organizm. Idealnie pomaga w tym kawa zbożowa. Dobrze jest pić ją 3 razy dziennie, może być z mlekiem. Kawa (jej skład) powoduje dłuższe utrzymanie ciepła zwłaszcza gdy dodamy ciut imbiru.
 Ciekawym jest to, że popularna herbata z cytryną chłodzi organizm. Skuteczna jest przy gorączce, ale nie nadaje się przy ogrzewaniu organizmu. Dlatego tez na przykład w czasie upałów gdy wypijemy takową herbatę nie chce nam się pić.
By ogrzać organizm sięgajmy po zupy, rosół z kminkiem-to błyskawicznie rozgrzewa.. Jeśli zmarzły nam stopy, przemoczyliśmy buty i odczuwamy, że nadciąga choroba, to czas działać. Zresztą od przeziębienia stóp zaczynają się najczęstsze choroby.
 Na początek, dobrze jest wymoczyć nogi w gorącej wodzie z solą. Po 15-minutowej kąpieli stóp, nacieramy je spirytusem lub żelem rozgrzewającym, zakładamy skarpety i idziemy spać. Rano człowiek budzi się wypoczęty i zdrowy.

Mieszanka przeciwgrypowa.
Najlepiej przeciw wirusom zabezpiecza macierzanka. Mocna herbata z tego zioła w ciągu jednego dnia może przerwać infekcję. Dobra jest także na popularne ostatnio rota-wirusy. Skutecznym środkiem jest też liść maliny i owoc róży. Ważne byśmy nie pili bardzo gorących napojów przed samym wyjściem. Najłatwiej jest się przeziębić gdy jama ustna jest rozgrzana.
Miód wymieszany z ostudzoną wodą, uodparnia. A jeśli postoi w wodzie 24 godziny , działa jak naturalny antybiotyk. Można to pić nawet 3 razy dziennie, łyżkę rozpuścić w wodzie lub dodać do herbaty.
Jeszcze mocniejszy jest miód gdy połączymy go z propolisem albo z pyłkiem kwiatowym. Łyżka rozcieńczonego miodu i 10-15 kropli propolisu to super mikstura. Najlepszy jest miód spadziowy, bo spadź jest przerobiona przez ślinę owadów dwa razy-przez mszyce, a potem przez pszczoły.

 2. Kaszel
  Na suchy kaszel najlepszy jest korzeń prawoślazu. Mokry zaś zwalczymy tymiankiem albo owocem anyżu. Warto zaparzyć tez babkę lancetowatą. Niezawodny jest tu też syrop z cebuli : Dwie duże cebule drobno posiekaj. W słoiku ułóż warstwę cebuli, zalej ją łyżką płynnego miodu. Potem dodaj kolejną warstwę cebuli itd. Odstaw na 24 godziny. Następnie odcedź syrop. Pij go 4–5 razy dziennie po łyżce. Syrop przechowuj w zakręconym słoiczku w lodówce nie dłużej niż 2 dni.

 3. Astma
  Przy schorzeniach astmatycznych dobrze jest pić napar z rumianku, bazylii, jałowca, mącznicy (każdego zioła po 1 łyżeczce i zalać wrzątkiem). Mącznica jest potrzebna bo chroni nerki. Taka herbata chroni przed astmą, osłabia rozwój choroby, chroni przed infekcjami i oczyszcza układ moczowy. Jeśli chcemy się chronić pijemy raz dziennie w okresie jesienno-zimowym. Jeśli ktoś ma astmę, to cały rok.
Może się zdarzyć, że nasz organizm tego nie toleruje, występuja mdłości- wtedy lepiej odstawić.
 4. Reumatyzm.
   Świetny napar: gotować przez 5 minut kilka liści laurowych, po tym czasie odstawić i przykryć pokrywką na 30 minut. Pić po kilka łyżek z rana, ta dawka wystarczy na cały dzień jako środek przeciwbólowy.
Reumatyzm nie lubi zimy, więc warto się zabezpieczać pijąc herbatę z kwiatu paproci, liści czarnej porzeczki, kory wierzby, owoców róży i rumianku. Zaparzamy i pijemy 3 razy dziennie po pół szklanki.
 5. Wrzody.
   Korzeń lukrecji bardzo dobrze leczy wrzody dwunastnicy, dobrze tez działa na system nerwowy. Jest jednak bardzo słodki. Nalezy więc dodawać tylko szczyptę lukrecji na szklankę. Można dorzucić inne zioł, mieszanka działa lepiej. Np. lukrecja, lebiodka, siemię lniane i cykoria,  zielę arcydzięgla i babki lancetowatej, korzeń omanu - wszystkiego dajemy proporcjonalnie po równo. Bardzo dobrze jest tez pić olej lniany dla zabezpieczenia błony śluzowej żołądka i jelit.
POLECAM TO ZWŁASZCZA DLA SMAKOSZY HERBATY, KTÓRZY NAŁOGOWO WRĘCZ PIJĄ TEN NAPÓJ NIE PATRZĄC NA PRZESUSZENIE BŁON ŚLUZOWYCH, przez co powstają wrzody. Olej jest też skuteczny przy odchudzaniu, gdyż oczyszcza organizm.
Migdały neutralizują i hamują kwasy żołądkowe . Wystarczy zmielić je w proszek i jeść po 1 łyżeczce  dodając do różnych potraw jako przyprawę. Migdały pomagają też w przypadkach gdy męczy nas ZGAGA. Na owrzodzenia świetnie działają też banany.

 6. Depresja.
    Jeśli to typowe jesienne pogorszenie nastroju, pomogą lawenda, melisa, lipa, mięta, a najlepiej szyszki chmielu. Zalać chmiel gorącą wodą, smak jest specyficzny, gorzki ale skutecznie pomaga na depresję.
Można stosować też wyciąg z dziurawca, ale pamiętajmy, że NIE MOŻNA ŁĄCZYĆ GO Z LEKAMI ANTYDEPRESYJNYMI.
 7. Zatrucia.
    Ziele babki lancetowatej i bobka trójlistnego to świetny lek na takie sytuacje. Dla dorosłych polecam lampkę koniaku lub kieliszek wódki czystej z pieprzem. Przy takich kuracjach mogą wystąpić wymioty, ale właśnie o to chodzi,bo zwalczymy zatrucie.
 8. Wypadanie włosów.
   Takie objawy maja podłoże nerwicowe. Oznacza to, że w organiźmie brakuje krzemu i magnezu i trzeba nadrobić niedobór. Warto tu zastosować kurację z użyciem chrzanu. Utrzeć korzeń, nałożyć na mokre włosy i przykryć ręcznikiem na 30 minut. Zmyć. Po takiej kuracji włosy przestaną wypadać. Warto też wzmocnić włosy: zaparzyć korę dębu, liść szałwii i kwiat rumianku. Od czasu do czasu myjemy włosy w piwie- będą błyszczące i zadbane.
Jakby nie patrzeć nasze prababcie nie miały tak wspaniałych kosmetyków do jakich my mamy teraz dostęp, a przyznacie, że miały wspaniałe włosy do późnej starości.
 9. Nadciśnienie.
    Najlepsza na ustabilizowanie ciśnienia jest jemioła. Jeśli zaś pacjent cierpi na nadciśnienie nie może sam się leczyć i trzeba udać się do lekarza, gdzie należy być pod stałą kontrolą. Zioła należy traktować jedynie jako wspomaganie leczenia. Pamiętajmy, że nadmiar soli szkodzi. Wszystkie produkty ze sklepów mają 50% soli więcej niż potrzeba, więc nie dosalajmy szynek i innych wędlin kładąc na wierzch kanapki pomidora- można to zjeść bez soli dodatkowej.
 10. Ból zęba.
  No przede wszystkim trzeba iść do dentysty. Zanim jednak zwalczymy strach i dojdziemy do fotela, a ból się nasila- można zastosować propolis, szałwię, liść orzecha włoskiego.
 11. Migrena.
   W obecnych czasach migrena traktowana jest jako poważne zaburzenie neurologiczne.  Kiedyś traktowana była jako choroba hrabianek.
Na zwykły ból głowy pomoże kawa z cytryną ( na 1 szklankę kawy jedna cytryna). Pomoże też ziele złocień maruna. Po wypiciu 2,5 litra zaparzonego złocienia, migrena ustępuje.
 12. Sińce pod oczami.
  To oznacza, że brakuje magnezu w organiźmie. Jego niedobór powoduje , że człowiek jest słaby, nerwowy, zniechęcony. Natychmiast należy go uzupełnić. Dużo magnezu jest w kakao, gorzkiej czekoladzie, kaszy gryczanej. Nie zapominajmy, że magnez potrzebny jest na co dzień. Jednak łatwo wypłukiwany jest przez CZĘSTE PICIE KAWY, HERBATY, NAWET ZIELONEJ.
 13. Gdy masz kaca.
   Kac bierze się głównie z braku potasu, magnezu i przesilenia wątroby po wypitej większej ilości  alkoholu. Środki przeciwbólowe nie zabiją kaca, a jedynie uśmierzą ból.  Trzeba uzupełnić przede wszystkim magnez i potas i zregenerować wątrobę. Dużo potasu mają pomidory i banany. Można też pić dużo wody mineralnej zawierającej zwiększoną dawkę tych pierwiastków, a pić się chce.
Suszy, bo wypłukana przez alkohol witamina C powoduje, że wysycha śluzówka w jamie ustnej, w błonach śluzowych. Trzeba właśnie tez dostarczyć tej życiodajnej w takich momentach witaminy C.  Zjedz cytryny tyle ile dasz rady. Pamiętaj- kaca wywołuje nie tyle alkohol, co produkty jego metabolizmu !!

Reasumując moją pisaninę, warto pić zioła gdyż wspomagają naszą codzienną dietę, w której często zapominamy o ważnych mikroelementach. Czasem, żeby się wyleczyć, wystarczy zmienić tryb życia, zwolnić tempo i delektować się pięknem tego co daje nam przyroda.

Życzę zdrowej i radosnej środy.
Przesyłam serdeczności

8 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe informacje a ja myslalam ze herbata z cytryna rozgrzewa :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny wpis, gratuluję wiedzy! co do kaca, to wiedziałem o witaminie C jednak nie brałem pod uwagę potasu i magnezu. Przydadzą się takie wiadomości.
    Pionier

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, z gorącej herbaty z cytryna to może rozgrzewać ta "gorąca" część :) Nie lubię herbaty, a zielona nie rozgrzewa. Cytrynkę z wodą na czas przeziębien zamiast łykania witamin w kapsułkach. A co z popularnym mlekiem z miodem i czosnkiem? Ja nie bardzo mleczko, więc z wodą jest dla mnie jak najbardziej, natopmiast od pewnej osoby, która często miała takie abstrakcjne wiadomości żywieniowe, że miod z mlekiem źle wpływa na gardło, bo podrażnia, ja sobie myślę, że to przez użycie sztucznego miodu - swoją drogą to jakość prawdziwego miodu, który możemy kupić w lokalnych pasiekach - a sztuczny to niebo a ziemia, nie wiem czy teraz też, ale swojego czasu w Polsce bardziej opłacało mi się kupić prawdziwy miód z pasieki niż sztuczny - na dużej starczal bo mniej się go uzywało by poczuć samk miodu w przyprawach. Miód ma działanie antyseptycznie jesli dobrze pamiętam. A co tak mało o rumianku? A zawiera lidokainę.
    A wiesz co mnie rozgrzało kiedyś - gorąca prawdziwa czekolada, gęsta, która wolno spływała od brzuszka i rozgrzewała starsznie! i słodka co dodatkowo pobudzalo do działania :)
    Lubię te Twoje wiedzowe wpisy :) A mnie bardzo interesuje też działanie ziół na urazy - opuchliznę, zbicie, ranę, generalnie z czego robić okłady, też z działaniem antyseptycznym, żeby się zakażenie nie wkradło, a na oparzenia słoneczne to liscie babki lekarskiej i kapusty. A i z czego można robic aromaterapię przy przeziębieniach, żeby kaszel i katar nie męczył w nocy - mój tata robił nam pakieciki z cebuli pokrojonej i wieszał przy łóżku - pomagało, ale przyjemności dla innych przebywania z chodzącym cebularzem... ja parzę majeranek i stawiam na noc na szafie, ale zastanawiam się co jeszcze sie nadaje.
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za dużą dawkę wiedzy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy artykuł. Wierzę w siłę ziół. Sok z miodu i cebuli w mojej rodzinie stosuje się od lat, tylko nie konkretnie na kaszel a ogólnie kiedy "rozkłada" :) Jeszcze bardzo dobry sposób na ogólne przeziębienie i wzmocnienie organizmu: -w czarnej rzepie wydrążyć dziurkę, do tej dziurki dodać łyżeczkę miodu, kiedy pojawi się sok - wypić. Dają zwykle dzieciakom :)
    A tak na prawdę, to myślę że organizm sam wybiera co mu potrzeba w tym momencie, tylko trzeba nauczyć się go słuchać :) Latem za nic w świecie nie zjem miodu, nawet tego świeżutkiego, lejącego prosto z pasieki. A w zimę bez miodu, owoców róży i rumianka nie jestem w stanie się obejść, nawet kiedy jestem zdrowa i nic mi nie dolega :)Pozdrawiam cieplutko, buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Sok z cebuli obowiązkowo:) Ale mnie zaskoczyłaś muzyką:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ago, chciałam skomentować Twoje i Dzieciowe pierniczki - ale nie chciał mnie system wpuścić do ramki z komentarzami pod tamtym postem, nie wiem, dlaczego. Może coś się w moim komputerze spierniczyło? Próbuję więc przy zielarskim poście.
    Najpierw o tych pierniczkach:) Wyobrażam sobie korzenno-waniliowy zapach, budzący ciepło-świąteczne skojarzenia... Sama nigdy nie upiekłam pierników (kucharka ze mnie nędzna) - ale zaczynam nabierać chęci na taki eksperyment. Poza tym to cudowne przekazywać piernikową tradycję młodszym pokoleniom:)
    Co do ziółek - mam do nich pełne przekonanie, choć lenistwo utrudnia mi ich systematyczne stosowanie. Ale w Twoim zielarskim ABC jest cała masa porad nie wymagających większego nakładu pracy - jak ta 24-godzinna woda z miodem:) czasem przyrządza taki napój mój mężulek, ale gdy spytałam, czy wie, że to działa jak antybiotyk - zdziwił się:)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki za ten wpis. Bardzo cenne porady. Herbaty z cytryną nie pije tylko wodę z cytryną i to letnią. Gorąca herbata jeszcze z cukrem zabija witaminy z cytryny więc jest to zupełnie bez sensu i tak jak piszesz wcale nie rozgrzewa.
    Co do migreny to nie wiedziałam, że złocień pomaga muszę spróbować. Ja jak mam migrenę to nie pije kawy, ani nie jem żadnych cytrusów, bo u mnie to wzmaga migrenę i wymioty ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam serdecznie i dziękuję za miłą wizytę