< Wilczyca Aga Strzęciwilk: Oczekując jesieni...mały kucharz i modelka

sobota, 6 sierpnia 2011

Oczekując jesieni...mały kucharz i modelka

Muszę się pochwalić moim małym kucharzem.
Nasz najmłodszy synio bardzo lubi pomagać w kuchni...od zmywania po gotowanie.
I dobrze, niech się uczy, zawsze się przyda taka umiejętność. A może będzie mistrzem kucharskim?
Nasze maleństwo upiekło samo (pod okiem cioci Majki)ciasto: Pleśniak opolski. Sam ugniatał, miksował, układał owoce i ozdabiał. Przepis na pleśniaka jest kilka wpisów wcześniej, choć w majkowym przepisie jest troszkę innowacji.
Najgorsze było czekanie przy piekarniku aż się upiecze, a potem gdy wystygnie. Jednak warto było......mmmmmmmm

potem szykowanie kawy w porcelanowym serwisie...pychota,
a ciasto znikało w oka mgnieniu. Nawet nie wystudziło się do końca !!!
pozwólcie, że szepnę słówko do tej co ostatnio komentowała i czepiła się mojej filiżanki.
Kochana Trilli, bardzo mi przykro, że nie jesteś jedyną osobą która posiada taką filiżankę. Przykro mi bo ta filiżanka jest lubionym  fajansem Majki gdy do nas przyjeżdża.(choć teraz to chyba nikt z niej nie będzie pił bo będzie kojarzyć się z Tobą -bleee)
Postaram się uwzględniać tę filiżankę częściej na fotkach byś mogła dobrze się przyjrzeć jeszcze raz.
Twoje oszczercze komentarze będą nagrodzone odpowiednio. Szkło ceramiczne jest w całej Polsce nie tylko w twojej prowincji. I nie strasz mnie swoimi karami za kopiowanie zdjęć, bo najpierw kochana pokaż,że je od ciebie skopiowałam. I siedź ty lepiej na własnym blogu, a nie szukasz poklasku. Już ta twoja Łódź co mi się tu wyświetla weszła jako tapeta w tło bloga. Cieszę się niezmiernie.
Zanim coś powiesz (napiszesz) pomyśl- TO NIE BOLI.

pozdrawiam cię cziule
....................................................................
teraz o naszej wnusi-modelce, dla której były zbierane i robione korale jarzębinowe. Jaka była zachwycona !!!!!!!

taka biżuteria jest oryginalna i niepowtarzalna. Muszę nadmienić tradycyjnie, że zdjęcia są moją własnością i dzieci na nich także są moimi szkrabami-by znowu maniaczka jakaś nie pisała mi tu, że to jej-to tak na marginesie...



Dużo do mnie piszecie i obiecuję, że o małych trikach kulinarnych od zaplecza kucharskiego napisze każdemu na maila.
Bardzo się cieszę i witam wszystkich w moim małym świecie...choć nie....witam wszystkich w mojej blogowej kuchni, a mój świat jest realny z moimi ukochańcami u boku.....szczególe pozdrowienia dla wytrwałej Łodzi i jej siostry, które rozpoczynają dzień od zajrzenia i kończą tez na moim blogu. Cieszę się, że się podoba. Dziękuję dziewczęta.Ciekawe skąd u Was tyle czasu....może jakaś recepta?każdy by chętnie poczytał
Pozdrawiam :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam serdecznie i dziękuję za miłą wizytę