< Wilczyca Aga Strzęciwilk: kluchy ach kluchy-lubi mężuś i maluchy

piątek, 22 lipca 2011

kluchy ach kluchy-lubi mężuś i maluchy

dziś na kolację przygotowałam coś przy okazji szykowania obiadu na jutro. Wiadomo, pomimo soboty do pracy iść trzeba, więc przygotowałam już zapiekankę. Z rana ugotuję zupę ogórkową na świeżo ukiszonych ogórach , zaś resztę tylko zapiekę jak wrócę.

Zapiekanka...hmmm...właściwie zaczęłam robić leczo ale wyszło coś innego. Miałam troszkę sera wędzonego, dodałam dużo ziół,czosnku, przełożyłam makaronem rurciami, posypałam serem włoskim, poszatkowałam świeżą bazylię i taaaraaa....na jutro mam mniam gotowe.



Trochę klusiów z sosem zostawiłam na patelni. Mąż za moment wróci z pracy akurat na ciepłą kolację. Do tego pokroiłam boczuś wędzony i dodałam Fetę. I mniam kolejne



no i smacznie, szybko i kolorowo smacznego

2 komentarze:

  1. Bartimaus, sorki, zatwierdziłam Twój komentarz ale go wcięło. Odpowiem Że wszystko smakowało i zimne piwko na męża czekało w lodówce. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Potwierdzam, piwko było zimne, żonka gorąca a kluchy przepyszne.Ten wieczór to było nasze mniam ;)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam serdecznie i dziękuję za miłą wizytę