Szanowna Pigwa.
Często niedoceniany owoc naszych ogrodów. A jakże jest cenny !
Z pigwy można zrobić przetwory zamykając w słoikach cenne wartości i ogromne bogactwo składników mineralnych , magnez, fosfor, wapń, potas, żelazo, miedź oraz prowitaminę A, pełny komplet witamin z grupy B oraz witaminę C. Owoce pigwy wzmacniają i pobudzają apetyt, zawarta w nich pektyna w połączeniu z taniną jest nieocenionym wymiataczem resztek z przewodu pokarmowego. Owoce pigwy można gotować z mięsem, dodawać do kapusty, wzmacniać smak szarlotki, sporządzać konfitury, soki i nalewki. W połączeniu z miodem przygotowana w odpowiedni sposób jest bombą odpornościową na zimę chroniącą przed przeziębieniami.
Stosowana jest także w kosmetyce. We Francji zalewa się pigwę alkoholem na 2 tygodnie, potem rozcieńcza się z wodą i służy do przemywania skóry twarzy i szyi . Ma właściwości oczyszczające ale i regenerujące wierzchnią warstwę skóry.
Owoce pigwy najbardziej wartościowe są po pierwszych przymrozkach. Ja już swoją zebrałam i przygotowałam do różnych rzeczy.
1. zamiast cytryny do herbaty i jako mikstura na odporność
Należy obrać z pestek i pokroić w plastry. Można też zetrzeć na dużych oczkach lub pokroić w kawałeczki. Następnie zasypać cukrem i zostawić aż puści sok (ok doby). Potem pasteryzuję przez max. 7 minut i gotowe. Ja robię ciut inaczej- zlewam sok, a do owoców dosypuję jeszcze cukru i znowu zostawiam na dobę. Sok wstawiam do lodówki by uniknąć fermentacji. Na drugi dzień odlewam nowy sok i mieszam z wczorajszym. Do zimnego dodaję miodu lipowego (na litr 4 łyżki), mieszam dokładnie i rozlewam do małych słoiczków. Pasteryzuję 5 minut by dobrze się zamknęło. Pozostałe owoce pasteryzuję jak wyżej pisałam i mam w ten sposób polską cytrynę do herbaty.
2. galaretka z pigwy
- 1,5 kg owocu pigwy
- 1 kg cukru
- 1, 5 litra wody
- sok z cytryny
Pigwę pokroić, wyciąć nasionka, włożyć do garnka i dolać wody. Przez pół godziny gotować na małym ogniu, a następnie wystudzić. Sok odcedzić i przefiltrować. Płyn zagotować z sokiem z cytryny i cukrem, gotowac szybko i na dużym ogniu przez ok 10 minut, potem zszumować i zagotować ponownie. Na chłodnym spodeczku należy położyć odrobinę powstałej masy i po wystudzeniu sprawdzić czy galaretka się zsiada. Jeśli wszystko jest ok, rozlać do słoików.
3. Nalewka z Pigwy.
Są różne receptury będące bazą nalewki. Ja też przez kilka lat razem z moim tatą kombinowaliśmy na różne sposoby, aż każdy opracował własną.
Kiedyś zasypywałam pokrojoną pigwę cukrem najpierw, ale potem przekonałam się, że trudno odzyskać klarowność nalewki w fazie końcowej. Więc zaczęłam robić odwrotnie.
- 1 kg pigwy
- 0,5 l spirytusu (lub litr wódki)
- 2 szkl cukru
- 2/3 szklanki miodu lipowego
- sok z połowy pomarańczy i skórka
- można dodać 50ml rumu (ja nie daję)
- rodzynki
Widziałam, że niektórzy dodają tez wanilię ale wtedy w/g mnie pigwówka traci swój naturalny smaczek i zapach.
Umyte owoce pokroić na kawałki i zalać alkoholem, zamknąć i odstawić w jasne miejsce na ok 1-2 miesiące. Gdzieś w okresie 3 tygodni odkręcić i dosypać umyte rodzynki. Po tym długim okresie zlać płyn, a owoce zalać roztworem cukru rozpuszczonego w 1 szklance gorącej wody dodając skrojoną skórkę z połowy pomarańczy, i zostawić zamknięte na ok 10 dni. Czasem trzeba potrząsać słoikiem by cukier dotarł wszędzie. Uzyskany syrop połączyć z nalewką, dodać sok z połówki pomarańczy, miodek (i jak ktoś woli to rum). Tak przygotowaną miksturę zostawić na 2 tygodnie, potem przefiltrować i rozlać do butelek.
Naleweczkę chowamy na 2-3 miesiące by nabrała mocy i by smak był taki jak trzeba.
Mój tata jest pasjonatą nalewek z różnych owoców, wszystkiego przez lata sam się uczył. Nawet 20 lat temu zajął się pszczołami, zakupił pasieki i roje by mieć własny miód. I te jego bzyczące pieszczochy odwdzięczają się co roku.
Ja na święta mam nalewkę z pigwy i z żurawiny sprzed 2 lat. Domyślam się, że będą rewelacyjne w smaku po takim czasie.
Z tego miejsca chętnie tez się pochwalę faktem, iż lubelskie nalewki słyną na wszelkich festiwalach i konkursach tej branży.
Pan Krzysio też lubi eksperymentować na tych zacnych trunkach . Nawet Robert Makłowicz zafascynował się biłgorajską żurawinówką na turnieju nalewek.
Zapraszam również na stronę Amber gdzie pięknie opisała pigwę i znajdziecie tam wiele innych ciekawych pomysłów na zastosowanie w kuchni tych owoców. Warto poznać te tajniki.
Naleweczki to też bardzo fajny prezent na mikołajkowy czas.
Polecam wszystkim gorąco.
NA ZDROWIE !