niedziela, 2 grudnia 2012

WANILIOWE CIASTECZKA, CZYLI ŚWIĄTECZNE WYPIEKI

Hej, Hej!!!! witam ponownie.
Dziś chcę Wam przypomnieć przepis na ciacha, które są uwielbiane u nas w rodzinie. Są niebywale aromatyczne, smaczne i niezapomniane. Pamiętam je jeszcze z lat dzieciństwa, zaś recepturę udało się zachować. Moja Mama przepis dostała od babci, babcia od swojej ciotki ze Śląska. Te ciacha goszczą u nas w zimowe święta zawsze. Zapach świąt roznosił się w całym domu....ech.....a my z siostrami nie mogłyśmy się doczekać wspólnej kolacji przy stole, bo potem był czas na prezenty :)
W zeszłym roku wspominałam o nich w TYM miejscu, a dziś odnawiam zabytkowe przepisy zaczynając od tego.

WANILIOWE CIASTECZKA ŚWIĄTECZNE

  • 2 szkl. mąki
  • 3/4 szkl. zmielonych orzechów
  • 25 dkg margaryny
  • 1/2 łyżeczki kardamonu mielonego
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • można dodać otartą skórkę pomarańczy
  • odrobina wanilii 
  • 1/2 szkl. cukru



Wszystkie składniki razem wyrobić na ciasto. Wyjdzie nam konsystencja pozornie trudna do formowania figurek, ale tylko pozornie. Lekko rozwałkować i wycinać figurki. U nas dziś to były choineczki, gwiazdki, dzwoneczki, księżyce. Świetna zabawa wraz z dzieciakami zawsze chętnymi do wspólnego pieczenia.
Ukształtowane ciacha układamy na blasze wyłożonej papierem i pieczemy w 200 stopniach do uzyskania złocistego koloru. Potem wykładamy na tackę i obficie posypujemy cukrem pudrem.
Ciasteczka są genialne!  kruche, słodkie i pachnące !!!








 Pochwalę się jeszcze moim nowym fartuszkiem jaki dostałam od mojego Ślubnego Szczęścia. Teraz czuję, że Święta za pasem !!





Polecam serdecznie te słodkości ciasteczkowe i życzę smacznego!!!!

UWAGA!!!! SZYBKO ZNIKAJĄ!!!!

SPALECZOGHETTI


Ja się tak nie bawię....Moi domownicy często nie idą na kompromisy, jedni chcą to, drudzy owo....a ja kombinuję. No dobra - lubię takie kombinacje by dogodzić każdemu. Miało być spaghetti, albo leczo. Zrobiłam więc i jedno i drugie. Przygotowałam zwykłe klasyczne leczo z papryką, z kiełbaską, z kukurydzą, z pomidorami świeżymi i suszonymi. Ugotowałam makaron do spaghetti i podałam wszystko razem posypując lekko parmezanem.
Jakże ogromne było zdziwienie wszystkich, że tak można połączyć dwa dania, a jak smakowało!!!!

No bo kurcze pieczone, ja ostatnio nie mam zbytnio czasu na długie szykowania obiadowe więc robię to co szybko się przygotuje i by było smakowite! zupę gotuję na dwa dni, a drugie danie to zawsze z doskoku-przynajmniej ostatnimi czasy.


Mam ręce pełne roboty i każdą chwilę poświęcam na przygotowania świąteczne ...nie swoje, a innych chętnych. Ostatnio ciągle robię pierogi i wypieki mięsne. Bardzo się cieszę, bo okazuje się, że co raz więcej osób jest chętnych na moje specjały. Największym powodzeniem cieszą się kołduny litewskie i uszka. Oczywiście najważniejsza w całej pracy jest moja pomocnica niezastąpiona, bez której nie dałabym rady. Nasza wnusia Julcia jako 3 latek też już zna tajniki kuchni. Już nawet pamięta, że gdy ciasto się klei do łapek to trzeba więcej mąki podsypać na stolik :) i na podłogę też oczywiście, ale co tam; W KOŃCU KUCHNIA TO NASZE KRÓLESTWO, a po sobie kuchareczka także sprząta, bo babcia wymaga po całej robocie.
Radzi sobie dzielnie. Babcia musiała wygospodarować jej oddzielny warsztat gdyż nie mieścimy się obie przy jednej stolnicy, bo każda z nas potrzebuje więcej przestrzeni. No cóż....gosposia rośnie na całego.




A babcia, czyli ja , nadal męczę i testuję mój garnek rzymski. Z chlebem już doszłam do wprawy i nie przypalam. Musze przyznać, że chlebek jest pyszniutki i skróciłam jednak sporo czas pieczenia w tym glinianym naczyniu. Tak więc koniec z przypalaniem i dzięki wszystkim za wskazówki i pomocne rady.
Dzięki serdecznie za Wasze ciepłe słowa i budujące maile. Jutro udzielę odpowiedzi na każde pytanie. Tym czasem życzę wszystkim miłej niedzieli z grudniowym uśmiechem.

POZDRAWIAM

wtorek, 27 listopada 2012

NIE ODPUŚCILI MI !

Dzień dobry Wszystkim bez wyjątku!
Po ostatnich pieczeniach tortów moje dzieciaki nie odpuściły mi domowego wypieku. Wcale nie musiałam, a chciałam....i zrobiłam im biszkoptowego przekładańca.
Gdy robiłam ostatnio tort z tymi masami, to maluchy rywalizowały kto szybciej wyliże miskę z pozostałością mas. Tak, tak...bo z tego wypieku chodziło bardziej o te masy.
Ciacho szybkie niesamowicie.
Biszkopt z przepisu już Wam znanego.
  • 5 jaj
  • 3/4 szkl maki pszennej
  • 1/4 szkl maki ziemniaczanej
  • 3/4 szkl cukru
 Białka oddzielamy od żółtek. Ubijamy pianę ze szczyptą soli dodając cukier i żółtka. Na koniec delikatnie dosypujemy mąki mieszając. Ja tę porcje na surowo podzieliłam na dwie części i każdą piekłam oddzielnie na dużej prostokątnej blasze wyłożonej papierem.
Sam biszkopt pieczemy do suchego patyczka w dobrze nagrzanym piekarniku w 160 stopniach (ok 5 - 8 minut)

Masy podawałam już przy ostatnim torciku, ale przypomnę.




Masa zielona JANECZKOWA , którą dzieciaki uwielbiają
  • 900ml zielonego soku o smaku kiwi "Kubuś"
  • 3 budynie śmietankowe.
Ugotować budyń na soku, intensywnie mieszać, gotowe i jeszcze ciepłe wyłożyć na biszkopt.

 Druga masa z serkami homogenizowanymi

  • 400g serka homogenizowanego z wanilią
  • 200ml kremówki
  • 50g cukru pudru

Utrzeć serek z cukrem pudrem, pod koniec stopniowo dodawać zimną śmietanę kremówkę i ubijać aż zrobi się sztywna masa.Wyłożyć na kolejne biszkopty.

Chwila roboty, bo całe 40 minut, ale za to ile radości!!!! zwłaszcza, że moje szkraby same dekorowały całość.

Teraz się pochwalę wyróżnieniem jakie otrzymałam  od JEDYNKI- Jedyneczko, bardzo Ci dziękuję za docenienie mojego kącika

Wedle zaleceń niniejsze nominacji odpowiadam na pytania:
1. Lody czy czekolada? CZEKOLADA
2. Miość czy przyjaźń? I JEDNO I DRUGIE
3. Plaża czy narty? NARTY
4. Wrobel w garsci czy golab na dachu? CIESZYĆ SIĘ TYM CO JEST
5. Popisowe danie? DUŻO TEGO-GŁÓWNIE Z KUCHNI STAROPOLSKIEJ
6. Ukochana książka?  METRO 2033 (OSTATNIO)
7. Najpiekniejsze wspomnienie z dzieciństwa? MOJA BABCIA I WYJAZDY NA KOLONIE
8. Ulubiona knajpa? WIELE
9. Czego Ci brak w życiu najbardziej? ODROBINĘ WIĘCEJ CZASU
10. Co zabralabys/zabralbys na bezludna wyspę? MŁOTEK I SCYZORYK
11. Największe marzenie? BYĆ ZAWSZE ZDROWA, RESZTĄ SAMO PRZYJDZIE



No i jak zawsze w tym momencie mam problem z dalszą nominacją, bo wszystkie Wasze blogi są wspaniałe. Tak więc nominuję każdego ze stałych bywalców mojej kuchni. A oto moje pytania dla Was:

1. co cenisz w ludziach?
2. mięso pieczone czy tort czekoladowy?
3. w wolnej chwili siedzisz, leżysz czy czynnie odpoczywasz?
4. które święta wolisz: zimowe czy wiosenne?
5. Twoje smaki z dzieciństwa to...
6. jesień , zima, wiosna, lato- co wolisz?
7. jesteś osobą o jakim ulubionym kolorze?
8. unikasz polityki czy raczej bacznie śledzisz?
9. Lubisz poznawać nowe smaki w restauracjach?
10. czego nie znosisz robić?

Mam nadzieję, że każdy poczęstuje się tą nominacją z pytaniami. Życzę miłej zabawy

DZIĘKUJĘ SERDECZNIE ZA KAŻDE ODWIEDZINY I SERDECZNIE WAS POZDRAWIAM