< Wilczyca Aga Strzęciwilk: owocówka, ale nie muszka

wtorek, 17 lipca 2012

owocówka, ale nie muszka

Zaczął się sezon wiśniowy. Nie wiem jak u Was, ale u mnie wiśni jest całe mnóstwo. Nie są zbyt kwaśne, bo z braku deszczu owoc jest bardziej słodki. Jednak wiśnie to wiśnie. Porobiłam już trochę w słoiki na kompoty, część zamroziłam.
Nie mogłam się oprzeć by nie zrobić zupy owocowej.
Pomieszałam troszkę smaki, bo zupę zrobiłam wiśniowo jabłkową.
Ta zupa to ulubiona potrawa mojej mamy i moja. Zawsze w lecie zajadałyśmy się obie do tzw. bólu. Moje siostry nie przepadały, tata też nosem kręcił. Teraz jak gotuję wiśniankę czy jabłczankę to przygotowuję to wszystko z myślą o mojej mamie. Nie ma jej wśród nas, ale wspomnień nikt nie odbierze.
Zapraszam więc dziś na zupę owocową.





Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę owocnego dnia!!!! uciekam do pracy. Paaaa

19 komentarzy:

  1. u nas też owocowa rządzi - ja pomieszałam jagody, truskawki i wiśnie, pyyyychaaaaaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takiej mieszanki nie robiłam ale widze, że warta grzechu

      Usuń
  2. Das sieht sehr lecker aus.

    Lach.... immer wenn ich hier bei Dir bin, kommen meine beiden Süßen und suchen die Vögelchen :-)

    Ich wünsche Dir einen schönen Tag.

    Liebe Grüße
    Hilda

    OdpowiedzUsuń
  3. wcięłabym sobie taką zupkę! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie owocowe zupy pamiętam z dzieciństwa :) Babcia bardzo często mi je gotowała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam zupy owocowe!! własnie jabłkową i wiśniową!

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej!!!Właśnie swoim wpisem przypomniałaś mi o zupie owocowej,którą babcia serwowała w czasach mego dzieciństwa:)Po mału wyrabiam się z mą robotą,tak że siądnę i w końcu wywiążę się z zadanej "zabawy":)Buźki Agulek :-)*

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja babcia też gotowała zupę owocową, ale jakoś nigdy za nią przesadnie nie przepadałem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie w domu też nie wszyscy lubią ale ja czasem choć trochę sobie dogodzę

      Usuń
  8. dziękuję za miłe słowa:)))...z zup owocowych to najbardziej jednak jagodową..mój mąż kocha wszelakie zupy owocówki...zwłaszcza wiśniowa:))..a z wiśnio to ja kocham nalewkę...hihihi...ooo właśnie czas nastawić:))))-pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naleweczki dobrej, własnej roboty to i ja nie odmówię

      Usuń
  9. Ja nie przepadam za zupami owocowymi , ale bez owoców żyć nie potrafię.
    Dla mnie jak nie ma w domu owoców to chodzę głodna:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię zupy owocowe:)Zwłaszcza wiśniową:)

    Dziękuję za odwiedziny na blogu i miłe słowa, to dodaje mi twórczych skrzydeł.
    Ślę słoneczne pozdrowienia.
    Peninia ♥

    http://peniniaart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam wiśnie pod każdą postacią!W tym roku przerobiłam na syropy i na nalewkę wiśniową:)Dzisiaj zebrałam wiadereczko jabłek i czeka mnie ciekawy wieczór:) Zupa owocowa wygląda apetycznie- no cóż smaki z dzieciństwa to jest coś! Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  12. Na Twoim talerzu wygląda bardzo apetycznie.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam taka owocówkę, u mnie tez wiśni w brud a i agrestu mnogość:-)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam serdecznie i dziękuję za miłą wizytę