< Wilczyca Aga Strzęciwilk: Wspomnień czar!!!!

niedziela, 15 lipca 2012

Wspomnień czar!!!!

Hortensja w magicznych kolorach upaja od samego rana oczy...

Dzień dobry wszystkim.
Dziś będzie wspomnieniowo ponieważ Aga zaprosiła mnie do ciekawej zabawy.

      DAWNO, DAWNO TEMU...

Zabawa polega na wymienieniu 5 rzeczy kojarzonych z latami dzieciństwa lub młodości. A więc do dzieła:

Chyba jak większość ludzi, dzieciństwo kojarzę ze smakami, zapachami ,z babcią ale tez z muzyką.

Jak smaki to oczywiście kuchnia Babci Jadzi i Babci Ani. Moja babcia Jadzia robiła wspaniałe pierogi. Uwielbiałam z nią jeździć w każdy weekend do lasu po zioła, jagody, na grzyby. Bardzo lubiłam nocować u niej. Pomimo, że mieszka w centrum miasta klimat jej domu jej zawsze niezapomniany. Skrzypiąca podłoga, zapach starych mebli, na kredensie tykający stary zegar wybijający dostojne bim bam co godzinę:))  Zaczarowany czas.
Bardzo lubiłam oglądać TV gdy się już trafiło coś dla dzieci. Niezapomniany Jacek i Agatka to był hicior!!!
Dwie pacynki, a jakże rozkoszne...moja mama nawet mi sprawiła takie i bawiłyśmy się w domu. Jestem z tej epoki, gdzie kultowa była także Gąska Balbina i Pora na Telesfora:))) Telewizja była czarno-biała i człowiek się cieszył, że jest odbiornik w domu.
U babci Ani kochałam wakacje. Stary dom z kuchnią letnią, w której podłoga była wydeptaną ziemią, zapach pieczonego chleba robionego przez babcię, zapach kwiatów najróżniejszych. Tam nie było TV i dzięki Babci za to!!!
Co wieczór słuchałam wraz z siostrami o 19.30 w polskim radio audycji dla dzieci. Słuchowiska radiowe przenosiły mnie w czarodziejski świat bajek. Po dziś dzień uwielbiam radio i często łapiemy o tej samej porze pr.1 by posłuchać audycji dla najmłodszych. Szkoda tylko, że tak rzadko puszczają słuchowiska, zamiast tego są zwykłe audycje. Jak radio to i Rodzina Matysiaków oraz "Lato z Radiem". To było dla mnie rewelacyjne!!!!

Ma być 5 rzeczy w tej zabawie? hmmm.....
1. pierogi z jagodami - daleko im do tych babciowych ale uwielbienie zostało:)

Ostatnio robiłam ale z serem i jagodami. Teraz z samym owocem i ze słodką śmietaną. Totalna rozkosz!!!
2. Programy TV i czarno - biała telewizja
3. Polskie radio
4. Jest jeszcze dużo rzeczy, które przywołują uśmiech na twarzy
5. Z lat młodzieńczych to pamiętam, że mając ok 11 lat zapalczywie zaczęłam słuchać Listy Przebojów Programu 3 i słucham nadal po dziś dzień. Sygnał radiowej trójki i listy to dla mnie wspomnienie tamtych lat z dreszczem na plecach.

Trochę się rozpisałam i rozkręciłam z tymi wspominkami. Bardzo fajna zabawa i dziękuję Agnieszce za zaproszenie.
Chciałabym zaprosić do wzięcia udziału i poczytać ich wspomnienia:
1. Janeczkę
2. Barbaratoja
3.Margarytkę
4.Dominikę
5. Angelę Masę Solną
a tak poza tym zapraszam wszystkich serdecznie do tej zabawy. Myślę, że każdy ma w głowie i w sercu  wspomnienie z tamtych lat, na myśl którego buzia się uśmiecha.


Wspomnień czar, czyli "Dawno, dawno temu..." to bardzo miła lektura i świetna zabawa.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie

7 komentarzy:

  1. O tak wspomnienia z dzieciństwa to były piękne czasy:)))) elementarz moja pierwsza książka do nauki czytania a ten miś plastikowy najlepsza zabawka:) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne wspomnienia! U mnie tez babcina kuchnia - pamiętam takie dziwactwa co nikt ich nie zna, jak np zupa sledziowa, jajeczna i kurze łapki z żołądkami zawinietymi flakami:) I jeszcze Jeziorany i Matysiakowie - sluchowiska które babcia słuchała i jej maszyna ręczna Singer, na której jako dzieciak się bujałam - na pedale :) I kilogramy cudnych guzików, jakie miała babcia i jej meble drewniane - które do dzis stoją z zakazem - ode mnie - na wyrzucanie ich :) Miło powspominać :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne wspomnienia :) moje są trochę podobne - też pierogi z jagodami oraz bułki z twarogiem i dżemem truskawkowym... telewizor u dziadków był, ale jakoś mało kto się nim przejmował obowiązkowa była tylko dobranocka, szczególnie Gumisie :) Letnia kuchnia też była, ale po śmierci babci była głównie przechowalnią sprzętów różnych.... braliśmy stamtąd gęsie skrzydła, które służyły nam za zmiotki :)... całe dnie spędzane w piaskownicy, wśród sosen, u sąsiadów (gdzie były dzieci w naszym wieku), albo na przedszkolnym placu zabaw po drugiej stronie ulicy... ech... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne wspomnienia.Ja to wszystko tez pamiętam o czym piszesz ;) Pierożkami się już częstowałam na fb -pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki Aguś! Teraz cały czas biegam i spotykam się ze wszystkimi, ale jak będę miała więcej czasu na komputer to coś napiszę :) choć prawda jest taka, że ja się jeszcze nie czuję duża hehe :D buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj Aguś!Dziękuję za zaproszenie do zabawy:)Jak tylko znajdę chwilkę czasu to pobawię się w to :)Pozdrawiam serdecznie:)Buźki:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za zaproszenie;-)
    Skorzystam, chociaż prawie wszystko mogłabym przepisać od Ciebie;-)))
    Ale za kilka dni , teraz są u nas dzieci, przyjechały z Wrocławia.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam serdecznie i dziękuję za miłą wizytę