< Wilczyca Aga Strzęciwilk: małe co nie co z cukinii i słodkości Janeczkowe

środa, 10 sierpnia 2011

małe co nie co z cukinii i słodkości Janeczkowe

Jak już pisałam nie uznaję czegoś takiego jak gotowane potrawy z cukinii. Dla mnie to mamałyga nawet jak dorzucimy na koniec gotowania to i tak za chwilę pływa wszystko. Cukinia jest bardzo wodnista więc jej obróbka wstępna i właściwa musi być szybka, bo inaczej się rozciapie. Preferuję raczej smażoną w różnych postaciach. Dziś u nas placki z cukinii.
Robi się je bardzo szybko.

.....................
  • 2 młode cukinie
  • 1 cebula
  • 1 duże jajko lub 2 małe
  • 5 plasterków szynki wędzonej
  • 4 czubate łyżki mąki pszennej
  • sól
  • pieprz
  • olej do smażenia
........................
Cukinie umyć i wytrzeć, ściąć końce. Zetrzeć na tarce jarzynowej na grubych oczkach razem ze skórką. Jeśli cukinia puści zbyt dużo soku, odcisnąć. Dodać jajko, mąkę, sól i pieprz, wymieszać.
Szynkę i cebule drobno pokroić, chwilę podsmażać na łyżce oleju. Przestudzić, dodać do masy i dokładnie wymieszać.
Smażyć na rozgrzanym oleju na złoty kolor
Gotowe placuszki odsączyć na ręczniku papierowym.
Podawać z jogurtem lub słonym twarożkiem.
Bardzo smaczne-polecam
.............................................

Wczoraj przygotowałam bigosik z kapusty jak na bigos przystało, z warzywkami, wędzonką i na żeberkach. Miał być zapas na kilka dni, by po pracy nie stać w kuchni, ale chyba to nie realne, bo wszystkim bardzo smakował i ledwie starczy na jutro.

Jakby nie patrzeć jest nas sporo osób w domu, a mój starszy syn teraz (z tego co zauważyłam) apetyt ma za kilku facetów. I dobrze. Niech rośnie chłopak.
.................................

A teraz coś na słodko. Janeczka na swoim blogu wstawiła ostatnio fajny przepis na ciacho. Postanowiłam wypróbować, bo nie znałam jeszcze takiego ciasta. Dziewczyny chciałyście więc proszę uprzejmie:
Podaję publicznie przepis za zgodą autorki, a tu możecie zobaczyć i poczytać poznawszy osobiście
............................
ღღღღღღKremówka Janeczki ღღღღღღღღღღღღ

Ciasto
  • 2,5 szkl mąki
  • 1 jajko
  • 1 łyżka octu
  • 250g tłuszczu
  • 4 łyżki śmietany
  • trochę soli
Wszystko zagnieść na gładkie ciasto i włożyć na ok. godzinę do lodówki. Potem podzielić na 2 części. Rozwałkować i upiec 2 placki w temp 200 stopni na złoty kolor.
Krem
  • 1 litr mleka
  • 1 szkl cukru (Janeczko, masz rację, więcej cukru nie trzeba)
  • 3 jajka
  • 1 szkl mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 50g masła
  • dużo esencji waniliowej lub cukru waniliowego
Wszystko oprócz mleka i masła wymieszać. Mleko zagotować z masłem i wlać powstałą mieszaninę. Mieszać aż zrobi się gęsty budyń, który natychmiast jeszcze gorący wykładamy na jeden z upieczonych placków. Przykrywamy drugim i kremówka po ostygnięciu gotowa. Można posypać ją cukrem pudrem.

co się działo w domu !!! dzieciaki wartę trzymały i dmuchały by ciasto szybciej wystygło. Zniknęło w mig. Schowałam kawałek by móc spróbować na zimno. Janeczko dziękuję było wyśmienite!!!!!!

I właśnie dlatego piekę zazwyczaj ciasta w nocy gdy śpią maluchy. Wtedy spokojnie wystygnie.

życzę wszystkim dobrego amciu i pozdrawiam Was serdecznie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam serdecznie i dziękuję za miłą wizytę