piątek, 20 stycznia 2012

wyluzowane uda czyli udka faszerowane 2

Witam serdecznie :)  i bardzo ciepło

Z tego co widzę udka faszerowane cieszą się ogromną popularnością. Nie dziwię się, bo sama je lubię przyrządzać i zajadać. Pytacie ciągle o sposób trybowania. Pisałam już we wcześniejszym czasie o tym w tym MIEJSCU ale chętnie zrobię to jeszcze raz. Tym samym nie będę odpisywać na liczne maile tylko ujmę to w jednym poście.
Udka możemy rozbierać z kości w całości razem z podudziem lub same łydki.
Jeżeli mamy całe uda z podudziem zaczynamy od górnego stawu, czyli od bioderka.Powoli nożykiem po kości ściągamy mięsko tak by nie uszkodzić mięśnia i skóry. Gdy dojdziemy do kolanka, w stawie przecinamy ścięgna, wyjmujemy kość udową i zabieramy się do kości w łydce. I tak samo delikatnie nożykiem (lub palcami) wzdłuż kości odłączamy kość od mięśnia. Gdy dojdziemy do stopki chwytamy kość i wyciągamy tak jak zdejmujemy z nóżki :) Ja osobiście zostawiam część na końcu czyli chrząstkę skarpetkową ponieważ gdy udko nafaszeruję to nic nie wypływa z drugiej strony, ale można odciąć końcówkę.
                                                                                                                                

Gdy już mamy skończone trybowanie, mięsko przyprawiamy tak jak nam się zamani do smaku.
Zostawiamy na chwilę by przyprawy i ziółka wsiąkły w środek i robimy farsz.
Wypełnienie udek może być najróżniejsze.
1. udka faszerowane mięsem mielonym: ok 30 dkg mielonego (zależy ile jest udek), jajko, natka pietruszki. Wszystko razem mieszamy i nadziewamy. Można także do mielonego dodać drobno pokrojoną w kostkę paprykę zieloną i czerwoną. Albo mielone z kukurydzą.

2. Udka faszerowane pieczarkami: do tego potrzebne nam pieczarki starte na dużych oczkach lub drobniutko pokrojone, doprawione. Gdy przestygną mieszamy je z jajkiem i faszerujemy udka.

3. Udka faszerowane farszem z serami: ostatnio zachciało nam się czegoś takiego:
  • oliwki zielone
  • papryka czerwona
  • ser feta
  • zioła
  • ewentualnie szczypiorek
wszystko kroimy drobno poza oliwkami, potem mieszamy razem w misce i faszerujemy udka.
Oczywiście można eksperymentować z farszem, dodać więcej gatunków sera czy inne warzywa.
Tak czy owak udka wychodzą zawsze rewelacyjne w smaku, ponieważ mięso drobiowe ma to do siebie, że nasączy się każdym smakiem jaki dodamy.

Trybując całe uda z podudziem trzeba potem te udka ładnie układać do pieczenia, lub spinać wykałaczką. Ja raczej tego nie stosuję, bo mięso gdy się piecze często pęka pod wpływem ściśnięcia. Dlatego wolę same małe udka czyli łydki. Wtedy po włożeniu farszu górę udka zamykamy skórą zawijając ją od spód. Mięso gdy pęcznieje pod wpływem temperatury nie popęka ponieważ ma miejsce by się rozejść i nie wypłynie farsz ze środka. Jedynym warunkiem jest to by nie faszerować na maksa tylko na luźno.



Na filmiku pokazane są zdjęcia trybowania samych łydek, podudzia. Nie ma z tego dużo zdjęć, ponieważ jest to moment pracy ale zobaczyć można. Polecam :)



To by było tyle na dziś. Pozdrawiam serdecznie życząc wilczego apetytu i dziękuję za miłe słowa

16 komentarzy:

  1. Jak robiłam to po raz pierwszy to poszarpałam całe udo :P
    Na szczęście to było wiele lat temu :D
    Teraz wyluzuję nawet po ciemku :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kupiłam dzisiaj ćwiartki... jutro po warsztatach zrobię faszerowane udka;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę i życzę bardzo smacznego!!!!!

      Usuń
  3. Ja jeszcze nigdy tego nie robiłam,ale musi być ten pierwszy raz :)A,że lubię wyzwania więc na pewno to nastąpi.Kocham Twój blog!!!! Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. robiłam już pierś nadziewaną, ale udek jeszcze nie;) dzięki za przepis i pokazanie krok po kroku co i jak, napewno się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. AGa- dzięki za życzenia, Tobie kochana (oczywiście jeśli dziś obchodzisz) również życzę wszystkiego naj naj naj, przede wszystkim zdrówka, powodzenia i samych sukcesów we wszystkim za co się zabierzesz
    :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To sie nafaszerowałaś a mnie ślinka cieknie do pasa:-)
    Mój P sałatkę ze szpinaku wcinał aż Mu sie uszy trzęsły:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo obrazowo przedstawione .Chyba się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  8. witam serdecznie jestem nowicjuszem i na blogu i w kuchni. czy takie udka bez kosci i w przyprawach mozna zamrozic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Anonimie. Oczywiście, że można zamrozić i surowe, wytrybowane i tak samo już upieczone z farszem też można. Kolejny nowy wpis będzie o różnorodności farszów do udek czy kurczaka bez kości, więc zapraszam.

      Usuń
  9. dziekuje bardzo za odpowiedz jak i za pomysł:-), bede chetnie powracac :-)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. ja się jeszcze nie odważyłam, ale może po takiej instrukcji jednak spróbuję...

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam serdecznie i dziękuję za miłą wizytę