< Wilczyca Aga Strzęciwilk: Smaki Lubelszczyzny

sobota, 8 października 2011

Smaki Lubelszczyzny

Nawiązując do tematu Europejskiego Festiwalu Smaków, który niedawno odbył się w naszym grodzie muszę stwierdzić, że najbardziej podobał mi się Konkurs Siedmiu Wspaniałych. Czytałam z zapartym tchem i oglądałam w TV relacje, bo niestety być tam nie mogłam.
Na lubelskim zamku siedmiu szefów kuchni zmierzyło się z potrawami oryginalnymi o wspaniałym , staropolskim smaku ,opartych na starych recepturach. Wcale nie było to proste zadanie. A oto co przygotowano:
  1. Postny barszcz gdzie zamiast jajek musiały być uformowane kulki "jajka" niesamowite zapewne w smaku ,zrobione z białej i barwionej na żółto siekanki szczupakowej. Wszystko przygotowane przez restaurację  "Hades-Szeroka".
  2. Kolejnym smakołykiem  w wykonaniu restauracji  "Koncertowa"  były Naleśniki migdałowe z ryżem. Danie proste ale efektowne i zadziwiłoby swoją wytwornością nie jednego mistrza kuchni w restauracjach światowych.
  3. Karp bez kości -niezwykłe danie z subtelnym smakiem oraz Ciasto z jabłek na rożenkach mogące śmiało zastąpić frytki, to wyróżniona praca ekipy  "Kardamonu"
  4. "Ulice Miasta"  raczyły subtelną polewką rozmarynową
  5. Mistrzostwem świata okazały się również Pierożki smażone z konfektem różanym autorstwa mistrzów z "Siedmiu życzeń”. Suchy, choć nad wyraz dźwięczny staropolski przepis ożył feerią różanych i miodowych smaków oraz aromatów zamkniętych w idealnie smażonym, chrupiącym i delikatnym cieście. 
  6. Zajazd "Marta” z Pułankowic przygotował karkołomny w wykonaniu, a przepyszny w smakowaniu pasztet rybny (łosoś zapiekany w cieście francuskim).
  7. "ulipki z pianą”, staropolskie rurki z bitą śmietaną, a przy nich majestatycznie stał ,oblany bitą śmietaną krzak rozmarynu, wyglądający jak przyprószona śniegiem sosna – barokowa iluzja perfekcji.  
Wszyscy w swojej pracy byli niesamowici, aż zazdroszczę takich umiejętności. Jury nie miało łatwego wyboru jak się domyślam, ale w końcu zwycięzcą został "Siwy Dym” z Celejowa.
Pani Agnieszka Filiks, szefowa kuchni, poza konkursowymi daniami ,przygotowała jeszcze słynnego szczupaka Czernieckiego w jednym kawałku, częściowo gotowanego, częściowo pieczonego i częściowo smażonego, którym zajadać się mieli bohaterowie "Pana Tadeusza”. I choć ta ostatnia propozycja, zgłoszona, jak wiele innych, niejako poza konkursem, nie była oceniana, to z trzech potraw konkursowych wynikało jasno, że szefowej kuchni udało się dokonać niemożliwego. Pozostała wierna literze i zwłaszcza duchowi receptur z czasów Jana Sobieskiego i idealnie trafiła w dzisiejsze upodobania smakowe.
Przyznam szczerze, że chciałabym kiedyś postać gdzieś z boku i popatrzeć jak Pani Agnieszka przygotowuje to wszystko, już nie wspomnę by jej w tym pomagać.


Ale zrobiłam się głodna!
a u mnie dziś grochówka i pierogi lubelskie z borówkami, na przygotowanie jakiegoś szczupaka może skuszę się na święta :)






Pozdrawiam wszystkich bardzo gorąco

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam serdecznie i dziękuję za miłą wizytę