< Wilczyca Aga Strzęciwilk: coś importowanego - SUSHI

piątek, 6 kwietnia 2012

coś importowanego - SUSHI

Dziś coś z kuchni japońskiej. Korzystając z pomysłów Majki można wymodzić wiele ciekawych, nie zbyt drogich dań.
Dziś serwujemy SUSHI

Na nori (algi) rozkładam ryż wymieszany z octem ryżowym, na to kto co chce, u mnie rybka i ogórek. Brzeg smaruję pastą wasabi i zwijam w rulon pomagając sobie matą. Kroję na małe porcje i podaję z sosem sojowym lub octem ryżowym (dla mnie sushi zdecydowanie smaczniejsze jest z octem ryżowym, który dodaje winnego smaku).

 Polecam na dzisiejszą kolację. Jest piątek, dzień postny więc można wykorzystać pomysł.
Dziękuję wszystkim bardzo za każde słówko i za wszystkie wizyty. Życzę wszystkim pogody ducha w ten deszczowy dzień.

Pozdrawiam

6 komentarzy:

  1. Chciałabym kiedyś spróbować tego przysmaku :) hmm, ciekawi mnie ten smak.

    Wesołych i ciepłych Świąt :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Smacznego jajeczka Wielkanocnego,
    dużego zająca czekoladowego,
    zdrowia niezawodnego, wielu radości,
    przez całe Święta samej wesołości.

    Zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt Wielkanocnych,
    pełnych rodzinnego ciepła, wiosennego nastroju...
    życzę tego dla całej rodzinki

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam sushi, ale zabrać się żeby samemu je zrobić jakoś nie mogę :-(

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszce nie próbowałam, ale w końcu się skusze na przygotowanie takich pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Juz od dawna sie zabieram do zrobienia!!! Musze w końcu sprobowac!

    OdpowiedzUsuń
  6. też lubię susi robić smaczne łatwe i inne :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam serdecznie i dziękuję za miłą wizytę