< Wilczyca Aga Strzęciwilk: polski chińczyk i troszki technicznie długaśno

poniedziałek, 12 marca 2012

polski chińczyk i troszki technicznie długaśno

Witam wszystkich serdecznie!
Ostatnio trochę mnie czas pochłania. Nie znoszę biegać po urzędach, jednak cóż....jak mus to mus.
chińszczyzna polszczyzna
Wymyśliłam więc dziś obiadek na szybko.

   POLSKI CHIŃCZYK

Pomyślałam sobie, że danie chińskie przecież też może być w naszym wydaniu. Oczywiście robi się ekspresowo.
Potrzebujemy:
  • ryż 1 szkl. (lub saszetka)
  • koncentrat pomidorowy
  • marchew- pokroić w plastry i wyblanszować
  • fasolka szparagowa (ja wzięłam ze słoika)
  • seler korzeń-pokroić w cienkie słupki-wyblanszować
  • pierś z kurczaka sztuk 1
  • olej
  • pieprz, sól
  • zioła-wedle uznania
  • czosnek
  • sos sojowy
Można wyczyścić lodówkę i wrzucić co się da .
Nastawić ryż w osolonej wodzie z dodatkiem koncentratu, gdy się zagotuje dać mu pobulgotać jeszcze 10 minut, odstawić. Na patelni rozgrzać olej, wrzucić pokrojoną w kawałki pierś, posypać curry, czosnkiem, pieprzem, solą. Na "szybkim " ogniu zesmażyć, potem zmniejszyć ogień i wrzucić plastry marchwi, słupki selerowe i pokrojoną w kawałki fasolkę szparagową. Podlać delikatnie wodą i sosem sojowym ciemnym. Dusić 10 minut.
Odcedzić ryż. Przelać go zimną wodą. Powinien być lekko niedogotowany. Ze względu na koncentrat, nasz ryż ma kolor czerwono pomarańczowy, dodaje to smaku i wizualnie fajnie wygląda. Po 10 minutach duszenia wrzucamy ryż na patelnię do pozostałych składników.Na koniec dorzucamy posiekany czosnek, lubczyk i ciut kolendry. Dokładnie mieszamy. Przykryć i poddusić jeszcze chwilkę.
I gotowe! doprawić do smaku solą i pieprzem

Zaproponuję jeszcze ciacho. Jest to biszkopt przekładany masą serowo truskawkową. Biszkopt nasączany jest sokiem z owoców. Miał być kawowy ale ze względu na dzieciaki wyszło rozkosznie owocowo.

Ciacho pokryte zaczarowaną pierzynką z bitej śmietany i sokiem truskawkowym z owocami podbiło ciachową listę przebojów wśród moich ukochańców. Do tego dałam zwykłe truskawki w cukrze ze słoiczka, które robiłam w lecie.
Mniam, mniam

U nas mało czasu. Pracujemy ciągle nad wyzwaniem szkolnym mojego synia najmłodszego. Powoli widać już efekty. Robimy stroik konkursowy, ozdobę wielkanocną i kartkę. Troszkę pomagam chłopakowi ale widzę, że bardzo ambitnie pracuje nad tym i chce jak najwięcej sam zrobić.
Koncepcja całości jest jednak jego i tego nie zmieniamy.
a oto co nam powoli wychodzi:
Drucikowy koszyczek
żonkile, krokusy i jajo bibułowe-podpowiem gdyby ciężko było poznać


Praca bardzo zespołowa: Julcia kręciła kulki z bibuły, Kuba według własnych koncepcji wyklejał co tylko chciał, a ja coś tam podrzucałam od siebie. Zabawy i przejęcia co nie miara! Jeszcze tylko kartkę musimy zrobić. Na razie główny dowodzący obmyśla technikę. Zobaczymy.....

Bardzo dziękuję za wszystkie słowa jakie zostawiacie tu w mojej kuchni. Motywują i radują. Witam nowych gości.
I zapraszam wszystkich, bo drzwi mojej kuchni zawsze są otwarte dla każdego.

 Na działce też już wiosennie i bardzo mnie cieszą takie widoki. Krokusy szaleją!!!!
Dziękuję za wytrwałość w czytaniu. Trochę dziś się rozpędziłam.
Życzę wszystkim miłej nocki.


POZDRAWIAM SERDECZNIE

16 komentarzy:

  1. Fajnie, że znowu jesteś. Wiesz ja wymyśliłam podobną chińszczyznę, tylko zamiast ryżu dodałam makaron z zupek chińskich "Vifona", bo te moje chłopaki lubią najbardziej. Aha i warzywa starte na tarce i smażone razem z piersią. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę i ja skusić się na opcję z tym makaronem, bo moi też lubią. Dzięki

      Usuń
  2. Mam wielką ochotę wypróbować proponowane danie i chyba zrobię to jutro, mam wszystkie sładniki, ale zastanawiam się czy można by było użyć chińskiej mieszanki warzywnej, może poeksperymentuję?!Ciekawe i bardzo wiosenne te Wasze wspólne prace, życzę jakieś nagrody dla syna, za ten artystyczny trud! Tych kwiatków na działce pozazdroszczę, u mnie tylko czubki listków widać Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danielo, myślę, że dodatki można wymyślać na różne sposoby i będzie wyśmienicie. Życzę smacznego

      Usuń
  3. chińszczyzny - polszczyzny na pewno spróbuje:) a prace Ciekawe:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Polskiego chińczyka zrobię w czwartek na obiado-kolację, Ślubny wtedy do domu wraca;-)
    Czasami i ja chciałabym pobawić się z dziećmi, a nie mam takich możliwości;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, przyjeżdżaj do mnie, moja trójca nadrobi Twoje zaległości.

      Usuń
  5. Bardzo apetyczna ta Twoja chińszczyzna :-) dekoracja świąteczna super, będzie na Wielkanoc jak znalazł :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam!!!!
    Muszę to wypróbować, częściej zaglądać tu do Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  7. A u Ciebie jak zwykle pyszności! Ja chińczyka robię podobnie tylko bez selera (mój ślubny nie cierpi selera)
    Stroik konkursowy wygląda baaardzo ładnie, a jak mogło być inaczej jak działasie tak zgraną paczką :)))))
    Serdeczności :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja selera nie daję dużo gdyż czynię to po kryjomu- też nie przepadają:)) Mam nadzieję, że jakieś przyzwoite miejsce uda nam się zająć

      Usuń
  8. pysznosci u Ciebie takie ciacho to bym zjadla chyba cale od razu :) piekne dekoracje swiateczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, wierzę Ci, że byś zjadła bo mi było trudno się powstrzymać (tym bardziej, że moje wyrzeczenie w poście to post na słodkości)

      Usuń
  9. Lubię jeść i robić taką szybką chińszczyznę .Ciacho rewelacyjne .Dekoracje też.Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  10. Zrobiłam!!!!
    Troszeczkę zmieniłam,bo dałam warzywa mrożone, mieszankę chińską.
    Ekstra obiadek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i super wyszło pewnie. Ja właśnie robiłam tortillę. Napiszę może dziś o tym, tez polecam bo ekspresowo i smacznie tak, że można zemdleć z rozkoszy

      Usuń

Zapraszam serdecznie i dziękuję za miłą wizytę